Epidemia w fantastycznym świecie. „Pustka wietrzna. Polowanie na Morrigan Crow” – recenzja książki

-

Na trzecią część przygód Morrigan Crow musieliśmy dość długo czekać. Nic dziwnego, bowiem jest ona najobszerniejszą ze wszystkich dotychczas wydanych. Pozostałe to: Nevermoor. Przypadki Morrigan Crow i Wundermistrz. Powołanie Morrigan Crow. W najnowszej z książek Jessica Townsend postanowiła zakłócić spokój w Nevermoorze, zsyłając na jego mieszkańców potężną i bardzo niebezpieczną chorobę, rozprzestrzeniającą się w zbliżony sposób do tej, która nawiedza nas w rzeczywistości. Trudno nie zauważyć tego podobieństwa. Jednak nie wiadomo, czy prawdziwe wydarzenia były inspiracją do stworzenia dalszych losów nastoletniego Wundermistrza, czyli dziewczynki nazywanej przez niektórych Harrym Potterem w spódnicy. Jaka epidemia sieje spustoszenie w jej świecie i stanowi fabularny trzon Pustki wietrznej. Polowania na Morrigan Crow? Z pewnością niebezpieczna, destrukcyjna i niepokojąca. Czytana opowieść była mi przez to bliższa i bez problemu mogłam wczuć się w klimat strachu i niepewności charakterystyczny dla przygód bohaterów historii.
Świat to niebezpieczne miejsce

Protagonistką serii z gatunku fantasy dla starszych dzieci (myślę, że co najmniej dziesięciolatków), której wydarzenia rozgrywają się w fikcyjnym Nevermoorze, jest dziewczynka będąca tak zwanym Wundermistrzem. W celu szybkiego przypomnienia: to osoba o ponadprzeciętnych zdolnościach, potężniejszych niż te posiadane przez innych uczniów Towarzystwa Wunderowego. Morrigan posiada moc władania wunderem i w końcu może legalnie kształcić się w Sztukach Niegodziwych. Osoby z takimi umiejętnościami już w Nevermoorze nie istnieją (oprócz Morrigan rzecz jasna), a z pewnością nie mają dobrej renomy za sprawą Ezry Squalla. To on w przeszłości dopuścił się okropnej zbrodni na swoich towarzyszach. Dlatego też tajemnica nastolatki jest ściśle strzeżona. Crow czuje się podekscytowana możliwością rozwoju swojego drygu. Jednak choroba znienacka nawiedzająca miasto i dotykająca wunderzęta sieje wokoło wielki zamęt. Sekret Morrigan może wyjść na jaw, stawiając ją w niekorzystnym świetle. Czy uda jej się znaleźć antidotum na zarazę i pokonać pustkę wietrzną, a co najważniejsze – cofnąć skutki przez nią spowodowane? W tym celu musi zaufać samemu Ezrze. Do końca nie byłam pewna powodzenia tego pomysłu. Nie wiedziałam, jak zakończy się podjęcie ryzyka. Wątpliwości targały nie tylko główną bohaterką, ale także mną. Z niecierpliwością oczekiwałam na finał historii i drżałam o los tej niezwykłej krainy.

Czy warto?

Od premiery pierwszego i drugiego tomu minęło już dużo czasu. Z pewnością osoby, które je czytały, trochę zapomniały o wydarzeniach w nich opisanych, więc sięgając po trzecią część, może towarzyszyć im niepewność co do tego, jak odnajdą się w fabule. Ja miałam takie właśnie wątpliwości. Przebiegło mi przez myśl, czy nie warto przypomnieć sobie wcześniej wydanych historii. Jednak postanowiłam zaryzykować i cieszę się, gdyż okazało się, że autorka zadbała o fanów Morrigan Crow. W jaki sposób? Otóż subtelnie i nienachalnie oraz bez zbędnych opisów rozbudowała wątki, które miały jakieś powiązania z wcześniejszymi tomami, by przypomnieć czytelnikom ich meritum. Dlatego też wiele mi to wyjaśniło i sprawiło, że wszystko logicznie poukładałam sobie w głowie. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ponownie przeczytać dwie poprzednie powieści, ale nawet bez tego odbiór trzeciej będzie przyjemny i bezproblemowy. Z pewnością jest to historia, przy której trzeba spędzić nieco więcej czasu, bowiem ma ponad pięćset siedemdziesiąt stron. Na szczęście zawrotna akcja do tego zachęca. Wydarzenia w niej opisywane nie były mi obojętne i z ciekawością kartkowałam książkę, aby poznać dalszą część opowieści.

Wszystko gra

Warto zaznaczyć, że seria o Morrigan Crow jest adresowana do dzieci. Oczywiście niektóre z nich mogą przerazić się objętością trzeciej części, dlatego całość polecam raczej tym, którzy lubią czytać fantastyczne historie. Bez wahania zaręczam, że również niejeden dorosły z chęcią po nią sięgnie.

Mamy tu bowiem do czynienia z książką z najwyższej półki. Przemyślana fabuła i misternie skonstruowany świat to nie jedyne jej atuty. Kolejną zaletą są bohaterowie – wykreowani i przedstawieni w szczegółowy oraz klarowny sposób. W Pustce wietrznej prym wiodą wunderzęta, czyli postaci z wyglądu przypominające zarówno zwierzęta, jak i ludzi, potrafiące mówić oraz posiadające nadprzyrodzone zdolności. Na podziw zasługuje także szczegółowe przedstawienie reguł i zasad panujących w Nevermoorze. Niemal wszystkie prawidłowości tam panujące są zrozumiałe, a mieszkańcy tego uniwersum zaprezentowani w drobiazgowy sposób, dlatego z łatwością można sobie o nich wyrobić własne zdanie. Każdy detal składa się na interesującą w odbiorze całość i choć momentami niektóre sceny wydają się nieco skomplikowane, to jednak po chwilowym przemyśleniu nabierają sensu, powodując dość szybkie przyswojenie danego fragmentu powieści.


Rozwijając temat bohaterów powieści, trzeba dodać klika słów więcej o jednostce 919, której członkinią jest Morrigan Crow. Każda z osób do niej należących ma swój dryg. Razem tworzą drużynę, ale niekiedy dochodzi pomiędzy nimi do scysji. Najbliższymi przyjaciółmi protagonistki są  Hawthorn i Cadence. Ten pierwszy potrafi rozmawiać ze smokami i jeździć na nich. Ma także zwariowaną rodzinę, której perypetie zawsze wprawiają w dobry nastrój. Bez problemu można też zaobserwować, jak w grupie uczniów dochodzi do podziałów, ale mimo wszystko jeżeli trzeba, wszyscy potrafią się zmobilizować i działać dla wspólnego dobra. Szczególną rolę w tej części otrzymała Ana, posiadająca zdolności medyczne. Ze względu na nie współpracuje ze służbą zdrowia i pomaga w walce z chorobą.

Każda ze wspomnianych postaci jest różna pod względem charakteru i osobowości, dlatego tworzą ciekawą grupę, do której sama chciałabym należeć. Bez wątpienia świat Nevermooru i jego mieszkańcy, choć nierzeczywiści, stali się mi bliscy.

Chaos i spustoszenie

Wątek epidemii jest przedstawiony w powieści realistycznie. Możemy z trwogą obserwować, jak wirus znienacka pojawia się w społeczności Nevermooru i sieje tam spustoszenie. Zagraża nie tylko samym zarażonym, ale także tym, którzy mają z nimi jakąkolwiek styczność. Konsekwencje choroby są straszne i nieodwracalne. Władze i ludzie szukają winnych.

Autorce znakomicie udało się oddać powagę, ale także beznadziejność całej sytuacji. Sami w rzeczywistości mamy za sobą podobne przeżycia, więc jest nam łatwiej zrozumieć skalę tego problemu. Chociaż wszyscy wiedzą, iż powinni grać do jednej bramki, to niestety zbyt często o tym zapominają. Decyzje władz, wyroki społeczeństwa, bezradność lekarzy wywołują strach i trwogę, co w konsekwencji sieje chaos i spustoszenie. Z każdym rozdziałem pojawiają się kolejne przeszkody, które bohaterowie muszą pokonać. Byłam ciekawa, jak potoczy się dalej akcja. Tą opowieścią się po prostu żyje podczas jej czytania.

Emocji w trzecim tomie zatem nie brakuje. Historia o chorobie zwanej pustką wietrzną jest momentami nieco drastyczna i krwawa oraz smutna i wzruszająca. Nierówna walka i próba przetrwania to dwa określenia, które mogą ją reklamować. Choć w pełni nie oddają jej rozmachu, ale na pewno do niej pasują.

Sojusz z wrogiem

Oprócz starań pokonania epidemii i odwrócenia jej skutków, główna bohaterka stanie także przed innymi problemami oraz dylematami. Najwięcej niepewności wzbudza propozycja Squalla. Nie wiedziałam, czy jego intencje są szczere. Doskonale rozumiałam wątpliwości targające Morrigan i kibicowałam jej, aby decyzja, którą podjęła, okazała się tą właściwą. Chciałam, by wszystko skończyło się dobrze. Czy tak się stało, musicie przekonać się sami. Niewątpliwie Pustka wietrzna. Polowanie na Morrigan Crow to powieść dopracowana, przemyślana i stanowiąca dowód ciężkiej literackiej pracy. Nevermoor to świat mogący zaistnieć w fantastyce i zyskać szerokie grono zadowolonych odbiorców. Ja z pewnością się już do nich zaliczam.

Tytuł: Pustka wietrzna. Polowanie na Morrigan Crow

Autor: Jessica Townsend

Wydawnictwo: Media Rodzina

Ilość stron: 576

ISBN: 9788380089082

Więcej informacji TUTAJ

podsumowanie

Ocena
8.5

Komentarz

Jak poradzą sobie z problemem epidemii mieszkańcy Nevermooru? Kiedy do akcji wkracza Morrigan Crow, wszystko staje się możliwe! Szkoda, że wśród nas nie ma takiego Wundermistrza, ale... jest on, a raczej ona, bohaterką książek dla dzieci autorstwa Jessiki Townsend. I warto ją poznać. Trzeci tom serii porywa zawrotnym tempem i choć może przestraszyć objętością, to zaręczam, że te obawy są niepotrzebne. Wystarczy otworzyć powieść i po prostu się w niej zaczytać. To takie proste. Do dzieła!
Paulina Adamczuk
Indywidualistka szukająca nowych wyzwań. Pasjonatka literatury z zamiłowaniem do kryminałów, uwielbia zagadki i mroczne klimaty. Chętnie buja w obłokach oderwana od rzeczywistości poznając fantastyczny świat popkultury. Specjalista od spraw nieziemskich - nic, co trudne nie jest jej straszne. Nie zaczyna dnia bez uśmiechu, czarnej kawy i dobrej książki.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu