Trudno oszukać przeznaczenie oraz swoje… pragnienie. „Jeśli jakimś cudem… ” – recenzja książki

-

Jak przyznaje sama L. J. Shein w podziękowaniach zamieszczonych na ostatnich stronach książki, Jeśli jakimś cudem… to powieść zupełnie inna niż te, które napisała wcześniej. Nie wiem, czy to dobra, czy może zła wiadomość, gdyż pierwszy raz z jej twórczością miałam do czynienia właśnie przy tym tytule, ale jedno jest pewne: ta opowieść udała się autorce znakomicie. Jest w niej wszystko, czego oczekuję od literatury rozrywkowej w nurcie komedii romantyczno-erotycznej. Co takiego? Morze miłości, jezioro groteski, rzeka nieprzyzwoitości i strumień groteski. A nad tym wszystkim roztacza się obłok magii…
Rodzice są ważni

Chociaż L. J. Shein napisała lekką, a więc rozrywkową powieść, to okazuje się, że nie jest ona pozbawiona sensu i głębszego przekazu. Za to ją właśnie polubiłam i mam nadzieję, iż kolejne książki, które wyda, będą podobne do tej.

>>Polecamy: Czy dobrze jest żyć wiecznie? „Klub samobójców” — recenzja książki<<

Jednym z tematów, jakie pośrednio w swojej historii poruszyła autorka, jest więź dziecka z ojcem. Główną bohaterkę Aurorę wychowuje tylko matka. Dziewczyna nigdy nie poznała swojego taty, ale czuje tęsknotę za nim i kiedy dowiaduje się o jego śmierci, wyrusza z Ameryki do Irlandii, by złożyć mu ostatni hołd przy grobie. Już na tym etapie czytelnik może zauważyć, jak ważnym człowiekiem był dla protagonistki ojciec. Ona, mimo iż nie miała z nim bezpośredniego kontaktu, darzy go uczuciem. Nie był on głową rodziny, jedynie dawcą nasienia, ale córka okazuje mu szacunek i dobrze o nim myśli.

Inaczej wygląda jej relacja z matką, chociaż ten wątek też w ostateczności zaskoczy każdego czytelnika…

Jedna noc wystarczy

Rory (zdrobnienie od Aurory) w Irlandii spotyka przystojnego ulicznego grajka. Malachy to typ, którego kochają wszystkie dziewczyny. Pomiędzy parą od razu zaczyna iskrzyć.

Pomysł na fabułę wydaje się szalony, nierzeczywisty, rodem z kosmosu. I taki właśnie jest. Jednak w tym także tkwi urok tej historii. Podoba mi się to odrealnienie, ten spontaniczny przebieg akcji, poddanie się chwili, branie życia garściami. Zarówno opowieść, jak i styl pisania autorki mają podobne cechy. Słowa twórczyni sprawiają, iż odnosimy wrażenie jakbyśmy płynęli poprzez wzburzone morze, pchani wiatrem napędzanym jej idealnie dobranymi zdaniami, które układają się w jeden pasjonujący i niepowtarzalny rejs. Powieść tę czyta się więc szybko i z największą przyjemnością.


Erotyka i humor w najlepszym wydaniu

Potencjalni czytelnicy powinni być przygotowani także na opisy dość często przewijających się scen erotycznych i specyficzne poczucie humoru. Mimo iż niektóre akty mogą szokować, to w większości przypadków są one przekazywane bez zbędnych szczegółów, nakreślając tło owych intymnych zbliżeń oraz przybliżając z wyczuciem ich pierwszy plan. Na pewno da się je odbierać bez odruchu wymiotnego.

Tak naprawdę podczas lektury mimowolnie uśmiechałam się do siebie. Ta książka sprawiła, że zapominałam o rzeczywistości. Chciałam ją czytać i czytać. Byłam ciekawa rozwoju akcji. Naprawdę jestem pod jej wrażeniem i cieszę się, że dostała okładkę pozbawioną gołej klaty umięśnionego mężczyzny. Dawno przy żadnej powieści tak dobrze się nie bawiłam, jednocześnie przeżywając to, co się w niej działo.

Rodzinna tajemnica i miłość w tle

Kolejne brawa dla autorki należą się za wplecenie w całą historię rodzinnej tajemnicy. Stopniowe podsycanie atmosfery i ujawnianie przeszłości, podtrzymując przy tym napięcie oraz ciekawość czytelnika, to właśnie udało jej się znakomicie. Byłam zaskoczona takim rozwojem fabuły, tym że Shein zdecydowała się podążyć w nieco mrocznym kierunku. Nie brakuje zatem w tej książce również dramatyzmu, cierpienia i niepewności o dalszy rozwój wydarzeń.

Historia bohaterów jest także przykładem niepoprawnego romantyzmu i wielkiej miłość. Bohaterowie na drodze do swojego szczęścia natrafiają na wiele przeszkód, ale mimo wszystko w każdym ich zachowaniu da się odczuć tę abstrakcyjną wręcz więź i przyciąganie ku sobie. Chciałoby się rzec, że taka miłość się nie zdarza, ale pomarzyć i wierzyć zawsze warto, a na pewno nie zaszkodzi przeczytać Jeśli jakimś cudem… Dobry humor przy niej macie zagwarantowany.

jeśli jakimś cudem...Tytuł: Jeśli jakimś cudem

Autorka: L. J. Shein

Liczba stron: 400

Wydawnictwo: Kobiece

EAN: 9788367069489

Więcej informacji TUTAJ

podsumowanie

Ocena
8.5

Komentarz

„Jeśli jakimś cudem...” to książka, która pozytywnie zaskakuje. Chcecie mimowolnie uśmiechać się podczas czytania? Proszę bardzo – L. J. Shein wam to zapewni. Właśnie tą nietuzinkową, zbzikowaną, lecz także romantyczną historią o miłości, ale wiecie – taką niepozbawioną przekazu i głębszego sensu. Naprawdę dobrą, bardzo dobrą.
Paulina Adamczuk
Indywidualistka szukająca nowych wyzwań. Pasjonatka literatury z zamiłowaniem do kryminałów, uwielbia zagadki i mroczne klimaty. Chętnie buja w obłokach oderwana od rzeczywistości poznając fantastyczny świat popkultury. Specjalista od spraw nieziemskich - nic, co trudne nie jest jej straszne. Nie zaczyna dnia bez uśmiechu, czarnej kawy i dobrej książki.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu

„Jeśli jakimś cudem...” to książka, która pozytywnie zaskakuje. Chcecie mimowolnie uśmiechać się podczas czytania? Proszę bardzo – L. J. Shein wam to zapewni. Właśnie tą nietuzinkową, zbzikowaną, lecz także romantyczną historią o miłości, ale wiecie – taką niepozbawioną przekazu i głębszego sensu. Naprawdę dobrą, bardzo dobrą. Trudno oszukać przeznaczenie oraz swoje… pragnienie. „Jeśli jakimś cudem… ” – recenzja książki