Wycinek historii. „11 września 2001. Dzień, w którym runął świat” – recenzja komiksu

-

Dwadzieścia lat temu dwa uprowadzone przez terrorystów samoloty wbiły się w bliźniacze wieże World Trade Center, nieodwracalnie zmieniając losy świata. O samym tym wydarzeniu, jak również jego konsekwencjach, stworzono już wiele reportaży, opracowań, analiz, dokumentów i – nie ukrywajmy – teorii spiskowych. W rocznicę ataku na WTC, dwójka francuskich artystów, Baptiste Bouthier i Héloïse Chochois, przygotowała popularnonaukowy, lekko fabularyzowany komiks, powiadający o 11 września i efekcie domina, zapoczątkowanego przez upadek bliźniaczych wież.
Podróż pełna wspomnień

Historia Bouthiera i Chochois zaczyna się we wrześniu 2021 roku, gdy trzydziestotrzyletnia Francuzka Juliette wsiada na pokład samolotu lecącego do Nowego Jorku, gdzie ma się spotkać z kuzynką. Taka podróż łączy się nierozerwalnie ze wspomnieniem sprzed dwudziestu lat, to wówczas, jeszcze jako uczennica trzeciej klasy college’u – naszego byłego już gimnazjum – po raz pierwszy usłyszała o zamachu tuż po tym, jak samolot wleciał w pierwszą wieżę. Wycinki z życia przeplata rzeczowymi, prawie reporterskimi informacjami, opisującymi chronologię 11 września – tak z perspektywy obserwujących wydarzenia z ulicy, jak również pracujących wówczas w WTC osób, czy strażaków z okolicznych remiz, którzy całkiem dosłownie rzucili wszystko i pojechali w nieznane nieść pomoc. Czytamy o przemowach George’a W. Busha, ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, o Patriot Act, ustawie dającej służbom specjalnym niewyobrażalne prawa do inwigilowania nie tylko obywateli własnego kraju. A także o naciskach lobbystów, doprowadzających do „wojny z terroryzmem” w Afganistanie, jak również do umotywowanej konfabulacją oraz kłamstwem inwazji na Iran. Czy tego chcemy bowiem czy nie – wpływ ataku z 11 września odczuwamy do dzisiaj, zwłaszcza że wielu polityków oraz osób zainteresowanych zbiciem szeroko rozumianego kapitału, wykorzystało tę tragedię instrumentalnie, dla własnych celów.

Komiksowe źródło wiedzy

11 września 2001. Dzień, w którym runął świat nie należy do komiksów, do których jesteśmy, w zasadzie, przyzwyczajone i przyzwyczajeni – próżno tu szukać bohaterów, przygód, zawiązania czy rozwiązania akcji. To bowiem nie opowieść-rozrywka, a raczej komiks popularnonaukowy, rozrysowujący nie tylko zamach na WTC, ale również jego konsekwencje geopolityczne. Podróż Juliette oraz jej wspomnienia sprzed dwudziestu lat są jedynie szkieletową konstrukcją, na której Buthier i Chochois budują narrację o 11 września. Przy czym starają się nie tylko opowiedzieć wyłącznie o zamachu, a nakreślają szerszy kontekst geopolityczny w naprawdę przystępny sposób.

To jednak nie jest kompleksowa, pogłębiona analiza, o czym warto pamiętać, ale też nie taki był cel tego wydanego w 20. rocznicę zamachu komiksu – i to po prostu widać. Wydaje się, że twórcy przede wszystkim chcieli dotrzeć do tych, którzy niechętnie czytają skomplikowane, opasłe, pozornie bardziej „poważne” opracowania, a wciąż chcących znaleźć informacje na interesujący ich temat. Z drugiej strony komiks kierowany jest do osób tak pamiętających, co robili 11 września, jak Juliette, jak również, a może przede wszystkim, do tych, którzy i które byli jeszcze zbyt mali, albo – jeszcze się nie urodzili, aby posiadać jakiekolwiek wspomnienia związane z dniem zamachu. Pod tym względem omawiana tu praca podaje najważniejsze informacje w naprawdę przystępny sposób, wskazując przy tym nie tylko na same suche wydarzenia, ale także na nastroje Nowojorczyków oraz reszty świata w trakcie zamachów, tuż po nich, jak również miesiące i lata później.

Rysowany rozdział historii współczesnej

Wykorzystywanie nowych formatów narracyjnych – w tym komiksu – do opowiadania o istotnych momentach w dziejach świata jest naprawdę strzałem w dziesiątkę. A jeśli jeszcze zostaną one tak sprawnie i klarownie opisane, jak w przypadku 11 września 2001. Dzień, w którym runął świat – tym bardziej podobnym rozwiązaniom należy przyklasnąć. Jednocześnie dla starszych czytelników omawiany tom stanowi tak ładnie narysowaną ciekawostkę do poczytania, albo rocznicowe powrócenie wspomnieniami do wydarzeń sprzed dwóch dekad. W przypadku zaś młodszych odbiorców, którzy nie pamiętają, bądź nie mogą pamiętać wydarzeń z 11 września, można ten komiks wykorzystać instrumentalnie i użyć go, aby opowiedzieć im o tym, co się wówczas wydarzyło i dlaczego jest to, nawet dzisiaj, po dwudziestu latach, takie istotne. Dlatego sprawdzi się on również na szkolnych lekcjach jako lektura uzupełniająca na wiedzy o społeczeństwie, o kulturze czy historii.

 

Tytuł: 11 września 2001. Dzień, w którym runął świat


Scenariusz: Baptiste Bouthier

Ilustracje: Héloïse Chochois

Liczba stron: 144

Wydawnictwo: Non Stop Comics

podsumowanie

Ocena
9

Komentarz

11 września 2001 roku runął może nie tyle świat, co jego ówczesne status quo, doprowadzając do bezsensownej śmierci pracowników World Trade Center, a także zaważając na dalszej geopolityce, niekoniecznie w sposób przez zamachowców pożądany. Komiks Baptiste’a Bouthiera i Héloïse Chochois w sposób przystępny opowiada o tamtych wydarzeniach i jego konsekwencjach, nie ulegając patosowi czy martyrologii, w jaką popadały dokumenty i filmy tworzone w Stanach Zjednoczonych nawet w dekadę po tym zamachu.
Agata Włodarczykhttp://palacwiedzmy.wordpress.com
Nie ma bio, bo szydełkuje cthulusienki.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu