Wojenna rewolucja. „Digimon Card Game BT-5: Battle of Omni” – prezentacja dodatku

-

Piąty dodatek do Digimon Card Game, zatytułowany Battle of Omni (w oryginale Battle of Omega), pojawił się na japońskim rynku w lutym 2021 roku. Światowa premiera odbyła się sześć miesięcy później. Rozszerzenie składa się ze 112 kart (44 common, 30 uncommon, 26 rare, 10 super rare i 2 secret rare), wśród nich, oprócz wspomnianych w tytule Omnimonów, pojawiają się digimony i/lub tamerzy, znani między innymi z seriali Digimon Xros Wars i Digimon Adventure: oraz gry Digimon Story: Cyber Sleuth.

Zupełną nowością są białe karty tamerów i opcji, nieobecne w poprzednich dodatkach. Ponadto czerwone i niebieskie talie w końcu doczekały się digimonów poziomu 4, ze zdolnością blokowania o koszcie ewolucji 1, co znacznie przyśpiesza rozgrywkę i pozwala na lepsze gospodarowanie punktami pamięci. Piąty dodatek wdraża również nową zdolność zwaną Blitz, umożliwiającą atak, gdy teoretycznie powinna rozpocząć się tura przeciwnika. Celem niniejszego tekstu jest przedstawienie ważniejszych kart, które pojawiły się w piątym dodatku do Digimon Card Game.

>> Polecamy: Powrót Digimonów. „Digimon Card Game Starter Deck 1-3” – krótko o nowych taliach <<
Digi Xros!

Digimon Xros Wars wprowadziło do digimonowego uniwersum nowy sposób ewolucji, zwany Digi Xros, polegający na łączeniu dwóch lub więcej stworków w potężne potwory, przypominające swym wyglądem zordy z Power Rangers. Najnowsza gra karciana nie znalazła jeszcze sposobu na to, aby dobrze odwzorować tę przemianę, jednak gwiazda serialu – Shoutmon – oraz niektóre z jego kolejnych form, znalazły swe miejsce w piątym dodatku, wynosząc czerwone talie na wyżyny destrukcji.

Kluczowym zagraniem jest tutaj wyewoluowanie Shoutmona DX (BT5-019) posiadającego zdolność Blitz, który w momencie przemiany dodaje do łańcucha swych ewolucji jednego czerwonego digimona dowolnego poziomu (marne odzwierciedlenie Digi Xrosów), zyskując tym samym potężne dziedziczone efekty. Ponadto, za każdego OmniShoutmona (BT5-014) oraz ZeigGreymona (BT5-017) możemy zniszczyć jednego stwora przeciwnika, który ma 5000 punktów ataku lub mniej. Jakby tego było mało, Shoutmon DX jest poziomu 6, jednak potrafi ewoluować z czerwonych digimonów poziomu 5 lub 6. W praktyce możemy więc przemienić Shoutmona DX w Shoutmona DX za zaledwie dwa punkty pamięci i wrzucić kolejne czerwone stwory do jego łańcucha ewolucji. Najrozsądniejsze wydaje się więc dodawanie digimonów posiadających dziedziczony efekt security attack +, pozwalający na niszczenie większej liczby tarcz podczas ataku (takim stworem jest choćby wspomniany wcześniej OmniShoutmon), co daje nam perfekcyjną maszynę do zabijania.

Nadchodzi epoka lodowcowa 


Chociaż niebieskie talie, oparte na Imperialdramonie Dragon Mode (BT3-031), nadal są turniejowo grywalne, ich mechanika w żaden sposób nie wykorzystuje pierwotnych założeń błękitnego koloru, czyli trashowania ewolucji u digimonów przeciwnika i czerpania z tego różnorakich korzyści. Lodowy Hexeblaumon (BT5-032) i jego wcześniejsze formy dostępne w Battle of Omni, stanowczo zmieniają ten stan rzeczy sprawiając, że oparte na nich decki stają się poważnymi kandydatami do zajmowania wysokich miejsc w turniejach.

Podstawę mechaniki stanowi tutaj oczywiście usuwanie wcześniejszych form digimonów przeciwnika. W tej roli świetnie sprawdzają się Paledramon (BT5-025) oraz kolejne stadium jego rozwoju, czyli CrysPaledramon (BT5-028), które w momencie ewolucji kasują karty digiewolucji, pozbawiając potwory wroga dziedziczonych zdolności oraz możliwości aktywowania takich efektów jak Digi-Burst (pozbywanie się wcześniejszych form u własnych stworów, celem uzyskania benefitów). Wisienką na torcie jest oczywiście wspomniany wcześniej Hexeblaumon. Podczas ataku może skasować on do dwóch wcześniejszych form u jednego ze stworów przeciwnika. Ponadto, jeśli w momencie ataku na tarcze oponenta jakikolwiek z jego digimonów nie ma ewolucji, Hexeblaumon otrzymuje jamming – zdolność umożliwiającą mu przeżycie potyczki ze wszystkimi stworami ukrytymi w obronie drugiego gracza. Jakby tego było mało, tak długo jak Hexeblaumon jest obecny na polu, potwory wroga pozbawione wcześniejszych form, nie mogą atakować ani blokować.

Obowiązkowym uzupełnieniem tego typu talii są karty: Gomamon (P-004) oraz Bulucomon (BT5-022), dodające nam punkty pamięci, gdy digiewolucje wroga są kasowane, oraz Sora Takenouchi & Joe Kido (BT5-088), stanowiąca dodatkowy memory boost, pozwalająca również na trashowanie.

Czas rycerzy

Żółte talie są broken już od dłuższego czasu i niestety piąty dodatek nie zmienia tego stanu rzeczy. Kasowanie digimonów przeciwnika poprzez zmniejszanie ich ataku do zera jest bardzo brutalną metodą na zwycięstwo. Wcześniejsze talie opierały się głównie na zbudowaniu WarGreymona (BT4-048) i redukcji mocy oponentów dzięki dziedziczonym efektom digiewolucji lub Digi-Burstowi. Wraz z nastaniem Battle of Omni, ten stan rzeczy uległ zmianie. Gwiazdą żółtych decków jest teraz LordKnightmon (BT5-045), który podczas ataku pozwala na darmowe zagranie żółtego digimona poziomu 3 lub żółtego digimona typu warrior. Ponadto za każdego stworka obecnego na naszym polu gry, zyskuje on dodatkowy 1000 do punktów ataku (bazowo ma 11000). Co to oznacza? Najnowszy dodatek wprowadza trzy karty, umożliwiające kasowanie stworów wroga. Starmons (BT5-035) posiadają efekt on play, redukujący punkty ataku jednego digimona oponenta o 1000 za każdego potwora na naszym polu gry; Knightmon, z efektem on play, obniża o 4000, a Spiral Masquerade (BT5-099), po aktywacji, daje efekt podobny do Starmons, jednak zmniejsza o 2000 więcej. Ponadto może być użyte tyle razy, ile potworów mamy obecnie na stole. W połączeniu z efektem LordKnightmona, pozwala to na zapełnianie pola digimonami za darmo (przykładowo koszt normalnego zagrania Knightmona to aż 7 punktów pamięci) i czerpanie benefitów z ich ogromnej liczby. Jako środek ostatecznie pozbawiający wroga jego armii, można zastosować Spiral Masquerade.

Battle of Omni wprowadza również długo oczekiwaną bohaterkę Digimon Tamers – Renamon (BT5-036) i jej ewolucje, niestety na chwilę obecną efekty zmniejszające atak potworów kryjących się w tarczach przeciwnika nie wydają się specjalnie użyteczne.

Uboga szata roślinna

W porównaniu do czerwonego, niebieskiego i żółtego koloru, zielony tym razem nie otrzymał praktycznie żadnych użytecznych kart. Rafflesimon (BT5-056), wzmacniająca talie z efektem Digi-Burst, mogąca ewoluować z digimonów poziomu 5 lub 6, wydaje się ciekawa, jednak należy pamiętać, że do aktywacji owej zdolności potrzebuje dwóch stworów w swoim łańcuchu ewolucji, co w dobie Hexeblaumona jest ciężko wykonalne. Ponadto masowe kasowanie deckami na LordKnightmonach lub Shoutmonach DX zdecydowanie uniemożliwia utrzymanie czegokolwiek na polu. Obowiązkową kartą dla zielonych talii jest natomiast Izzy Izumi & Mimi Tachikawa (BT5-089). Na początku tury dodaje nam ona dwa punkty pamięci, jeśli przeciwnik ma suspendowanego digimona. Ponadto, w trakcie naszego ataku stworem poziomu 5, pozwala na odkrycie 3 kart z góry decku. Jeśli wśród nich jest digimon poziomu 6, to nasz walczący digimon może ewoluować w niego za darmo.

Chaos na polu walki

Fioletowe talie od zawsze były najbardziej skomplikowanym typem decków. Kasowanie własnych digimonów celem pozbycia się stworów wroga, a następnie przywracanie naszych towarzyszy na pole gry, wymaga nie lada wprawy. Jedno złe zagranie może przesądzić o losie rozgrywki, jednak fioletowa talia, w rękach doświadczonego gracza, jest w stanie zdziałać wiele.

ChaosGallantmon (BT5-081) w momencie ewolucji pozwala na skasowanie jednego z naszych digimonów, celem usunięcia stwora wroga o poziomie 5 lub niższym. Ponadto w momencie, gdy pozbywamy się własnego potworka, możemy za darmo przyzwać innego z kosza. Musi on być fioletowym digimonem poziomu 3, a jego efekty on play nie są aktywowane. Z ChaosGallantmonem idealnie współgra Guilmon (BT5-071), który w momencie usuwania w wyniku efektu karty daje nam 1 punkt pamięci. Ponadto, jeśli w łańcuchu przemian ChaosGallantmona znajdują się BlackGrowlmon (BT5-076) oraz BlackWarGrowlmon (BT5-079), to dzięki kasowaniu digimonów nasz wojownik chaosu będzie mógł niszczyć jedną dodatkową tarczę oraz raz na turę zostać odtapowanym, co umożliwi mu kolejny atak i szybkie wykończenie wroga.

Battle of Omni wprowadza również dwie karty, która stanowią świetne uzupełnienie fioletowych decków – są to Omnimon Zwart Defeat (BT5-112) oraz Omnimon Zwart (BT5-087). Pierwszy z nich, w momencie ewolucji, pozwala na skasowanie jednej karty tamera u przeciwnika, co dotychczas w ogóle nie było możliwe. Ponadto, gdy znajduje się w naszych tarczach, to po ataku wroga będziemy mogli go zagrać zupełnie za darmo, a w trakcie skasowania zabierze ze sobą na tamten świat dowolnego digimona oponenta. Drugi z nich, w momencie ewolucji, trashuje trzy karty z góry naszej talii, jednak w zamian pozwala na przyzwanie ze śmietnika dwóch czarnych lub fioletowych digimonów o koszcie zagrania 8, zupełnie za darmo. Ponadto, jeśli w momencie ataku usuniemy z jego łańcucha ewolucji kartę poziomu 6, będziemy mogli pozbawić przeciwnika jednego stwora kosztującego 12 lub mniej.

Multiplikacja diabłów 

Głównym przeciwnikiem protagonistów z filmu Digimon Adventure: Bokura no War Game był Keramon, który z biegiem czasu ewoluował w Diaboromona, potężnego stwora, kopiującego się w nieskończoność. Wraz z nastaniem piątego dodatku, czarne talie oparte właśnie na Diaboromonie, w końcu dostały odpowiedni support.

Keramon (BT5-059), po zagraniu w pole, pozwala na odsłonięcie 5 kart z góry talii i dobranie 1 digimona typu unidentified (czyli dowolnej formy Diaboromona) oraz 1 Araty Sanady (BT5-090) – jednego z protagonistów gry Digimon Story: Cyber Sleuth, którego partnerem był Diaboromon właśnie, co znacząco przyśpiesza poszukiwania niezbędnych kart. Arata na początku naszej tury dodaje nam 1 punkt pamięci, jeśli w koszu mamy digimona typu unidentified, ponadto, gdy jeden ze stworów ewoluuje w Diaboromona, możemy zatapować Aratę, aby stworzyć kopię jego diabelskiego partnera. W połączeniu z Diaboromonem (P-016), który dostaje security attack +1 za każdego digimona o takiej samej nazwie w polu, tworzy to niemal zabójczą kombinację (piszę niemal, ponieważ nigdy nie wiemy czy w tarczach przeciwnika nie kryje się karta, która zmiecie naszego stwora). Ostateczna forma Diaboromona, Armageddemon (BT5-085) również wydaje się ciekawy rozwiązaniem. Jej zagranie kosztuje 15 punktów pamięci, jednak jeśli skasujemy jednego Diaboromona, to cena zostanie zmniejszona o 12. Ponadto Armageddemon posiada efekt rush, który pozwala mu na zaatakowanie w naszej turze od razu, gdy tylko został zagrany. Blokuje on również efekty when digivolwing stworów poziomu 7, czyli na przykład kasowanie Omnimona (BT1-084). Świetne uzupełnienie tego typu talii stanowią Catastrophe Cannon (BT5-104), cofające w rozwoju jednego z digimonów przeciwnika o 2 poziomy i tworzące kopię Diaboromona, oraz Ultimate Flare (BT5-105), które de-ewoluuje o 3 formy, a następnie kasuje wszystkie stworki z kosztem zagrania 3 lub mniejszym.

Nokia – connecting digimon 

Nokia Shiramine jest kolejną z protagonistek Digimon Story: Cyber Sleuth, która pojawiła się w piątym dodatku. Jej karta (BT5-092) przy wejściu w pole pozwala na zagranie za darmo jednego Agumona lub Gabumona (jej partnerzy ze wspomnianej gry), oraz na obniżenie ewolucji w stwora, który ma w nazwie Greymon, Garurumon lub Omnimon, o 1 punkt pamięci. Z tego względu w Battle of Omni pojawiły się kolejne warianty Agumona, Gabumona oraz ich wyższych form, z których na uwagę zasługują posiadający efekt Blitz Omnimon (BT5-086) oraz WereGarurumon: Sagittarius Mode (BT5-029) i MetalGreymon: Alterous Mode (BT5-015), zyskujące specjalne efekty po ewolucji ze swoich niezmodyfikowanych wersji.

Ponadto ciekawie prezentuje się Takumi Aiba (BT-091), kolejny członek Cyber Sleuthowej rodziny. Dzięki niemu, podczas ewolucji naszych stworów, możemy dobrać jedną dodatkową kartę, a ataki digimonami poziomu 3 będą kosztowały ich posiadacza 1 punkt pamięci, co stanowi świetną zaporę przed taliami typu rookie rush, polegającymi na szybkim ataku stworkami na 3 stadium rozwoju. Na zakończenie warto jeszcze wspomnieć o dwóch kartach: Mega Digimon Fusion (BT5-109), pozwalającym na obniżenie kosztów ewolucji w stwora poziomu 7 o 6 – świetny dodatek do decków na Omnimonach, oraz Tai Kamiya & Matt Ishida (BT5-093), która dodaje nam 2 punkty pamięci na starcie (jeśli wróg ma stwora poziomu 6 lub wyżej w polu) oraz umożliwiająca Omnimonom ściąganie dodatkowej tarczy.

Battle of Omni jest bardzo dobrym dodatkiem, który na jakiś czas zrewolucjonizuje grę, a część kart w nim obecnych z pewnością zagości w profesjonalnych taliach na dłużej. Właściwie trudno tu znaleźć jakieś konkretne wady, poza przesadnym faworyzowaniem żółtych decków. Szkoda również, że Bandai nie skupiło się na prezentacji kart tamerów z Digimon Xros Wars i nie wprowadziło lepszej mechaniki dla Digi Xrosu.

Digimon Card Game BT-5: Battle of Omni

Liczba graczy: 2

Wiek: 6+

Czas rozgrywki: 40-60 minut

Wydawca: Bandai

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu