Ile jesteś w stanie poświęcić dla miłości? „Zderzenie” – recenzja filmu DVD

-

Anthony’ego Hopkinsa nie trzeba nikomu przedstawiać. To aktor, który przyciąga przed ekrany mnóstwo widzów. Niektórzy z nich decydują się obejrzeć film z jego udziałem nawet w ciemno – wystarczy, że przeczytają właśnie to nazwisko na liście obsady. Dodając do tego kilka mniej, ale także popularnych osób, takich jak: Ben Kingsley, Felicity Jones czy Nicholasa Hoult, ciekawość rośnie i mamy wielką ochotę zobaczyć taką produkcję. W co tym razem zaangażowali się wspomniani wyżej aktorzy? Czy warto poświęcić im swój czas? Opinie na ten temat nie są najlepsze, ale ja zaryzykowałam. I wiecie co? Wcale tego nie żałuję.
Dla niej zrobi wszystko

Casey i Juliette to Amerykanie mieszkający w Niemczech. Pewnego dnia spotykają się w jednym miejscu, o tym samym czasie. Młody mężczyzna jest zauroczony piękną blondynką i zrobi wszystko, by się jej przypodobać. Do tej pory zajmował się nielegalną pracą, ale musi ją porzucić, ponieważ tego oczekuje jego nowa dziewczyna.

Wątek miłosny rozgrywa się tu bardzo szybko. Z jednej strony jest to plus – w końcu to film akcji a nie romans,  z drugiej minus – wielbiciele wzniosłych uczuć mogą być lekko rozczarowani – nie ma tu zbyt wiele czułych słów i poważnych deklaracji. Jednak uważam, że początek ich znajomości jest dobrym wprowadzeniem w fabułę i pomimo braku szczegółowości w tym wątku widać, że główni bohaterowie są dla siebie wyjątkowi.

Po krótkim czasie zamieszkują ze sobą i sprawiają wrażenie niezwykle szczęśliwej pary. Jednak dziewczyna skrywa tajemnicę, która szybko wychodzi na jaw – jest ciężko chora, a na jej leczenie potrzeba wiele pieniędzy. Casey, wiedziony bezinteresownym uczuciem, chcąc nie chcąc, wraca do byłego szefa i podejmuje się bardzo ryzykownego zadania wiążącego się z wielkim niebezpieczeństwem, ale dającego Juliette szansę na normalne życie. Czy uda mu się je wykonać i wyjdzie zwycięsko z całej sytuacji?

Przystojny Nicholas Hunt jako Casey świetnie odnalazł się w swojej roli. Chyba każda kobieta chciałaby mieć przy sobie takiego rycerza, będącego w stanie poświęcić wszystko dla jej dobra. Nie boi się on nawet zadrzeć z bossem narkotykowym – w tej roli występuje Anthony Hopkins – jak zwykle  perfekcyjny w tym, co robi. Co prawda postać, w którą się wcielił ogranicza się do wypowiedzenia kilku monologów,  ale jego udział zawsze podnosi rangę danego filmu. Ben Kingsley również dostał dobre zadanie i świetnie sprawdził się jako ekscentryczny gangster. Jedynie postać dziewczyny była trochę nudna i nie wyróżniała się niczym szczególnym. Zabrakło mi w niej emocji, jednak ostatecznie sprawiała wrażenie miłej osoby, której nie sposób nie współczuć, a także… zazdrościć wspaniałego chłopaka.


Rozpędza się powoli

Początkowe sceny filmu wydają się być dość przeciągane. Wsłuchując się w rozmowy bohaterów z niecierpliwością oczekiwałam dalszego rozwoju wydarzeń. Chciałam, żeby w końcu coś zaczęło się dziać.  No i się doczekałam… ale zanim dojdę do meritum, pozwolę sobie na jeszcze kilka słów.

Mianowicie pokrótce wspomnę o wizualnej stronie filmu, która pozostawia wiele do życzenia. Moją uwagę zwróciły  nieprzyjemne miejsca, między innymi klub i restauracja odpychające swoim wyglądem i nie wiem, jakim cudem ludzie chcą przebywać w takich miejscach. Jedyne, co możemy podziwiać, to uszkodzone samochody (choć niektóre ekskluzywne i z pewnością bardzo drogie) oraz zatłoczone momentami ulice. Nie nacieszymy oka podczas oglądania, ale tak naprawdę to nie do końca o to chodzi. Ważne, by chociaż same wydarzenia były interesujące i przyciągały uwagę widza. Twórcy filmu nie zadali sobie zbyt wiele trudu w przypadku oprawy wizualnej filmu, ale także w kilku innych sprawach, o których mowa w dalszej części recenzji.

Absurd za absurdem

Juliette dopadła choroba, o której niestety wiem zbyt wiele, dlatego zwróciłam szczególną uwagę na ten wątek. No i trochę brakowało mi szerszego podejścia do tego tematu. To byłaby doskonała okazja, by przemycić w pewnych scenach dotyczące jej ważne informacje, niekoniecznie szczegółowe, ale bardziej uwrażliwiające na nią odbiorców. Research scenarzysty w tym zakresie okazał się niezbyt dogłębny, a szkoda, bo rozszerzając pewne wątki film zyskałby na wartości.

Jednak jest coś, czego tu nie brakuje – są to efekty specjalne. Nie wszystko poszło po myśli Caseya i tym samym zostaje on zmuszony uciekać przed bandą narkotykowego króla. Pogoń za samochodem może wywołać w widzach sprzeczne emocje. Czy siedziałam jak na szpilkach i z przerażeniem zakrywałam oczy? Początkowo jeszcze drżałam o los głównego bohatera, ale szybko okazało się, że szczęście mu sprzyja i z każdej sytuacji wychodzi bez szwanku. Jest wiele scen, podczas których kręciłam głową z niedowierzaniem. Nieprawdopodobne wydarzenia, wykraczające poza zdrowy rozsądek. Jednakże są one fikcją i mogą przekraczać wszelkie granice. To tylko film, a nie rzeczywistość –  jego rolą powinno być dostarczanie rozrywki, z której, moim zdaniem, wywiązał się ponadprzeciętnie.

Zaskakujące momenty

Fabuła filmu jest niezwykle pomysłowa i bardzo mi się podobała. Niesie ze sobą ważne przesłanie dotyczące miłości, a konkretnie tego, że potrafimy zrobić naprawdę wiele dla ukochanej osoby. Nawet jeśli to niebezpieczne i zagrażające życiu. Akcja została poprowadzona umiejętnie, w nieprzewidywalny i ciekawy sposób. Kilka razy wprawiła mnie w zdumienie i zaskoczyła budowaniem napięcia w niektórych scenach.

Możemy obejrzeć film w oryginalnej wersji językowej, z napisami lub z polskim lektorem. Dodatkowo na płycie znajdziemy jego zwiastun, menu wyboru scen i zapowiedzi innych produkcji.

Pomimo kilku niedoskonałości, podczas oglądania tego filmu miło spędziłam czas. Pomysłowy scenariusz, świetni aktorzy i nieprzewidywalne wydarzenia, a do tego poświęcenie warte każdej ceny, mogące służyć za wzór wszystkim współczesnym amantom a’la Romeo. Nie sugerujcie się złymi opiniami i przekonajcie się sami, jaki naprawdę jest ten obraz.

 

 

 

 

Tytuł oryginalny: Collide

Reżyseria: Eran Creevy

Rok powstania: 2016

Czas trwania: 1 godzina 39 minut

Paulina Adamczuk
Indywidualistka szukająca nowych wyzwań. Pasjonatka literatury z zamiłowaniem do kryminałów, uwielbia zagadki i mroczne klimaty. Chętnie buja w obłokach oderwana od rzeczywistości poznając fantastyczny świat popkultury. Specjalista od spraw nieziemskich - nic, co trudne nie jest jej straszne. Nie zaczyna dnia bez uśmiechu, czarnej kawy i dobrej książki.

Inne artykuły tego redaktora

1 komentarz

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu