riverdale

Coraz mroczniej. „Riverdale” – recenzja serialu, sezon 5

0
W tym sezonie Riverdale odradza się niczym feniks z popiołów.

Najlepsze filmy do oglądania podczas Pride Month

0
Czerwiec to czas, kiedy przez cały miesiąc świętujemy Pride Month, czyli Miesiąc Dumy. Został wybrany nie bez powodu, ponieważ 28 czerwca 1969 roku w pubie Stonewall Inn w Greenwich Village, dzielnicy Nowego Jorku, doszło do trzydniowych zamieszek. Tamten incydent rozpoczął ruch na rzecz praw osób nieheteronormatywnych oraz coroczną paradę dumy, pierwsza odbyła się w listopadzie tego samego roku. 
Pride month

Nie tylko „Heartstopper”, czyli kilka słów o rosnącej kupce wstydu queerowych...

0
Kiedyś to dopiero były czasy, a teraz są jeszcze lepsze. Widzicie, dawniej człowiek potrafił spamiętać wszystkie, choćby zawierające nieśmiałe cienie wątków queerowych, książki, filmy, seriale oraz gry, które ukazywały się w oficjalnym obiegu. Zwłaszcza polskim, gdzie tęcza przebijała się bardzo nieśmiało. A teraz?
milosc smierc i roboty

Mrok, śrubki i rzecz o końcu czasu. „Miłość, śmierć i roboty”...

0
Jak wypada 3 sezon antologii Miłość, śmierć i roboty?
business proposal

Najbardziej dramowa drama roku. „Business Proposal” – recenzja k-dramy

0
Business Proposal to bardzo przyjemna drama romantyczna.

Wszystkie kolory tęczy

0
Ponownie rozpoczął się Miesiąc Dumy, czyli czas, kiedy spora część świata nabiera kolorów tęczy i upamiętnia wydarzenia z nowojorskiego klubu Stonewall. Czerwiec to też okres, w którym obserwujemy – zarówno w popkulturze, jak i poza nią – wzmożoną aktywność ludzi zastanawiających się, po co właściwie jest to wszystko– i czemu, skoro osoby spod parasola LGBTQIA+ mogą czuć się dumne ze swojej orientacji, te heteroseksualne nie mają takiej opcji. Tekstów wyłącznie o popkulturze i różnych aspektach reprezentacji znajdziecie w tym miesiącu na Popbookowniku sporo. Z tego powodu ja skupię się raczej na odpowiedzi na postawione wcześniej pytanie i odrobinie historii. Ale wzmianek o książkach, filmach czy bohaterach też nie zabraknie!

Nadciąga katastrofa. „Moonfall” – recenzja filmu

0
Moonfall to film udowadniający, że każdy ma czasem gorszy okres w życiu czy też w swej twórczości. Zdecydowanie miał go Roland Emmerich podczas realizowania tego projektu.  To bardziej nieudana, drętwa i pełna absurdów karykatura gatunku i jego poprzednich produkcji, aniżeli film katastroficzny sci-fi. 
moon knight

Dwóch superbohaterów w cenie jednego. „Moon Knight” – recenzja serialu

0
Fabuła w Moon Knight została zbudowana na motywie wagi: osądzania i ważenia duszy, oraz równowagi w życiu i wszechświecie.

Polskie kino ekologiczne. „Pani Basia” – recenzja filmu

0
Choć w przeszłości z kinem ekologicznym nie miałam styczności, to film przypadł mi do gustu. Paweł Deląg stworzył niezłą produkcję, która nie tyle edukuje co uświadamia – pokazuje, że każdy z nas może znaleźć się w sytuacji tytułowej pani Basi.