Kundel z ulicy, mops, pudel, kot, świnia i robot? Co robią razem? Na pewno przeżywają mnóstwo przygód, a jakich będziecie mogli przekonać się w Cinema City już od 7 lutego. Ja miałam okazję zobaczyć animację nieco wcześniej, na specjalnym przedpremierowym pokazie.

Cinema City w Galerii Jurajskiej w Częstochowie zorganizowało 2 lutego przedpremierowy pokaz animacji Gang zwierzaków, ze specjalnym udziałem młodych influencerek podkładających w nim głosy. Przed seansem można było zrobić sobie zdjęcie z Magdą Beredą, Sarą z kanału Zaczarowany Świat Sary i Lenką z Hejka, Tu Lenka. Odbył się także konkurs z nagrodami, w którym dzieciaki odpowiadały na trudne pytania, takie jak: „Jakie zwierzę jest najlepszym przyjacielem człowieka?” oraz wymieniały gatunki stworzeń znajdujących się na plakacie filmu. Prawdziwą gratką było zdobycie afisza z podpisami dubbingujących produkcję dziewczyn. A jak wypadła animacja?

@Patrycja Smaga
Jednak coś zdradzę

Na przykład to, że akcja rozgrywa się w mieście przyszłości, Robocity, gdzie część obowiązków i prac wykonują roboty, a ludziom do tej pory żyło się jakw raju. Pewnego dnia maszyny przejmują władzę, a mieszkańcy muszą opuścić swoje domy. Przy okazji niektórzy zostawiają kilku rozpieszczonych pupili, którzy od tej pory są zdani wyłącznie na siebie. Na szczęście główny bohater, pies Roger, zna ulice jak własne pchły i zna sposoby na poradzenie sobie ze strażnikami porządku. Wkrótce jednak okazuje się, że zagrożone jest całe miasto. Zbieranina rozpuszczonych zwierzaków jednoczy więc siły w walce o swój dom.

Całość podana została w miłych dla oka, żywych kolorach. Piękne widoki zarówno na Robocity, jak i na tereny poza nim i dopracowane tekstury, to wszystko wyszło świetnie…

… ale…

… mimo że zwierzaki mają sympatyczne pyszczki, które zdobędą sympatię milusińskich, to już ich animacja pozostawia wiele do życzenia, sztywne i nienaturalne ruchy przeszkadzają w odbiorze postaci, niestety ludzie także nie wypadają lepiej.

Kadr z animacji „Gang zwierzaków”

Na bardzo ciekawe i pełne akcji momenty przypada niemal tyle samo scen nużących, sprawiając, że film tracił tempo, a to wybija z rytmu młodego widza, co może skutkować utratą zainteresowania tym, co dzieje się na ekranie, choć wydaje mi się, że dzieciaki obecne na seansie zniosły to całkiem nieźle. Gdzieś w połowie na chwilę zgubił się także cel podróży naszego gangu przez okupowane miasto, na szczęście fabuła szybko wróciła na właściwe tory.

I może niektórzy będą brać to za zaletę, jednak mi przeszkadzało także za duże podobieństwo niektórych postaci do innych osobowości z popkultury. Stara małpiatka z zoo, dająca bohaterom wskazówki, układała zdania w sposób charakterystyczny dla Mistrza Yody, co jest smaczkiem bardziej dla rodziców zabierających pociechę na seans. Natomiast przyjazny robot Bob od razu nasuwa skojarzenie z Baymaxem z Wielkiej Szóstki, zarówno w wyglądzie, choć jest od niego o wiele mniejszy, jak i zachowaniu. To nieco zaburzało mi ich odbiór. Co ciekawe, Roger, jako psia wersja Robin Hooda, pomagający bezdomnym zwierzakom, nie wzbudził we mnie podobnych odczuć.

Kadr z animacji „Gang zwierzaków”
Zaskoczenie

Kilka braków i dość prosta historia nie przesłoniły jednak ważnych nauk, sączonych z ekranu w młode umysły, a jest ich zaskakująco wiele. Poczynając od tego, jakimi przyjaciółmi potrafią być zwierzęta i że należy się nimi odpowiedzialnie zajmować. To, że jednocząc siły z przyjaciółmi możemy osiągnąć więcej i, że powinniśmy pomagać innym w potrzebie. Po naukę na temat zagrożeń płynących z rozwoju technologii oraz to jak istotną rolę pełni dla nas środowisko naturalne i dlaczego warto je chronić.

Podsumowując

Specjalny pokaz przedpremierowy na pewno był ciekawym przeżyciem dla młodych kinomaniaków i fanów osób, które udzielał w produkcji głosów. Sama animacja wypadła nieźle, ciesząc oko pięknymi kolorami i przekazując najmłodszym nieco wiedzy o otaczającym ich świecie. A na kilka wad można przymknąć oko.

Za możliwość obejrzenia produkcji dziękujemy

 

Tytuł oryginalny: Pets United

Reżyseria: Reinhard Klooss

Rok powstania: 2019

Czas trwania: 1 godzina 29 minut

4 komentarzy

  1. Prawie godzinę wysiedzieliśmy z dwójką dzieci 8 i 13 lat po czym po prostu wyszliśmy z sali. Przed seansem na reklamach było dużo śmiechu najmłodszych widzów, na tej prawie godzinie bajki żadne się nie zaśmiało.

  2. Prawie godzinę wysiedzieliśmy z dwójką dzieci 8 i 13 lat po czym po prostu wyszliśmy z sali. Przed seansem na reklamach było dużo śmiechu najmłodszych widzów, na tej prawie godzinie bajki żadne się nie zaśmiało.

Odpowiedz

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię