Popkultura uwielbia zamieniać niepozorne pojazdy w złoczyńców. Maszyny zaczynają przejawiać mordercze zamiary zwykle na skutek opętania przez duchy lub przejęcia przez kosmiczne siły. Siejąc postrach na drogach, dobitnie udowadniają, że złośliwość rzeczy martwych kończy się i ustępuje żądzy krwi w chwili, gdy samochody czy buldożery budzą się do życia. Oto najbardziej podstępne i zabójcze pojazdy, jakie kiedykolwiek zagrażały bohaterom filmów i książek.
Christine

Christine to morderczy samochód z powieści Stephena Kinga o tym samym tytule. Pojazd opętany przez ducha, samoistnie się uruchamia i zabija ludzi. Właścicielem auta został nastolatek Arnie Cunningham, który nabył je od starszego pana, Rolanda D. LeBay’a, za jedyne dwieście pięćdziesiąt dolarów. Chłopak zaczyna odnawiać samochód. Jednocześnie w jego osobowości zachodzą dziwaczne zmiany. Arnie staje się coraz bardziej cyniczny i wycofany. Wraz z ulepszaniem się wyglądu Christine, poprawia się wygląd chłopaka. Nastolatek nie ma już trądziku, rośnie jego pewność siebie i upodobanie do stylu retro.

Zaniepokojony przyjaciel chłopaka, Dennis, dowiaduje się, że w samochodzie zmarły żona i córka poprzedniego właściciela. Między Arniem a czerwono-białym Plymouthem Fury rodzi się z kolei coraz silniejsza więź, a on sam upodabnia się do Rolanda D. LeBaya. Christine posiada niesamowitą moc samo naprawy. Maszyna wkrótce zaczyna też terroryzować mieszkańców miasteczka, zabijając każdego, kto stanie jej na drodze. Przyjaciele Arniego postanawiają więc zniszczyć samochód, by ocalić sąsiadów i swojego kumpla.

Znakomitą filmową adaptacją powieści Kinga jest Christine, horror z 1983 roku wyreżyserowany przez Johna Carpentera. W tej wersji opowieści samochód również ma zaborczą osobowość i własny umysł, lecz zły duch zamieszkuje go już od momentu stworzenia w fabryce, a nie dopiero po śmierci poprzedniego właściciela. Pamiętną sceną jest moment, gdy światła samochodu włączają się same, a pojazd „wpatruje się” nimi w ofiarę niczym drapieżnik.

Motocykl wampir

Kolejny antagonista w zestawieniu to jednoślad opętany przez złego ducha. Zabójcza maszyna sprawia problemy bohaterom niskobudżetowego horroru komediowego z 1990 roku, noszącego tytuł I Bought a Vampire Motorcycle. Pewnego dnia Noddy, centralna postać filmu, kupił go od dealera. Postanowił odnowić pojazd, przywracając mu idealny stan. Szybko okazuje się jednak, że motocykl jest opętany przez złego ducha przyzwanego przez okultystę zabitego przez gang motocyklowy. Ilekroć w maszynie obudzi się żądza krwi, uruchamia się i jeździ samotnie po ulicach, mordując napotkanych ludzi.

Właściciel niebezpiecznego pojazdu zwraca się o pomoc do ekscentrycznego księdza, który ma dokonać egzorcyzmu. Duchowny stwierdza, że motocykl jest wampirem, dlatego bronią przeciwko niemu powinny być krzyże i czosnek. Ostateczne starcie z jednośladem następuje na solarium. Bohaterowie, używając krzyży i oddechu pachnącego czosnkiem, spychają motocykl w stronę łóżka z lampami, gdzie pojazd topi się niczym wampir w blasku słońca.

@rideapart.jpg
Lincoln Continental Mark III

Nigdy nie wyjaśniono, jak powstał elegancki, czarny, luksusowy samochód, który terroryzuje miasto w filmie The Car. Wydaje się pozbawiony zwyczajnego sterowania, nadprzyrodzony i niezniszczalny, jakby demon w jakiś sposób przybrał formę z metalu. Nie może przejeżdżać przez świętą ziemię, ale może skoczyć w powietrze, by przebić się przez okna domu. Co ciekawe, w serialu Futurama, kiedy robot Bender stał się złym, zabójczym samochodołakiem, samochód, w który się przemienia, jest pojazdem właśnie z tego filmu.

@tested.jpg
Killdozer

Sześciu mężczyzn budujących pas startowy na bezludnej wyspie odkrywa zagadkowy meteoryt. Później robotnicy walczą o życie z zabójczym buldożerem opanowanym przez kosmitę. Spychacz wydaje się nie do powstrzymania, dewastując obozowisko i zabijając bohaterów horroru jednego po drugim. Film Killdozer to jeszcze jeden symbol niszczycielskiego marszu postępu z lat 70. XX wieku.

@equipmentworld.png
Zabójcze ciężarówki

Gdy Ziemię mija ogon komety, wcześniej nieożywione maszyny nagle ożywają. Pojazdy każdego rodzaju zaczynają atakować ludzi, z czego największe szkody wyrządzają ciężarówki. Jedna z nich, wojskowa M274 Mule, planuje zniewolić ocalałych. Przesyła wiadomość alfabetem Morse’a, domagając się paliwa. Podczas akcji tankowania, dzielny bohater filmu ukrywa w pojeździe granat. Jego wybuch niszczy maszynę. Ci, którzy przeżyli ataki, są ścigani przez ciężarówkę-Zielonego Goblina. Maszyna zabija jednego z nich. Pojazd z piekła rodem na szczęście udaje się zniszczyć bezpośrednim trafieniem rakietą M72 LAW, a Ziemia oddala się od ogona komety.

@slashfilm.png
BONUS: Mordercza opona

Gdzieś na kalifornijskiej pustyni opona o imieniu Robert niespodziewanie ożywa. Początkowo uczy się utrzymywać pion i toczyć. Opona przejeżdża mniejsze ofiary, takie jak skorpion. Gdy dowiaduje się, że nie uda się jej skruszyć butelki po piwie, przejeżdżając po niej, odkrywa, iż może zniszczyć ją psychokinetycznie. Testuje swoje nowe moce na króliku, a później na ludziach. Na ekranie roi się od widowiskowo eksplodujących głów. Robert staje się głównym podejrzanym w sprawie licznych morderstw, a policja ucieka się do podstępu, by zniszczyć zabójczą oponę. Psychokinetycznemu złoczyńcy nie udaje się jednak przeszkodzić, dlatego zaczyna rekrutować armię opon, aby razem z nią zatoczyć się do Hollywood.

Mordercza opona, dzieło Quentina Dupieux, to wyjątkowo dziwaczny przypadek w historii kina. Satyryczny horror zebrał mieszane recenzje, stając się jednym z ulubionych filmów miłośników absurdalnych scenariuszy.

@filmclub.jpg

Potrzebujemy naszych samochodów, ale w głębi duszy wiemy również, że powodują zanieczyszczenie środowiska, śmierć w wyniku wypadków drogowych i brukowany krajobraz rozciągający się od morza do morza. Czy można się więc dziwić, że w popkulturze wielokrotnie przedstawiano je jako symbol zła? Podobnie jak zombie, wampiry i wilkołaki, zabójcze środki transportu symbolizują lęki kotłujące się pod powierzchnią zbiorowej podświadomości społeczeństwa. Biorąc pod uwagę rosnącą świadomość ekologiczną, można spodziewać się, że na ekranach i w powieściach wkrótce pojawi się jeszcze więcej podstępnych maszyn, metaforyzujących nasze uzależnienie od ropy naftowej, zawrotnej prędkości czy zapachu nowej tapicerki.

Odpowiedz

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię