Top 5 książek z motywem szkoły magii

-

Któż z nas nie marzył o tym, by pobierać nauki w szkole magii. Oczywiście nie każda nadaje się do kształcenia przyszłych adeptów władających czarami, ale w każdej dzieje się coś ciekawego. Przed wami zestawienie książkowych szkół magii, w których kształcili się literaccy bohaterowie. 
Harry Potter, J.K. Rowling

Cykl powieści o Harrym Potterze autorstwa brytyjskiej pisarki J.K. Rowling to niewątpliwie jedna z najbardziej znanych na całym świecie serii z motywem szkoły magii. W dodatku nie byle jakiej, bo jednej z najlepszych na świecie – Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie (Hogwarts School of Witchcraft and Wizardry). Hogwart, położony prawdopodobnie w Szkocji, to placówka koedukacyjna, do której uczęszczają zarówno mali czarodzieje, jak i dzieci mugoli, ujawniające zdolności magiczne. Uczniowie zapisani do szkoły zostają jeszcze przed urodzeniem, przez magiczne pióro, a naukę rozpoczynają w wieku lat jedenastu, po otrzymaniu przyniesionego przez sowę listu, będącego uroczystym powitaniem i listą ekwipunku jednocześnie. Siedem lat nauki, zakończonych egzaminami, z których najważniejsze to SUM-y po piątej klasie i OWTM-y na zakończenie.

I tak sierota – Harry Potter, wychowujący się w rodzinie mugoli (istot niemagicznych), trafia do mającej ponad tysiącletnią tradycję szkoły, założonej przez czworo największych czarodziejów i czarownic swoich czasów: Godryka Gryffindora, Helgę Hufflepuff, Rowenę Ravenclaw oraz Salazara Slytherina. Tam Tiara Przydziału kieruje go do jednego z domów, które nazwy wzięły od założycieli Hogwartu – Gryffindoru.

Hogwart należy do trzech największych i najbardziej prestiżowych szkół magii na świecie. Pozostałymi są Instytut Magii Durmstrang (Durmstrang Institute) oraz Akademia Magii Beauxbatons (Académie de Magie Beauxbâtons). Durmstrang położony jest prawdopodobnie w Skandynawii i przyjmuje w swoje podwoje jedynie dzieci czarodziejów. Naucza się tam m.in. zakazanej gdzie indziej czarnej magii. Beauxbâtons leży w południowej części Francji, nad Morzem Śródziemnym. – Anka K. Misztal

Źródło obrazu: thumbs.gfycat.com


Pierwszy rok, Rachel E. Carter

Dostanie się do tej szkoły wcale nie należy do najprostszych. Akademia zrzesza tylko wyjątkowo ambitnych, dobrze rokujących i przede wszystkim uzdolnionych uczniów, otwiera przed nimi drogę do lepszej przyszłości. Żeby jednak móc przynależeć do elitarnej społeczności trzeba… przeżyć pierwszy rok. Główna bohaterka serii Rachel E. Carter, Ryiah, może potwierdzić, że ten czas nie należał do najłatwiejszych. Nie dość, że prześladowano ją, to jeszcze dość późno odkryła swoje moce, do tego dochodzi jeszcze fakt, iż musiała dać z siebie o wiele więcej niż bogatsi adepci. Jednak było warto. – Katriona

@Uroboros

Czarnoksiężnik z Archipelagu, Ursula K. Le Guin

Do moich ulubionych książek ze szkołą magii należy niewątpliwie Czarnoksiężnik z Archipelagu wraz z następującymi po nim tomami. Początek cyklu skierowany jest do młodszego odbiorcy, ale część z dalszych tomów wymaga większej dojrzałości czytelniczej. Cenię cykl o Ziemiomorzu nie tylko ze względu na wciągającą fabułę i ciekawy świat, ale także za to, że autorka zawarła w książkach jakieś przesłanie. Le Guin opowiada się za niektórymi dyskryminowanymi grupami, ale też pokazuje nam prawdy o nas samych. Szkoła magii na wyspie Roke nie znajduje się w centrum wszystkich książek z cyklu, ale dla pierwszego tomu jest bardzo znacząca. To tu przybywa główny bohater, by nauczyć się magii, i tu dochodzi do wydarzeń, których konsekwencje stanowią najważniejszy element powieści. Warto pamiętać, że cykl Ziemimorze nie jest jednolity, gdyż pomiędzy publikacją pierwszego i ostatniego tomu upłynęły 33 lata, w tym czasie na pewno zarówno poglądy, jak i styl le Guin uległy zmianie i widać to w różnicach pomiędzy tomami (napisane znacznie później Tehanu i Inny wiatr mocno się różnią od oryginalnej trylogii publikowanej w latach 1968 – 1972). – Marcin Kłak

@Prószyński i S-ka

Magicy, Lev Grossman

Brakebills to uniwersytet dla osób obdarzonych wyjątkowym umysłem i iskierką talentu magicznego. Lokalizacja jest tajemnicą, ale wiadomo, że jest to jedyny uniwersytet w Ameryce Północnej. Nauczyciele są magikami najwyższej klasy – zachęcają do eksperymentowania i przekraczania granic możliwości i obecnej wiedzy. Potencjalni studenci nie wybierają Brakebills, to Brakebills wybiera ich; muszą przejść serię męczących, przedziwnych i nielogicznych egzaminów. Nie zdają sobie sprawy, że magia istnieje, to ich zacięcie pozwala na stawianie czoła kolejnym zadaniom – ale jeśli mają talent, udaje im się to przetrwać. Tylko najbystrzejsi, najbardziej pracowici uczniowie, którzy w większość zawsze byli najlepsi ze wszystkim, potrafią się tam dostać. Teraz wyobraźcie sobie całą szkołę pełną pewnych siebie geniuszy.

Każdy student po ukończeniu Brakebills zna kilkanaście języków obcych, ma palce obolałe od wykonywania skomplikowanych ruchów do rzucania zaklęć i jest zapewne alkoholikiem. Bo imprezy w Brakebills są legendarne.

A jakie są perspektywy rozwoju? Świat stoi przed nimi otworem – absolwenci Brakebills to potężni i egoistyczni magicy. Inne wymiary, inne krainy, wykwintne, rozpustne imprezy do końca życia, zdobycie sławy, pieniędzy czy może nawet władza nad całym światem. Tego akurat Brakebills nie uczy, ale jak pisze Grossman, zachęca. Bo czemu nie? – Diana

Źródło obrazu: i.pinimg.com

Trylogia Czarnego Maga, Trudi Canavan

Moją pierwszą serią, w której przewinął się motyw szkoły magii, była oczywiście seria książek o Harrym Potterze J.K. Rowling. Po jej zakończeniu, pomyślałam: “I co teraz?”. W tamtym czasie mój brat czytał równie dużo książek jak ja i polecił mi Trylogię Czarnego Maga Trudi Canavan, o której już wcześniej słyszałam dużo dobrego.

Niestety, poległam na pierwszym tomie, ale za drugim podejściem już było o wiele lepiej i niemal przepadłam w powieściach tej pisarki. Nie będę jednak pisać polecajki, bo nie o to tu chodzi. Szkoła magii – tak! To jest to, co najbardziej lubię w książkach fantastycznych, kiedy bohater musi zaznać prawdziwego życia i nim stanie się sławny, potężny czy zostanie mistrzem nad mistrzami, najpierw przekonuje się na własnej skórze, jaka wyboista droga prowadzi do zdobycia najwyższych laurów.

We wspomnianej trylogii, główna bohaterka, Sonea, także zaczyna od nauki w gildii magów, gdzie nie ma przychylnych sobie osób. Ona – dziewczyna pochodząca ze slamsów i synowie oraz córki najpotężniejszych rodów w królestwie. Jednak dziewczyna nie daje za wygraną i dzielnie brnie przez ciężki okres życia na Uniwersytecie. U Trudi Canavan magię czuć w powietrzu, niemal przesiąka przez kartki powieści. I nie jest to też typowa magia, jaką znajdziecie w większości powieści tego typu. Jeżeli jeszcze nie czytaliście żadnej z jej książek, to polecam zacząć właśnie od Trylogii Czarnego Maga. – Agido

@Galeria Książki


Inne artykuły o szkole:

Top 5 seriali z motywem szkoły w tle
TOP 10 horrorów, w których akcja toczy się w szkole

Popbookownik
Britney była królową popu, a my jesteśmy królowymi i królami popkultury. Nowa recenzja, artykuł czy świeży news? Ups! Zrobiliśmy to znowu! Nie mamy swojego Timberlake’a, ale za to możemy pochwalić się tekstami, które są równie atrakcyjne.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu