Detektyw obieżyświat. „Stary cybuch i jedwabna pończoszka” – recenzja komiksu

-

Etienne Willem to autor bardzo ciepło przyjętych na naszym rynku Miecza Ardeńczyka i trylogii Podniebny Harry. Jego lekkie pióro i zamiłowanie do kreowania ciekawych wątków przygodowych powodują, że przyjemnie czyta się wcześniejsze albumy przez niego stworzone. Tym razem Egmont pokusił się o wydanie pozycji nieco odbiegającej stylem od poprzedniczek. Historia opowiada o ludziach, a nie o antropomorficznych bohaterach i dzieje się w realistycznych lokacjach. Sprawdźmy zatem, jak wypada ta kryminalna opowieść.
3 w 1

Stary cybuch i jedwabna pończoszka to wydanie zbiorcze trzech komiksów opowiadających o niezwykle zrzędliwym inspektorze Arbuckle, który stara się ujawnić aferę w kręgach arystokratycznych. Album został wydrukowany w dużym formacie i twardej oprawie, ma ponad sto pięćdziesiąt stron. Jakość papieru i wydruku stoi na bardzo wysokim poziomie. W komiksie niestety nie ma żadnych materiałów dodatkowych, jak szkice, galeria okładek czy opis świata. Niemniej jednak bardzo cieszy fakt, że czytelnicy otrzymują całość historii w jednym wydaniu. 

Brytyjski kryminał

Fabuła komiksu dotyczy wspomnianej wcześniej afery, w którą według inspektora zamieszany jest wysoko postawiony szlachcic sir Walter Rutherford. Arbuckle podejrzewa go o bycie głową przestępczej organizacji opartej na handlu ludźmi. Niestety koneksje arystokraty zapewniają mu ochronę przed ujęciem aż do momentu, kiedy śledczemu udaje się przekupić księgowego pracującego dla bandyty i uzyskać dostęp do tajnych informacji o niezgodnej z prawem działalności. Tak rozpoczyna się ten detektywistyczny album. Cała rzecz dzieje się w Londynie z lat dwudziestych tego wieku. Na pierwszych stronach poznajemy osobę inspektora oraz jego pomocnicę Miss MacMillan. Ta piękna i błyskotliwa kobieta odgrywa wielce istotną rolę w prowadzonym śledztwie. Bardzo różni się od swojego szefa, zarówno charakterem, jak i sposobem postępowania. Uważny czytelnik dostrzeże pewną inspirację inną parą brytyjskich śledczych. Podobny okres działania, miejsce urzędowania i relacji pomiędzy dwójką detektywów. 

Stres, lęk, wakacje i miliony ton wsparcia. „Heartstopper. Tom 3” – recenzja komiksu

Jak możecie się domyślić, pomimo posiadania świadka i jego zeznań, coś się wydarzy i śledczy muszą szybko reagować na zmieniającą się sytuację. Akcja komiksu jest bardzo dynamiczna. Mamy pościgi, trupy, tajemnicze osoby. Pierwszą część czyta się przez to niezwykle szybko i przyjemnie. Druga, czyli Murder party, kontynuuje rozpoczęte wątki i rzuca parę dzielnych współpracowników ku kolejnym przeciwnościom losu. Niestety od połowy tej przygody zacząłem odnosić wrażenie, że Willemowi brakuje  pomysłu na to, jak snuć dalej swoją fabułę. Potwierdza to lektura ostatniej części, w której przenosimy się do bajecznych Indii, ale do końca nie wiemy, po co i jaki ma to związek z wcześniejszą intrygą.  

Pięknie i kolorowo

Etienne Willem to niezwykle utalentowany rysownik, który wspaniale operuje kolorem i kreską. Jego postacie przypominają te znane z disneyowskich bajek. Podobnie jest w Starym cybuchu i jedwabnej pończoszce. Wyraziści i interesujący bohaterowie, piękne wnętrza czy pejzaże, właśnie tego możecie spodziewać się na kadrach komiksu. Jestem pełen podziwu dla stylu tego rysownika, którego nie znałem z tej strony. Jego sposób malowania zawsze kojarzył mi się z antropomorficznymi zwierzętami, a w tym komiksie możemy delektować się pięknie narysowanymi ludzkimi postaciami, autami i budynkami. 


Ładnie, ale nierówno

Stary cybuch i jedwabna pończoszka to piękny album, który jest dość nierówny fabularnie. Świetny i dynamiczny początek daje obietnicę przyjemnej i ciekawej historii, niestety w pewnym momencie się urywa i całość zaczyna dość mocno kuleć. Nie pomagają nawet interesujące nawiązania do innych dzieł popkultury, bardzo trafione żarty i intrygujące charaktery postaci. Szczególnie szkoda mi braku zamknięcia historii detektywistycznej. Album ma otwarte zakończenie i ciężko określić, czy to specjalny zabieg i będzie jakaś kontynuacja przygód śledczego, czy scenarzyście zabrakło pomysłów i koncepcji na satysfakcjonujący finisz. 

 Wrażenia

Stary cybuch i jedwabna pończoszka to przede wszystkim bardzo ładny graficznie komiks. Czyta się go przyjemnie, jest napisany z humorem, ale brakuje w nim pewnej konsekwencji fabularnej. Szkoda, bo wcześniejsze albumy tego autora były bardzo dobre i zbierały świetne opinie wśród odbiorców. Miałem przez to znacznie wyższe oczekiwania, stąd moje utyskiwania na zawartą w nim przygodę. Podsumowując, to niezły komiks, któremu zabrakło przysłowiowej kropki nad i.

Stary cybuch i jedwabna pończoszka - Étienne Willem | Książka w  Lubimyczytac.pl - Opinie, oceny, cenyTytuł: Stary cybuch i jedwabna pończoszka

Ilustracje: Etienne Willem

Autor: Etienne Willem 

Liczba stron: 160

Wydawnictwo: Egmont

GrafikaEGMONT

podsumowanie

Ocena
6

Komentarz

Świetny graficznie komiks, któremu brakuje trochę pomysłu na fabułę.   

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu

Świetny graficznie komiks, któremu brakuje trochę pomysłu na fabułę.    Detektyw obieżyświat. „Stary cybuch i jedwabna pończoszka” – recenzja komiksu