„Ciabatta – jak taka bułeczka” – mówi o sobie pięć wesołych, młodych ludzi, którzy od czternastu lat tworzą zespół o nietuzinkowym podejściu do muzyki. Kiedy się ich słucha, niezależnie czy dźwięków, czy wypowiedzi, nie sposób się nie uśmiechać. Jacy są, jakie mają podejście do życia i muzyki i co planują?

Dziś trzecia, ostatnia już część wywiadu.

CZĘŚĆ PIERWSZA
CZĘŚĆ DRUGA

Rozmawiali z nami:

*rozmowa była przeprowadzona za pomocą komunikatora, co może wyjaśniać chaotyczność niektórych wypowiedzi.

 

Jaka jest największa trudność, jaką napotkaliście w swojej karierze?

Wisień: To pytanie. 😀 Daj nam chwilę, zaglądamy w głąb siebie.

Ania: Dla mnie chyba najtrudniej było zaakceptować to, że część osób, które spotkaliśmy, była po prostu niesłowna, albo podchodziła do współpracy lekceważąco. Część całkiem dobrze zapowiadających się wydarzeń przemknęła nam, i nie tylko nam, koło nosa, bo brakowało ludzi, którzy będą, mimo luźnej atmosfery, podchodzić do spraw poważnie i profesjonalnie.

Wisień: Mogę mówić za siebie, ale to będzie chyba moment, w którym uświadomiłem sobie, że nie jesteśmy ludźmi, którzy mogą żyć tylko i wyłącznie z muzyki, a kiedyś mi się wydawało, że tak może być. Mamy też inne zainteresowania i priorytety, a zrobienie „kariery” wymaga poświęcenia na 100% i to przez wiele lat. Obiektywnie patrząc, nie możemy sobie na to pozwolić i nie ma w tym żalu, bo dzięki temu możemy się cieszyć muzyką, która jest dla nas bardziej pasją niż codziennością.

 

A z jakimi problemami mierzycie się obecnie? Tylko proszę nie pisać „Ten wywiad”!

Micz: Obecnie jest to chyba transport foteli i to taki mini spoiler, bo mamy zamiar sobie posiedzieć w niedzielę.

Maciej: I jedna niedziałająca lampka w moim bucie.

Wisień: Chyba doskwiera nam trochę brak koncertów, na które z różnych przyczyn nie mogliśmy sobie pozwolić w ostatnim czasie. A ponadto musimy znaleźć ciuchy do sesji, a mamy jeszcze tylko 1 dzień.

Ania: Bardzo intensywnie działamy ze sprawami okołopłytowymi i mamy kilka zagwozdek, z którymi trudno sobie poradzić. Sława, chwała i wydawanie pieniędzy – to nie są łatwe rzeczy.

Maciej: P.S. Sprzedam Opla. Poważnie.

 

Fotele, sesja… Brzmi ciekawe. Chwała i sława też.

Wisień: Pierogi z mięsem też brzmią ciekawie.

 

Ciężko się nie zgodzić! Kto nosi spodnie w tym zespole, trzyma wszystko w ryzach, a kto jest lekkoduchem?

Ania: No to nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, jak na pytanie odpowiem jednoznacznie: WISIEŃ.

Wisień: Dla mnie jest zaskoczeniem.

 

Jest jednym i drugim?

Wisień: Mamy to do siebie, że każdy wyróżnia się w innym momencie. Kiedy jedni starają się być konkretni, inni rozluźniają atmosferę i tak trzymamy równowagę. Chyba.

Micz: Ja nie będę mówił wprost, ale gdyby powstała o mnie książka i traktowała o miejscu w zespole, jej tytuł nie brzmiałby raczej Nieznośna ciężkość bytu.

Wisień: Bardziej Jądro ciemności.

Ania: Albo Stary człowiek i morz(ż)e. Tak więc, jak da się zauważyć, rolę „rozluźniacza” często przejmuje Micz.

Wisień: Micz rozluźnia, żeby nam było łatwiej.

Micz: To brzmi tak, jak bym był nazwą wazeliny, albo środka na przeczyszczenie…

Fot. Bloch Photography / Marzena Bloch Fotografia

 

A czym zajmujecie się na co dzień?

Micz: Ja próbuję uchronić świat od dewastacji.

 

I zjednoczyć wszystkie ludy naszej nacji?

Wisień: Ja jestem Specjalistą ds. Analiz.

Maciej: Nabijamy odtworzenia na YouTubie i Spotify.

Wisień: Przepraszam. Miłości i prawdzie nie przyznać racji.

Ania: By gwiazd dosięgnąć, będziemy walczyć.

Wisień: Zespół „C”!

Fot. Bloch Photography / Marzena Bloch Fotografia

 

Wcześniej Wisień po części odpowiedział na to pytanie – traktujecie muzykę jako sposób na życie? Jak jest u Was?

Micz: Raczej sposób na to, żeby nie było szare.

Ania: To chyba nie sposób na życie, a sposób na przeżycie. Bo bez tego, co robimy, byłoby szaro.

Wisień: To jest czysta zabawa, po prostu sposób na spędzanie wolnego czasu, ale bardzo przyjemny i rozwijający życiowo i społecznie.

Maciej: Poza samym tworzeniem – mnie, jako słuchaczowi, muzyka często pomaga się odciąć, odpocząć i nabrać nowej energii.

Wisień: Żyjemy tym, bo nie możemy z tego żyć. Paolo Cohelo.

Micz: Żyjemy tym, bo to nie balkon – nie utrzyma całej rodziny.

 

Co w życiu najbardziej cenicie?

Wisień: Ludzi.

Bayba: Ludzi, którzy podali pomocną dłoń.

Ania: Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które, by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem.1 I tak to właśnie z nami jest – że się znaleźliśmy wszyscy i się siebie trzymamy.

Fot. Bloch Photography / Marzena Bloch Fotografia

 

Jaka jest najmilsza rzecz, którą ktoś powiedział odnośnie Ciabatty?

Maciej: Najładniejsza spódnica na festiwalu rockowym.

Wisień: Potwierdzone info. Przy wielotysięcznej publiczności.

Maciej: Juwenalia to były.

Ania: Dziękuję, dziękuję.

Wisień: Dla mnie najmilszą rzeczą jest zdanie „Jest coś w was, takie silne działanie pozamuzyczne”, które wypowiedział właściciel klubu Kawałek Podłogi w Koszalinie.

Micz: Po skończeniu jednego koncertu pewien chłopak poprosił mnie o kostkę, która grałem. Spytałem „Serio?”, a on na to „Tak”. Nie wiem, po co mu była, ale poczułem się jak gwiazda rocka, chyba jedyny raz w życiu. Jeszcze a propos kostek, raz jeden punk poprosił mnie o drobne na wino. Powiedziałem, że nie mam kasy, ale mogę mu dać moją kostkę. Wziął. Wtedy nie poczułem się jak gwiazda rocka.

 

Na koniec zdradźcie jeszcze kiedy planujecie premierę nowej płyty, jak się będzie nazywać i gdzie będziecie ją promować na żywo.

Wisień: Powinniśmy być tajemniczy, ale… Płyta będzie miała tytuł W mroku, ukaże się na przełomie września i października i właśnie pracujemy nad tym, gdzie będziemy ją promować.

Maciej: I będą teledyski nowe! Jakieś. Kiedyś.

Fot. Bloch Photography / Marzena Bloch Fotografia

 

Wybraliście singiel?

Wisień: Będzie ich kilka. To, który ukaże się pierwszy, jeszcze jest zagadką, nawet dla nas. Ale materiały już są, więc cierpliwie czekajmy.

 

Oczekiwanie wypadałoby umilić sobie słuchaniem waszego dotychczasowego dorobku. Gdzie mogą was znaleźć nasi czytelnicy?

Maciej: Obecnie jest to YouTube, ale niebawem i czym prędzej wracamy na wszystkie streamingi.

 

Bardzo wam dziękuję za poświęcony czas i przemiłą atmosferę. To był naprawdę ciekawy wywiad i powiem szczerze, że (u)bawiłam się jak nigdy! 😀

Ciabatta: Dziękujemy. <3

 

Więcej informacji o zespole Ciabatta:

Kontakt: ciabattaband@gmail.com

 

CZĘŚĆ 1 WYWIADU
CZĘŚĆ 2 WYWIADU

Przypisy:
1 Cytat z filmu Asterix i Obelix: Misja Kleopatra (2002, reż. Alain Chabat).

 

Zdjęcia w wywiadzie zostały użyte za zgodą autorów.
Utwory użyte w wywiadzie należą do zespołu Ciabatta.

Odpowiedz

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię