Mrok kroczy przed pięknem. „Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie” – recenzja komiksu

-

Rzadko sięgam po komiksy, ale kiedy tylko ujrzałam nazwisko Neila Gaimana na okładce, nie mogłam się powstrzymać. Od razu przypomniałam sobie niepowtarzalny klimat Koraliny, a moje serce zabiło zdecydowanie szybciej. Cokolwiek wyszło spod przysłowiowego pióra tego autora, musiało być, jeśli nie doskonałe, to przynajmniej bardzo dobre. Przekonajmy się wspólnie! 
Mrok, piękno, czar

Komiksowa adaptacja trzech opowiadań – Trollowy most, Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach oraz Szkło, śnieg i jabłka została przygotowana przez amerykańską rysowniczkę i scenarzystkę Colleen Doran, a także brazylijskich grafików Fabia Moona i Gabriela Ba. Ci zdobywcy prestiżowych nagród Eisnera i Harveya, w połączeniu z niezwykłym talentem do opowiadania historii Neila Gaimana,  okazali się szybkim i prostym sposobem na sukces oraz głośną i długo wyczekiwaną premierę. 

Trollowy most

Czy byliście w stanie zauważyć, kiedy wasze beztroskie dzieciństwo nagle przeobraziło się w odpowiedzialną dorosłość? Bohatera Trollowego mostu poznajemy na początku jego życiowej drogi – tak wiele jeszcze nie widział, tylu rzeczy nie zdążył się jeszcze nauczyć… i kiedy skuszony niepowstrzymaną ciekawością rusza tajemniczą dróżką, nie wie, że nic już nigdy nie będzie takie samo.  Nie zdradzę wam więcej w temacie fabuły, mogę jedynie obiecać, że zakończenie komiksu mocno zaskakuje oraz skłania do interesujących refleksji. Dech zapiera niespotykana (przynajmniej dla mnie!) kreska, która przenosi nas do snu – najpierw tego rozkosznego, z którego nie chcemy się budzić, później zaś przemieniającego się w coś na kształt koszmaru bądź sennej mary.

Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach 

Pierwsze strony tego komiksu momentalnie skojarzyły mi się z klimatem filmów bądź seriali o amerykańskich nastolatkach. Dwóch chłopaków – jeden dość nieśmiały, drugi starający się zachować pozory przebojowości, wspólnie wybierają się na prywatkę. I choć nie znają adresu, wierzą, że trafią do odpowiednich drzwi. Niestety, wydarzenia obierają dość niecodzienny kierunek i dwójka młodzieńców ląduje na imprezie, na której gośćmi są praktycznie same piękne kobiety. Niepokojące? Tylko odrobinę! Czy nasi imprezowicze dobrze bawili się z nowo poznanymi koleżankami? Tego już musicie dowiedzieć się sami. W tym komiksie autorzy uraczyli nas dość klasyczną kreską i przyciągającymi wzrok kolorami – jego stylistyka niewiele różni się od dobrze nam znanych pozycji, które czytaliśmy w dzieciństwie. Absolutnie niczemu to nie ujmuje, bo estetyka rysunku jest na najwyższym, światowym poziomie.  A zakończenie? Jak to u Gaimana – szokuje oraz zaskakuje!

Szkło, śnieg i jabłka 

Mój totalny ulubieniec z całego zbioru opowieści! Stylistyka oraz historia Szkła, śniegu i jabłka całkowicie mnie oczarowała oraz ekspresowo przeniosła w świat baśni, które tak uwielbiałam czytać, gdy jeszcze byłam dzieckiem. Bo kto z nas nie kocha opowieści o królach, księżniczkach i pięknych zamkach, szczególnie jeśli nie są one disneyowsko słodkie oraz utopijne, a skrywają w sobie piękno naznaczone mrokiem? Historię Gaimana można by było uznać za przepisaną na nowo Królewnę Śnieżkę, z bardzo ciekawym twistem fabularnym. Jednak nie tylko! Groza i ciemność wyłania się tutaj z praktycznie każdej strony komiksu i z ręką na sercu napiszę, że dawno już nie spotkałam się z tak dużą liczbą wręcz makabrycznych i przerażających scen. Oczywiście, wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to opowieść dla dorosłych odbiorców, mimo to nawet na mnie – miłośniczce strasznych opowieści i horrorów – zrobiła ona wrażenie i przywołała niespodziewaną gęsią skórkę. Podobnie jak w Trollowym moście, estetyka komiksu również jest nietypowa i bardzo poruszająca. Ciemna kolorystyka, zdecydowana, precyzyjna kreska i klimat rodem z horroru. Krótko mówiąc, z chęcią oprawiłabym jedną ze stron i potraktowała ją jako wyjątkowy plakat, na który chciałabym patrzeć każdego dnia. 

Uniwersalizm opowieści

Gaiman posiada fantastyczną umiejętność przenoszenia ludzkich marzeń, obaw i lęków na strony swoich dzieł. Często wkłada je w usta oraz serca swoich bohaterów, tworząc uniwersalne opowieści, skutecznie trafiające do dorosłych odbiorców – zarówno tych młodszych, jak i dużo starszych.  Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie pochłonęłam w jeden wieczór, zachwycając się wciągającymi historiami oraz niebanalną stylistyką, z którą miałam przyjemność obcować tak naprawdę pierwszy raz w życiu. 


Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historieTytuł: Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie

Ilustracje: Colleen Doran, Fábio Moon, Gabriel Bá

Autor: Neil Gaiman

Liczba stron: 200

Wydawnictwo: Wydawnictwo Egmont

GrafikaEGMONT

podsumowanie

Ocena
9

Komentarz

Lubicie opowieści Gaimana i chcielibyście móc przenieść się w wykreowane przez niego magiczne, ale jednocześnie budzące grozę światy? Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie to lektura w sam raz dla was. Dotkniecie ludzkich marzeń, pragnień i lęków wykreowanych na stronach komiksu i przekonajcie się, że przed pięknem często kroczy mrok.
Sylwia Gierczak
Sylwia Gierczak
Pożeraczka książek, nieoficjalna mistrzyni świata w Heroes III oraz perfumoholiczka. Kocha łyse koty, Lanę del Rey i wierzy, że jej przeznaczeniem jest małżeństwo z S. Kingiem – w przyszłym życiu, oczywiście! W wolnych chwilach pisze swoją książkę i w ramach researchu zgłębia mroczne sekrety seryjnych morderców.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu

Mrok kroczy przed pięknem. „Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie” – recenzja komiksuLubicie opowieści Gaimana i chcielibyście móc przenieść się w wykreowane przez niego magiczne, ale jednocześnie budzące grozę światy? Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie to lektura w sam raz dla was. Dotkniecie ludzkich marzeń, pragnień i lęków wykreowanych na stronach komiksu i przekonajcie się, że przed pięknem często kroczy mrok.