Co straszy na polskich ziemiach? „Polskie upiory” – recenzja ebooka

Polska literatura grozy, na przełomie kilku ostatnich lat, zebrała obfite plony. Fakt ten  cieszy fanów gatunku, którzy mogą  być usatysfakcjonowanymi ilością wydawanych dobrych, rodzimych publikacji. W krótkim czasie na polskim rynku wydawniczym  pojawiło się kilku zdolnych i ambitnych twórców horroru. Miejmy nadzieję, że stan ten się utrzyma, a nawet więcej – rozwinie się bardziej. Gunia, Kulpa, Radecki, Henel, Siwiec, Kałużyńska, Orbitowski, Gajek czy Borowiec – to tylko niektórzy polscy pisarze, po których książki warto sięgnąć. Właśnie o dziele tego ostatniego będzie dziś mowa.

 

Kilka słów o autorze

Piotr Borowiec, znany jest głównie ze współpracy z blogiem Okiem na horror oraz całkiem niedawno powstałym kwartalnikiem OkoLica Strachu. Na swoim koncie ma kilkanaście opowiadań, które ukazywały się na łamach czołowych magazynów poświęconych twórczości pisanej. Fan muzyki rockowej i klasycznej literatury grozy, jak dotąd, za pośrednictwem wydawnictwa Gmork, wydał dwie publikacje. Obydwie antologie mogą śmiało służyć jako dobra reklama polskiego horroru.

 

Kilka słów o rodzimej grozie

Polskie upiory to drugi zbiór opowiadań w dorobku Borowca. Podobnie jak w przypadku Wszystkich białych dam, spotykamy się z osadzoną w polskich realiach metafizyczną grozą. Autor czerpie to, co najlepsze z klasycznych powieści grozy, próbując  dostosować je do różnorodnych uwarunkowań naszego kraju, mentalności społeczeństwa czy kulturowego dziedzictwa. Robi dogłębny research wszelkich upiorów i demonów, korzystając także z zasobów mitologii słowiańskiej. I tak tymi złymi stają się między innymi wampiry, duchy poległych żołnierzy, młodych kobiet czy cierpiących za życia samobójców.

Panteon zjaw jest u pisarza dość szeroki. Listę tę uzupełniają także liczne miejsca, będące jednocześnie solidnym tłem dla rozgrywanych, często makabrycznych, wydarzeń, a także terytorium oddziaływania mrocznych i demonicznych sił. Jesteśmy prowadzeni zarówno w górskie przestrzenie, gęsto porośnięte lasy jak i przez wiejskie krajobrazy oraz wielkomiejski zgiełk. We wszystkich tych lokalizacjach straszy ich historia, dokonane zbrodnie oraz nadnaturalne zjawiska. Doświadczenia narodu oraz przeszłość stanowi dla pisarza niespożytym źródłem inspiracji twórczych. Wczytując się w poszczególne opowiadania można wyczuć tę lekkość i swobodę, z jaką twórca przybliża czytelnikom okoliczności przerażających zdarzeń, dzięki czemu z łatwością możemy porzucić maskę sceptycyzmu i bez reszty dać się pochłonąć opowieściom.

Nie tylko osadzenie rozgrywanych wydarzeń na polskich ziemiach i korzystanie zarówno z geograficznych, jak i społecznych uwarunkowań naszego kraju sprawia, że zbiór opowiadań jest przyziemny w odbiorze. Borowiec próbuje zjednać sobie naszą sympatię i zwrócić uwagę oraz, stara się, by wykreowani przez niego bohaterzy byli dość pospolici w obyciu. I tak protagonistami są zazwyczaj jednostki, których postępowaniem często kierują typowo ludzkie słabości, chęć zdobycia absolutnej władzy, tajemnej wiedzy czy dokonania odwetu. Niekiedy zajmują oni wysokie stanowiska, nierzadko wymagające od nich  manipulacji czy zdolności analitycznych. Wykonywane przez nich profesje związane są głównie z wymiarem. Daje to nam poczucie, że zło nigdy nie śpi i trzeba stać na straży dobra, czuwać nad bezpieczeństwem tej czy innej rzeczywistości, by zachować równowagę pomiędzy światem żywych a zmarłych.

 

Polskie upiory jako metafora natury ludzkiej?

Wczytując się w konkretne opowiadania nie mogłem pozbyć się wrażenia, że ukazane w nich  duchy, zjawy czy demony są tylko maską dla  natury człowieka, którą autor stara się subtelnie zaakcentować i naświetlić. Oddany lekturze, niejednokrotnie utwierdzałem się w przekonaniu, iż prawdziwe upiory mieszkają w nas samych – istotach ludzkich – zdolnych do dokonywania makabrycznych czynów, żądnych zemsty, władzy czy wiedzy. To właśnie destrukcyjne działania homo sapiens stawały się przyczyną naruszenia równowagi między światem żywych a zmarłych. Ukazanie motywu przewodniego w perspektywie jego dwuznaczności, jako pewną metaforę demonicznej osobowości, świadczy to o wysoko rozwiniętych umiejętnościach literackich i twórczych Borowca, którego Polskie upiory są solidnym zbiorem rozmaitych, przerażających opowieści. Każdy fan pisanej grozy powinien zapoznać się z tą antologią.

Recenzja powstała we współpracy z Virtualo.

Opowiadania to Wasz konik? Zapraszamy do tego działu na Virtualo.

 

 

 

Tytuł: Polskie upiory

Autor: Piotr Borowiec

Wydawnictwo: GMORK

Rozmiar pliku: 768 kB

ISBN: 978-83-948322-7-8

Marcin Panuś

Marcin Panuś

Zafascynowany horrorem od najmłodszych lat. Twierdzi, że pierwszy film grozy obejrzał już w wieku sześciu lat. Wierny fan Freddy’ego Kruegera. Od postmodernistycznego kina woli stare dobre produkcje klasy B. Typ aktywisty i sportowca, z milionem pomysłów na siebie. Ceni sobie szczerość i otwartość u ludzi oraz bliższe relacje z innymi. Stawia na samorealizację poprzez zainteresowania i pasje. Może kariery badmintonisty nie zrobi, ale ma zadatki by być dobrym pedagogiem. W wolnym czasie lubi zagłębiać się w poezji. Wciąż podtrzymuje obietnicę, że kiedyś wyda swój skromny tomik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.