Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody to książkowa adaptacja przygód najpopularniejszego na świecie superbohatera. Uwspółcześniona, z nowymi wątkami powieść oparta na klasycznej Stone Tablet Saga została napisana przez Stefana Petrucha, autora powieści i komiksów.

Wraz z Wydawnictwem Insignis przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym można wygrać powieść Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody. A do rozdania mamy dwa egzemplarze!

Co trzeba zrobić?

Wystarczy, że odpowiecie na pytanie: Który z antagonistów Marvela jest Twoim ulubionym i dlaczego?

Odpowiedzi udzielcie w komentarzu. Wygrają dwie, najbardziej kreatywne odpowiedzi. Na wasze zgłoszenia czekamy do 30 września 2019, do godziny 23:59.

Naszą recenzję książki znajdziecie pod tym linkiem.

Regulamin – UWAGA!!! W związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych, prosimy o zapoznanie się z poniższym regulaminem.

1. Organizatorem konkursów jest strona Popbookownik (zwana dalej Organizatorem), a fundatorem nagród Wydawnictwo Insignis.

2. Konkurs odbywa się na stronie http://popbookownik.pl.

3. Konkurs trwa do 30 września 2019, do godziny 23:59.

4. By wziąć udział w konkursie, należy posiadać komputer lub urządzenie mobilne oraz dostęp do internetu.

5. W konkursie mogą wziąć udział osoby posiadające pełną zdolność do czynności prawnych, mające ukończone 18 lat. W przypadku osób niepełnoletnich wymagana jest zgoda rodziców lub opiekunów prawnych na wzięcie udziału w zabawie.

6. Warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest spełnienie punktu 4 i 5 tego regulaminu oraz napisanie komentarza pod postem konkursowym z odpowiedzią na zadane w tym poście pytanie, a także świadoma akceptacja niniejszego regulaminu, będąca jednocześnie dowodem na świadome wzięcie udziału w konkursie. Brak wyraźnej akceptacji warunków konkursu skutkować będzie niebraniem pod uwagę komentarza ze zgłoszeniem.

7. Wzięcie udziału w konkursie oznacza zapoznanie się i akceptację niniejszego regulaminu.

8. Spośród wszystkich odpowiedzi, Organizator wybierze dwie najciekawsze według niego. Wręczone zostaną dwa egzemplarze książki Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody Stefan Petrucha (wybranych zostanie dwóch zwycięzców, którzy otrzymają po jednym egzemplarzu).

9. Wyniki zostaną podane w ciągu 14 dni roboczych od zakończenia konkursu, a wysyłka nagród nastąpi w ciągu 14 dni roboczych od ogłoszenia wyników.

10. Nagrodę stanowi książka Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody Stefan Petrucha.

11. Koszt nadania nagród ponosi portal Popbookownik. Wysyłka jedynie na terenie Polski, Paczką w ruchu.

12. Warunkiem uzyskania nagrody jest podanie przez zwycięzcę, po ogłoszeniu wyników, mailowo na adres Organizatora redakcja@popbookownik.pl, prawidłowego adresu korespondencyjnego oraz imienia i nazwiska, wraz w wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych w celu wysyłki nagrody. Organizator może poprosić także o podanie daty urodzenia, w celu weryfikacji pełnoletności uczestnika. Podanie wszystkich tych danych jest dobrowolne i powinno nastąpić świadomie.

13. Podane przez zwycięzcę dane zostaną wykorzystane jednorazowo – jedynie do wysłania nagrody, co stanowi cel ich przetwarzania.

14. Organizator nie będzie ich udostępniał osobom trzecim, ani wykorzystywał w żaden inny sposób.

15. Dane przechowywane będą na zabezpieczonym hasłem koncie e-mail Organizatora i jedynie przez okres niezbędny do realizacji wysyłki.

16. Po wysyłce nagrody Organizator zobowiązuje się do usunięcia wiadomości zawierających dane osobowe użytkownika.

17. Użytkownik ma prawo do wglądu do podanych danych, a także ich poprawiania oraz zażądania bycia zapomnianym, tj. całkowitego usunięcia jego danych z bazy.

18. Dane określone w punkcie 12 niniejszego regulaminu nie będą wymagane od osób, które nie wygrały konkursu. W związku z tym, komentarz pod postem konkursowym może być opatrzony zwykłym „nickiem”, nie zachodzi konieczność podawania swoich danych osobowych.

19. Nie można wymienić nagrody na jej równowartość pieniężną ani przekazać jej na rzecz osób trzecich.

20. Wszelkie reklamacje należy składać poprzez wiadomość prywatną do Organizatora. Czas na rozpatrzenie reklamacji to 14 dni.

18 komentarzy

  1. Green Goblin, Dr Octopus, Kingpin czy Mysterio… Każdy z nich zapisał się w historii popkulturowych złoczyńców. Moim zdaniem jednak to nie oni byli największym wrogiem i wyzywaniem dla Człowieka-Pająka. Uważam, że był nim… okres dojrzewania. Dlaczego? Z jednej strony z dnia na dzień zyskał on super moce i został bohaterem z sąsiedztwa… a wiadomo – jak mawiał wujek Ben – że z wielką mocą przychodzi wielka odpowiedzialność. Z drugiej strony pragnął być normalnym nastolatkiem. Miał przyjaciół, swoje sympatie, naukę na głowie, plany na przyszłość – wszystko to wymagało pełnego zaangażowania Petera Parkera, nie Spider-Mana. Plus ta burza hormonów… Niełatwo było pewnie to wszystko połączyć.

  2. ♦ M ♦ Y ♦ S ♦ T ♦ E ♦ R ♦ I ♦ O ♦

    Moim zdaniem jest niezwykłym antagonistą, ponieważ potrafi stworzyć wszystko, co może zmylić nie tylko wzrok, ale nawet pajęczy zmysł Spider-mana.
    Filmowa kreacja Mysterio jest dla mnie jeszcze dodatkowo wzbogacona negatywnymi cechami jak perfidność i zupełny brak skrupułów przejawiający się działaniami mającymi na celu wzbudzenie zaufania całego społeczeństwa z Peterem na czele, chęć zostania „bohaterem” niezależnie od konieczności poniesienia ofiar, pomijając plan zabicia dzieci, które o tym pomyśle wiedzą… Quentin Beck do ostatnich chwil życia był nastawiony na czynienie zła, nie tylko nie miał wyrzutów sumienia, ale postanowił zniszczyć Spider-Mana nawet, jeśli umrze… Połączenie niewzruszonego zła i nieziemskich zdolności jest dla mnie najgorszą z możliwych opcji… Może ciężko nazwać kogoś takiego ulubioną postacią, ale jeśli można tak powiedzieć – podziwiam jego umiejętności, przebiegłość i dbałość o szczegóły wszystkich aspektów, z którymi stworzył cały swój „Mysterny” plan 😉

    Akceptuję regulamin.

  3. Marvel jest pełen fantastycznych i potężnych złoczyńców. Niektórzy z nich są bardzo sprytnymi i doskonałymi intrygantami, niektórzy mają supermocne, a niektórzy są po prostu paskudni. Niektórzy jednak mają to wszystko: Doktor Doom jest jednym z tych złoczyńców. Doom był plagą niezliczonych bohaterów i drużyn bohaterów od pojawienia się Fantastycznej Czwórki . Uważam, że Victor Von Doom jest najlepszym złoczyńcą w historii komiksów
    Na zewnątrz Doom uderza imponującą postacią. Noszenie wypełnionej gadżetami metalowej zbroi z maską oraz zielonymi szatami i kapturem sprawia, że ​​wygląda bardzo przerażająco, ale pod powierzchnią wygląda naprawdę przerażająco, ponieważ Doom jest strasznie pokryty bliznami. Siła woli i determinacja Dooma nie mają sobie równych. Faktem jest, że Doom jest bardzo, bardzo wykwalifikowany zarówno w walce zbrojnej, jak i nieuzbrojonej. Prawdziwy superłoczyńca nie jest kompletny bez odrobiny arogancji, a Doktor Doom ma ją nawet w nadmiarze. Doom ma ogromne poczucie własnej wartości, prawdziwy kompleks wyższości i próżność, zarozumiałość i duma, które graniczą z absurdem. Jeśli chodzi o Dooma, nikt nie ma bardziej błyskotliwego umysłu niż on i nikt nie może się z nim równać w prawie żadnej kategorii. Ale to właśnie ten kompleks utrzymuje Dooma na szczycie jego gry i ma ogromny wpływ na to, co czyni go tak dużym zagrożeniem. Oczywiście to, co odróżnia Victora Von Dooma od rywali bardziej niż cokolwiek innego, to jego ogromna inteligencja. Ten człowiek jest geniuszem zarówno w dziedzinie techniki, jak i mistycznych sztuk, opanowując wszystko, na co postanawia położyć swój błyskotliwy umysł. Bez wątpienia najgroźniejszą bronią doktora Dooma jest jego geniusz.

    Akceptuję regulamin.

  4. Ulubionym antagonistą jest oczywiście Venom. Imponujący, efektowny, czarny jak smoła, mający niespożyte siły, pasożyt bytujący i wykorzystujący swojego nosiciela do niecnych celów. A przy tym żyjący z człowiekiem w symbiozie, zmieniający nawet ofiarę w przyszłego sprawcę. Jest to postać iście przerażająca, ale będąca też pewnego rodzaju odbiciem kryjących się głęboko pokładach zła, dobrze ukrytych w duszy człowieka. Dla mnie Venom jest postacią nieprzerysowaną, wręcz bliską każdemu z nas ponieważ przedstawia to, co każdy z nas ma w sobie: dobro i zło. Venom to w większości alegoria ucieleśnionego zła, którego cząstka może występować w osobowości człowieka. Nęcący i podniecający obraz silnej postaci walczy z codziennym wizerunkiem normalności. Co więc wygra? Jako ciało każdy człowiek jest jednością, jako dusza nigdy, a Venom to zobrazowanie dzikiej żądzy bycia nieokiełznanym złem, tej właśnie cząstki duszy, która nigdy nie może ujrzeć światła dziennego…

    Akceptuję postanowienia regulaminu.

  5. Dla mnie numerem jeden jest Miles Warren znany również jako ”Jackal”, znany głównie z serii komiksów o Spider-Manie. Jest jednym z niewielu jego wrogów którzy nie byli źli od początku lecz stali się takowi pod wpływem traumatycznego zdarzenia, o które co więcej obwiniał samego Pitera Parkera choć ten próbował mu wręcz zapobiec – Chodzi o uśmiercenie ukochanej Warena Gwen Stacy na moście brooklyńskim przez Zielonego Goblina, o co jednak media oskarżyły Spider-Mana. Po tym wydarzeniu Warren który wcześniej prowadził eksperymenty z klonowaniem jedynie na zwierzętach, zaczął dążyć do stworzenia jej doskonałego klona oraz zemsty na Spider-Manie, a nawet całej ludzkości – Udało mu się nawet wyczyścić pamięć oryginalnego Spider-Mana wmawiając mu także że jest jedynie jego klonem (on sam nadał sobie później tożsamość Ben Reilly), zastąpić go klonem z którym uczynił przeciwną rzecz – Wgrał mu wszystkie wspomnienia oryginalnego Spider-Mana sprawiając tym samym iż nigdy nie miał on wątpliwości co do swego pochodzenia. Aż do dnia gdy oboje mając zbyt wiele wątpliwości, przy pomocy Doktora Connorsa przeprowadzili testy DNA które ujawniły szokująca prawdę która niemal doprowadziła ich obu do całkowitego załamania nerwowego. Największym jednak osiągnięciem Milesa była niemal udana próba wymordowania całego nowego Jorku przy pomocy ulepszonego przez siebie wirusa Carriona zabijającego jedynie osoby nie będące klonami, oraz zastąpienia wszystkich ludzi ich sobowtórami (historia przedstawiona w sadze „Maximum Clonage” na łamach serii o Spider-Manie) – Nie udało się to jedynie dzięki nauczeniu się współpracy przez wcześniej wymienioną dwójkę Spider-Manów oraz połączenie przez nich sił z jedyną osobą która była w stanie przemówić Jackalowi do rozsądku – Jedynego Klona Gwen Stacy który uciekł z laboratorium zaraz po swych narodzinach gdy dowiedział się o tym jakie planu ma jego twórca nie chcąc być ich częścią i do tego nie uległ degeneracji w przeciwieństwie do całej reszty klonów Gwen. W kluczowym momencie postanowił on wyjść z wieloletniego ukrycia i pomóc w powstrzymaniu go. W mojej opinii nikt nigdy nie namieszał w niczyim życiu w całym uniwersum Marvela tak bardzo jak Miles Warren namieszał w życiu Spider-Mana, co czyni go postacią godną niesamowitej uwagi.

  6. Jeśli chodzi o ulubionych, najbardziej zapadających w pamięć i „wchodzących pod skórę” czarnych
    charakterów w Marvelu mój wybór to Kraven Łowca.
    Jest antybohaterem chyba najciekawszej serii komiksów Spidermana czyli „Ostatnich łowów,” w których pokonując Spidermana sam przyjmuje jego rolę,prowadząc do dramatycznego finału.
    Ciekawa, nieoczywista, złożona postać.

    Wiem że jest rozważany jako jeden z następnych antagonistów w ekranizacji człowieka-pająka, mam nadzieję
    zobaczyć go na dużym ekranie. Byłby ciekawym przeciwieństwem Mysterio, którego przewagą była
    technologia przyszłości. Kraven to po prostu człowiek, zdeterminowany łowca, który nie potrzebuje nowinek technologicznych Starka.

    Akceptuję postanowienia regulaminu

  7. Moim zdaniem najlepszym antagonistą w stajni Marvela jest Loki. Tak świetnie zagranego bohatera, czarnego charakteru, którem chce się kibicować, nigdy wcześniej nie widziałam. To bardzo przebiegła postać, która wypada świetnie w każdym wydaniu – grożnego wroga, dobrego przyjaciela, ale też pociesznej postaci. Fantastyczne sceny z początku trzeciej części Thora, walka z Hulkiem, a nawet podjęcie walki z Thanosem – wszyscy pamiętają te sceny. Loki nawet, gdy występował w filmach tylko przez chwilę, kradł wszystkie sceny. O tym, jak dobra to postać świadczy też fakt licznych domysłów, iż znów udało mu się przeżyć i będziemy dalej oglądać go w kolejnych filmach. Kolejny dowód, który bardzo mnie cieszy, to fakt, iż powstanie serial o tej postaci. Jedyny serial Marvela o czarnym charakterze, choć kto wie, jaką rolę tym razem będzie grał Loki. Bardziej niż czarny, pasuje do niego określenie kolorowy.

    Akceptuję postanowienia regulaminu.

  8. Marvela znam przede wszystkim z wersji kinowych i telewizyjnych, więc wybieram postać spośród tych, które znam z filmów i seriali. Choć wiele takich produkcji mi się podobało, to przez lata antagonista był podstawowy problemem – większość była co najwyżej dobra. Rolę dostawali świetni aktorzy jak Bridges, Mikkelsen czy Law, ale większość nie miała nic do zagrania – ich postaci były mało interesujące i niewiele mogli zrobić. Keaton poradził już sobie lepiej, ale może dlatego, że właśnie miał ciekawszą postać do zagrania. Wynagrodzeniem wielu słabych lat był wreszcie Thanos, który spełnił moje oczekiwania – jego rola z pierwszej części Avengersów przyćmiewa inne. W drugiej jeg go mniej, ale rozumiem tę koncepcję twórców. Jeśli jednak mam wybrać najlepszego antagonistę, to stawiam na seriale, z czasów, gdy jeszcze były w bardzo dobrej formie. Wilson Fisk z Daredevila jest fantastyczny. Postać, która kradnie większość scen, ciarki przechodzą nawet wtedy, gdy siada i patrzy w obraz. Nie wybieram jednak niego, a Killgrave’a. Jako wielki fan Tennanta liczyłem, że będzie to świetna postać, ale świetna to za mało powiedzine. Patrząc na to, jaki poziom później reprezentował serial, można z całą pewnością powiedzieć, że to był jego najmocniejszy punkt. Fantastyczna postać, która była ciekawsza od wszystkich pozostałych bohaterów razem wziętych. Przerażająca, ale też przerażająco zabawna. Aktorski nie przeszarżowana i niekarykaturalna – Tennant w najwyższej formie. Właściwie gdyby serial nazwać Killgrave lepiej oddawałby jego pierwszoplanową i pierwszorzędną rolę. Więcej takich antagonistów, a mniej będziemy narzekać na filmy, seriale, a czasem też samych bohaterów.

  9. Skuszę się i wybiorę Tego, który stawał na przeciw tutaj, okładkowego bohatera. Zdecydował się On zwalczyć pajęczaka swoim inżynierskim kunsztem, tworząc gigantyczne, metalowe pająki, które za zadanie miały pozbyć się Spidermana.
    Alistair Smythe jako dobry syn kontynuował śmiertelne zapędy ojca Spencera, zmierzające do zamordowania Spidermana. Cóż za wzór, cóż za wspaniały syn, który kontynuował dzieło swojego ojca.
    Nienawiść Alistaira narastała, co przełożyło się na ciekawe robotyczne i bioinżynieryjne rozwiązania.
    Jego twory Spider-slayery okazały się hitem rozrywkowym, przysporzyły mi wiele radości, szczególnie pewne 3 robotyczne-pająki, które funkcjonowały i działały wspólnie, na koniec nawet łącząc się w jeden gigantyczne twór.
    Alistair zdecydował się także dzięki bioinżynierii połączonej z robotyką wystartować do Spidermana na pojedynek. Geniusz i oddanie – dlatego właśnie tak lubię tego antagonistę Marvela.

  10. Moim ulubionym bohaterem Marvela jest mieszkaniec Gotham City. Wraz ze swoim podopiecznym i lokajem robią bardzo dobrą robotę w tym wymyślonym na potrzeby powieści mieście. Bohaterem tym jest Batman. Co w nim jest ciekawego? To, że został wymyślony już wiele, wiele lat temu i towarzyszy mi od dzieciństwa. Do dzisiaj w mojej garderobie pojawiają się ubrania z jego logotypem lub jego postacią. Mam bzika na tym punkcie, ale z równowagą :). Wyjątkowość polega na tym, że powstało wiele produkcji zarówno filmowych, komiksowych i bajkowych z udziałem jego. Mam nadzieję, że jeszcze jakaś powstanie. Ma też różnorodny arsenał broni oraz pojazdów, których nie da się porównać do żadnych z istniejących na prawdę. Super bohater ukryty w postaci biznesmena o zasięgu globalnym. Przydałby się taki ktoś w świecie rzeczywistym, miałby co robić w prawdziwym świecie.

  11. Moim ulubionym antagonistą Marvela jest Thanos. Potężny Tytan obsesyjnie dążący do zaprowadzenia równowagi we wszechświecie. Dlaczego wybrałem akurat Thanosa? Zaintrygował mnie sposób myślenia tej postaci, jego często sprzeczny charakter, i oddanie sprawie w którą wierzył. Z jednej strony okrutny i bezwzględny morderca, który zabija połowę mieszkańców każdej planety, z drugiej strony potrafił przygarnąć Gamorę i obdarzyć ją szczerym uczuciem. Najciekawsze jednak moim zdaniem jest jego dążenie do unicestwienia połowy życia we wszechświecie, tak bardzo wierzył w słuszność swoich działań, że było gotowy poświęcić absolutnie wszystko realizacji tego celu, łącznie z ukochaną córką czy własnym życiem. Jednak patrząc na poczynania Thanosa czy i nam nie przebiegły przez głowę myśli typu „a może ma rację”, „może faktycznie wszechświat ma ograniczone zasoby”, „a może zasoby na ziemi też się skończą?”. Dlatego właśnie tak przypadła mi ta postać do gustu, skłania do myślenia, mimo całej swojej potęgi nie jest tylko pustym osiłkiem.
    Do tego można dodać, że dzięki wykreowaniu tak potężnego antagonisty w świecie Marvela na przeciw niemu musieli stanąć zjednoczeni Avengersi. Tylko razem mogli pokonać takiego przeciwnika, a my jako widzowie, bądź czytając komiksy mogliśmy być świadkami całej historii z kamieniami nieskończoności. Nie byłoby tego gdyby nie fascynująca postać Thanosa.

    Akceptuję wszystkie postanowienia regulaminu.

  12. Ultron, Ultron, Ultron! Prawdziwy szaleniec, zlepek cech swoich stwórców, zawsze owładnięty obsesją czy to na punkcie kobiety, czy zniszczenia całego świata. Z jego mechanicznej twarzy zawsze zieje złem. Swoją smukłą sylwetką góruje nad większością bohaterów. Jest charyzmatyczny, przerażający, a co najważniejsze stanowi godnego przeciwnika dla każdego superbohatera Marvela. Jeszcze bardziej w tym przekonaniu utwierdza mnie fantastyczny występ Jamesa Spader w tej roli, który już grą głosem ożywił mojego ulubionego złoczyńcę.

  13. Zdecydowanie, nieugięty i nieprzewidywalny J. Jonah Jameson. Nienawidzący Spider-mana z wielu powodów i „bo tak”, zawsze robiący mu pod górkę, zawsze przeciwko, słowem i czynem. Piszący o nim źle i przeciw, podpuszczający innych zbirów i wynajmujący kolejnych, zawsze niezadowolony i zawsze mający mało. To po prostu skryty pod postacią człowieka istny mastermind, kóry mimo wielu porażek i upokorzeń nigdy się nie zmienił i nie poddał. J. Jonah Jameson, wieczny wróg Spider-mana.

  14. Mój ulubiony antagonista z Marvela to Wilson Fisk znany również jako Kingpin. Najbardziej kojarzony jest jako przeciwnik Spider-Mana i Daredevila. Co w nim takiego wyjątkowego? Nie ma żadnych supermocy (no dobra, sylwetka nie jest zbyt naturalna :P), a mimo to budzi strach i sprawia wrażenie rzeczywistego zagrożenia dla bohatera. To bezwzględny gangster, który doszedł po trupach do pełni władzy w Hell’s Kitchen. Wbrew wizerunkowi Fisk nie jest wyłącznie brutalnym przestępcą, a piekielnie inteligentnym i przebiegłym człowiekiem. Jeden z moich ulubionych wątków z komiksów od Daredevilu od Franka Millera i Briana Bendisa, to psychologiczna gra prowadzona przez Fiska. Jako jedyny zna on prawdziwą tożsamość człowieka, który nie zna strachu i wykorzystuje ten fakt do trzymania bohatera na dystans i rujnowaniu mu życia. Działa w sposób imponująco perfidny.
    Na uwagę zasługuje również przedstawienie Kingpina w serialowej adaptacji od Netflixa. Vincent D’Onofrio tchnął w tą postać nowe życie, dzięki niesamowitej charyzmie. Pokazał również bardziej ludzkie oblicze przestępcy. Choć wciąż pełny agresji, Fisk zdolny jest do poświęceń w imię… miłości.

    Akceptuję postanowienia regulaminu.

  15. Oczywiście jest to Vemon. Nad każdym komiksem w którym występuje ten anty-bohater, nad którego mocami (podobnie jak początkowo również Peter Parker) zachłysnąłem się w nieopamiętaniu. Tyle tylko, że komiksowemu bohaterowi szybko wybiła się z głowy symbioza z tym mało przyjaznym i nieprzewidywalnym w działaniu „sterydem”, ja zaś cały czas pozostaje mu wierny i elektryzuje mnie myśl pojedynków jakie stoczyłem na wpół ze Spider-Manem, kartkując i przeskakując wzrokiem z okienka na okienko tej niesamowitej komiksowej przygody.
    A dlaczego akurat ten antagonista nie tylko mi powinien przypaść mi do gustu?
    Dlatego, że przeciwnik musi być godny głównego bohatera, często przerastający go siłą i umiejętnościami. I tylko przypadek, wrodzony spryt, wykorzystanie tego malutkiego punkciku słabości sprawia, że ostatecznie zatriumfuje dobro. Takim przeciwnikiem dla Spider-Mana jest właśnie Venom, czyli lustrzane odbicie naszego Pająka w znacznie mocniejszej i mroczniejszej wersji. A że zna Parkera, jak nikt inny, bo w końcu chodził w jego garniturze, to każda ich walka musi przynieść oczekiwane emocję.

  16. Zdecydowanie jest to Venom. Nie jako symbiont z kosmosu, nie jako prze-designerski kostium Spider-Mana lecz jako istota pasożytująca na Eddiem Brocku. Dominujący, wirusowy i wyniszczający charakter Venoma świetnie został przedstawiony w serii ‚The Spectacular Spider-Man’ gdzie możemy zobaczyć skrajnie wycieńczoną ‚symbiozą’ postać Eddiego, który chce zakończyć relację z pasożytem jednak ten praktycznie całkowicie przejął nad nim kontrolę i traktuje go wyłącznie jako źródło niezbędnej mu do życia adrenaliny niejednokrotnie stawiając swoją ludzką kukłę w sytuacjach skrajnie niebezpiecznych tylko po to aby nadnercza pompowały jej więcej i więcej.

Odpowiedz

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię