Walka z lękami. „Nowi mutanci” – recenzja filmu DVD

-

Od lat na dużym i małym ekranie śledzimy przygody superbohaterów zarówno tych z historii DC Comics, jak i Marvela. Co i rusz słyszymy także o nowych planach wytwórni filmowych czy stacji telewizyjnych dotyczących ekranizacji kolejnej opowieści o komiksowym bohaterze bądź bohaterce. Przez najbliższe lata pojawią się następne produkcje, jak chociażby na platformie Disney+ albo stacji The CW.

Avengers, Liga Sprawiedliwości, X-Meni… Widzieliśmy już sporo filmów przedstawiających historie bohaterów należących do tych grup. Pojawiły się także projekty o solowych perypetiach ich członków. Niektóre obrazy okazały się niesamowite i z miejsca podbiły serca widzów, inne nie spełniły oczekiwań odbiorców.

Weźmy chociażby tytuły o przygodach marvelowskich mutantów. Im nowszy projekt o X-Menach, tym zostaje gorzej przyjęty i oceniony. To jednak nie sprawia, że twórcy rezygnują z pomysłów dotyczących opowiedzenia historii mutantów. Jakiś czas temu można było obejrzeć kolejną wariację o homo superior. Światło dziennie ujrzał film pod tytułem Nowi mutanci. Czy okazał się dobrą produkcją?

Kadr z filmu “Nowi mutanci”/@Galapagos Films

Niesamowite moce?

Danielle w jednej chwili straciła wszystko – dom, miejsce w świecie, bliskich. Trafia do zamkniętego zakładu znajdującego się z dala od cywilizacji, w którym pieczę nad jego mieszkańcami objęła doktor Cecilia Reyes. Bohaterce wydaje się, że jest to zwykła placówka – a lekarka ma jej pomóc.


W ośrodku przebywa jeszcze kilka innych osób – zagubiona Rahne Sinclair, zbuntowana Illyana Rasputin, nieśmiały Sam Guthrie oraz pewny siebie Roberto da Costa. Każdy z nich znalazł się w zakładzie z jakiegoś powodu, bardzo szybko okazuje się, że posiadają oni specjalne zdolności. Doktor Reyes ma im podobno pomóc z okiełznaniem mocy, sprawdzeniem ich wytrzymałości i siły, później mieszkańcy instytucji zostaną relokowani. Prawda okazuje się jednak o wiele bardziej skomplikowana. Co ukrywa Cecilia?

Niesamowity film?

Nowi mutanci wprowadzają nowych bohaterów, tym razem nie mamy do czynienia z uczniami doktora Xaviera. Problemy młodych ludzi pozostają jednak takie same. Alienacja, inność, lęki związane z posiadaniem mocy, strach przed ludźmi. Każdy z protagonistów skrywa jakąś tajemnicę, a widz stopniowo odkrywa, z czym boryka się dany charakter. Czy historie postaci okazują się zaskakujące? Niestety nie. Odbiorca może rozgryźć, z jakimi traumami mierzą się bohaterowie i co ukrywają przed innymi.

Fabuła filmu jest bowiem bardzo przewidywalna. Twórcy potrafili zbudować klimat historii, mamy ciasne, ciemne pomieszczenia, alienację, cienie i odpowiednią muzykę, można więc odnaleźć w produkcji elementy kina grozy, jednak jeżeli chodzi o samą opowieść, okazała się ona niezwykle prosta i niczym nie zaskakuje.

Kadr z filmu “Nowi mutanci”/@Galapagos Films

Widz wie, kto jest antagonistą. Tylko czeka na moment kulminacyjny, by i bohaterowie dowiedzieli się, jaka przyszłość ich czeka. Odbiorca nie przeżywa jednak tego, co się dzieje. I w tym tkwi największa wada Nowych mutantów – są nijacy i nie trzymają w napięciu. Wszystko okazuje się za oczywiste, za proste i za nudne.

Fabularnie film więc nie zachwyca.

Niesamowici bohaterowie?

Tym, co przemawia na korzyść produkcji, są jej bohaterowie. Wybrano naprawdę kompetentną obsadę aktorską, która bardzo dobrze odegrała swoje role. Najjaśniejszym punktem okazała się niesamowita Anya Taylor-Joy. To, że aktorka umie grać, nie jest niczym nowym, wystarczy chociażby obejrzeć serial Netflixa, w jakim występuje. Tutaj odgrywa zupełnie inną rolę, ale również daje z siebie wszystko. Magik okazuje się postacią nietuzinkową, wielowymiarową i intrygującą. Trudno nie polubić tej zbuntowanej indywidualistki.

A jak wypadła reszta obsady? Jak wspominałam wyżej, sprawdzili się. Najmniej swoją rolą przekonuje Blu Hunt, ale to niekoniecznie wina samej aktorki, chodzi bardziej o rozpisanie postaci, w którą się wcieliła. Mirage po prostu irytuje swoim zachowaniem i tego nie zmieni nawet najlepsza gra.

Podsumowanie

Nowi mutanci są lepszą produkcją niż ostatnie filmowe przygody X-Menów, ale to nie jest najlepsza ekranizacja komiksów. O wiele lepiej wypadają produkcje o Kapitanie Ameryce, Iron Manie i innych członkach Avengers. Fabularnie obraz mógłby zostać bardziej dopracowany, jeżeli jednak chodzi o klimat i grę aktorską – te zasługują na uznanie.

 

Tytuł oryginalny: The New Mutants

Reżyseria: Josh Boone

Rok premiery: 2020

Czas trwania: 1 godzina 38 minut

podsumowanie

Ocena
5.5

Komentarz

Mogło być lepiej, ale mogło także być gorzej. To filmowy średniak z dobrą grą aktorską, ale nie do końca przemyślaną fabułą.
Monika Doerre
Dawno, dawno temu odkryła magię książek. Teraz jest dumnym książkoholikiem i nie wyobraża sobie dnia bez przeczytania przynajmniej kilku stron jakiejś historii. Później odkryła seriale (filmy już znała i kochała). I wpadła po uszy. Bo przecież wielką nieskończoną miłością można obdarzyć wiele światów, nieskończoną liczbę bohaterów i bohaterek.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu