Umiera żona, gdy ginie mąż. „Patria” – recenzja komiksu

-

Na opowieść Fernanda Aramburu można natrafić za pomocą trzech źródeł. Na HBO pojawił się serial, wydano po raz kolejny książkę, a Toni Fejzula stworzył komiks, bazując na dziele hiszpańskiego pisarza. To tylko ostrzeżenie, że po trzystu czterech stronach historii przedstawionej za pomocą rysunków, można przepaść w następnych odsłonach wydarzeń.
Walka

W Kraju Basków istnieje konflikt polityczny, przez który organizacja terrorystyczna ETA zabija Txatę – męża Bittori. Wywołuje to efekt domina, oddziałujący w dużej mierze na bliskich ofiary, jej przyjaciół, jak i wydarzenia w mieście. Toni Fejzula wyjaśnia, ile znaczy jedno zabójstwo, a także kto tak naprawdę umiera w takiej sytuacji.

Wolność

Autor w dużej mierze wykorzystał ciemne barwy, czyniąc kolorystykę bardzo przytłumioną. Jest to istotne, ponieważ całość ma smutny wydźwięk, a tonacja doskonale z tym współgra i potęguje żałobną atmosferę. Natomiast styl rysownika sprawia, że postaci są niewyraźne, czasem nie zadbano choćby o szczegółową twarz, jakby osoba była wręcz nieobecna, bo fizyczność odgrywa drugą rolę – najważniejsza jest sfera myśli.

W Patrii znaleźć można wiele bohaterów, a każdego charakteryzuje koloryt dymków ich wypowiedzi. Jest to przydatną rzeczą, gdyż imiona często wydają się dość egzotyczne i trudne do zapamiętania. Dodatkowo, lekka kreska twórcy czasem nie pozwala rozróżnić protagonisty, zatem mimo kilku zabiegów ułatwiających odnalezienie się w drzewach genealogicznych i tak dalej, chwilami pewnie nastąpi zagubienie, zwłaszcza podczas zapoznawania się z początkowymi zdarzeniami. Z upływem czasu nad książką, większość się rozjaśni, choć powrót do spisu osób występujących na kartkach, zamieszczonym przed jednym z rozdziałów, niejednokrotnie okaże się pomocny.

Warto również zauważyć, iż Toni Fejzula prezentuje fakty mocno bawiąc się chronologią i bezustannie skacząc między różnymi personami, a także pokazując zajścia sprzed kilku lat, by na stronie obok przedstawić teraźniejszość. To wszystko chwilami wybija z rytmu, przez co czytelnik będzie potrzebował czasu, aby zrozumieć o kim teraz czyta i jaki okres jest prezentowany.

Niewola

Najistotniejszym aspektem komiksu są przeżycia bohaterów. Śmierć jednej osoby wywołała mnóstwo konsekwencji. Oczywista jest rozpacz żony Txata, jednak zasięg wpływu zabójstwa to coś niewyobrażalnego. Każdy inaczej radzi sobie z bólem. Bittori rozmawia ze sobą, jakby mówiła do męża znajdującego się obok niej. Niektórzy wypierają tragedię, nie dopuszczając jej do siebie i uciekając w wir intensywnych przeżyć.


Toni Fejzula zaprezentował wiele postaci, a każda otrzymała sporo czasu, aby czytelnik mógł dobrze ją poznać. Dzięki temu dowiaduje się, jakie podejście do działań ETA ma dany bohater, ale także poznaje sporo faktów z jego życia, pozornie niezwiązanych z fabułą. Dzieje się tak, gdyż autor chciał pokazać, iż każdy zmuszony jest żyć z niejednym problemem, a te prywatne tragedie są najgorsze. Jątrzące się rany nie pozwalają swobodnie istnieć, bo natłok myśli zaburza racjonalne zachowanie.

Wybaczenie

Ciężar historii jest naprawdę spory. Ze stronic wręcz wylewa się smutek i lęk. Patria pokazuje, że niektóre skaleczenia nie są w stanie się zabliźnić, a przede wszystkim okazują się głębsze niż na pozór wyglądają.

Najmocniejszą stroną opowieści jest efekt domina. Konflikt polityczny odbija się echem na wielu ludziach, a każda z nich przeżywa to inaczej. Silne wrażenie robi również posłowie od samego autora, gdyż przeżył on spór na Bałkanach, dzięki czemu czytelnik wie, iż rysownik doskonale rozumie poruszany przez siebie temat.

 

Tytuł: Patria

Autor: Toni Fejzula

Liczba stron: 304

Wydawnictwo: Non Stop Comics

podsumowanie

Ocena
7

Komentarz

„Patria” jest dziełem wymagającym skupienia podczas czytania, jednak (dzięki empatii czytelnika) owocuje to sporą dozą emocji. Toni Fejzula narysował komiks pełen bólu po utracie, a także obawy o swe życie, pokazując, iż sytuacja w kraju ma różny wpływ na jego mieszkańców.
Artur Sobala
Miłośnik dwuznaczności, cytatów, patosu i śmieszkowania. Eskapizm i fantastyka świetnie się uzupełniają, tworząc światy, w których doskonale się czuje. Ma więcej pomysłów, niż zapału, by je zrealizować. Zmienia zdanie częściej niż Kylo Ren.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu