Relacja z Gliwickiego Skupu Kultury

-

Mieszkam w Gliwicach i jestem z tego dumna, ponieważ poza fantastycznym rynkiem czy niezwykłymi restauracjami, mamy także zapadające w pamięć eventy. Najistotniejsze są te, które łączą pasjonatów i jednocześnie pomagają podnieść jakość życia potrzebujących. Dlatego Gliwicki Skup Kultury to jeden z tych najbardziej wyczekiwanych. W mieście nie brakuje pozytywnych osób, zarażających optymizmem oraz niosących wsparcie,  to dzięki nim takie imprezy mają szansę zaistnieć.
Sobota

Zabawa rozpoczęła się od Nocy Gier Planszowych, która trwała od osiemnastej do trzeciej, w Stacji Artystycznej Rynek. Jest to miejsce z przepięknym widokiem na Gliwicki Rynek, dlatego, poza emocjonującymi rozgrywkami, można było także podziwiać niesamowite uroki miasta.

Dla uczestników zostały przygotowane gry planszowe, więc nic nie stało na przeszkodzie, aby zabrać swoich znajomych i dobrze się bawić. Wstęp na imprezę był całkowicie darmowy, tak samo, jak korzystanie z wypożyczonego sprzętu. Noc Gier Planszowych mogła zaistnieć dzięki dobrym sercom członków Stowarzyszenia Gier Planszowych Gambit, gdyż to właśnie oni udostępnili materiały oraz służyli dobrą radą i pomocą w zrozumieniu zasad trudniejszych rozgrywek. Zorganizowano także poczęstunek w postaci kawy, herbaty oraz ciastek, jak również turniej gry w Ryzyk Fizyk, w którym do zgarnięcia był drobny upominek.

W trakcie zabawy miała miejsce zbiórka pieniędzy na zakup sprzętu dla niepełnosprawnego Szymona, podopiecznego Stowarzyszenia Cała Naprzód. Organizatorom udało się połączyć dobrą zabawę z pomocą, dlatego myślę, że świetnie wykonali swoją pracę.

 

Niedziela

Drugiego dnia pogoda nie była zbyt łaskawa, jednak nie przestraszyło to uczestników imprezy, którzy chętnie przybywali na Gliwicki Rynek już przed godziną dziesiątą. Odbyć miał się wyczekiwany kiermasz. Wszystkie rzeczy, które zostały wystawione, były do kupienia za tyle ile, wydawało nam się, że przedmiot jest wart, dlatego coraz więcej chętnych przybywało na to wydarzenie, aby dorwać „perełki” pośród rozmaitości.


Poza kiermaszem można było wziąć udział w grze terenowej, a także zrobić własne zakładki do książek metodą scrapbookingu. Wielu chętnych zgłębiało temat decoupage’u na szklance oraz brało udział w zajęciach Art-Papier.

O godzinie szesnastej odbyło się spotkanie autorskie z Wojciechem Jagielskim, zainteresowani na pewno byli zachwyceni.

Myślę, że Gliwicki Skup Kultury to wyjątkowe wydarzenie i powinniśmy przybywać na nie coraz liczniej, aby pokazać organizatorom, że doceniamy trud, jaki wkładają w jego stworzenie. Wolontariusze oraz wszyscy inicjatorzy, tacy jak Gambit, zasługują na wielkie brawa i słowa podziękowania, bo to właśnie dzięki nim mogliśmy spędzić wiele wspaniałych chwil, ale przede wszystkim wspomóc potrzebujących.

Impreza była wyjątkowa i pełna atrakcji, które cieszyły ludzi w każdym wieku. Mam nadzieję na powtórkę za rok, bo takich imprez, jak Gliwicki Skup Kultury, powinno być znacznie więcej, ponieważ dobra zabawa i pomaganie idzie w parze!

 

Patrycja Szustak
Jest najprawdziwszym hobbitem, który kocha wszelkie zwierzęta, a najbardziej koty (jakby mogła wybrać swoje kolejne wcielenie, zostałaby grubym kotem). Przemieniła swój pokój w bibliotekę, na niekorzyść pleców mężczyzn, którzy musieli wnosić te wszystkie książki. Jej wzrost ułatwia zawinięcie się w kokon i oglądanie filmów o raz seriali całymi dniami. Lubi dobrą kawę, jednak jest zbyt leniwa, żeby ją zaparzyć.

Inne artykuły tego redaktora

1 komentarz

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu