Pięćdziesiąt lat minęło. „Kajko i Kokosz – Złota Kolekcja. Tom 1.” – recenzja komiksu

-

To już prawie pięćdziesiąt lat temu Janusz Christa wyczarował postacie Kajka i Kokosza na łamach „Wieczoru Wybrzeża”. Z tej okazji wydawnictwo Egmont zdecydowało się opublikować dzieła mistrza w specjalnej edycji nazwanej Złotą Kolekcją. Piękna twarda oprawa i masa materiałów dodatkowych to cechy odróżniające ten album od wcześniejszych. Czy warto po niego sięgnąć?
Kto nie zna Kajka i Kokosza?

Francuzi uwielbiają Asterixa i Obelixa, a my ich odpowiedników, czyli Kajko i Kokosza. W końcu Polacy nie gęsi i swoich bohaterów mają. I to nie byle jakich. Walecznych, śmiesznych, troszczących się o najbliższych. Za czasów mojej młodości wszyscy moi koledzy posiadali albumy z tymi dwoma bohaterami. Nieważne czy było się miłośnikiem takiej formy przekazu, każdy na jakimś etapie swojego życia zetknął się z tym komiksem. Całkiem niedawno Szkoła latania została wpisana do kanonu lektur szkolnych dla czwartoklasistów, a na platformie Netflix można obejrzeć kreskówkę opowiadającą o dzielnych wojach. Legenda tej dwójki jest nadal podtrzymywana także przez Egmont, który od kilku lat wydaje całkiem udaną kontynuację przygód, autorstwa Sławomira Kiełbusa, Piotra Bednarczyka i Macieja Kura. W jednej z rozmów z dziennikarzami Tomasz Kołodziejczak (szef wydawnictwa) przyznał, że to jedna z najlepiej sprzedających się serii komiksowych w Polsce.

Nowe szaty króla

Decyzja o publikowaniu Złotej Kolekcji wydaje się być strzałem w dziesiątkę. Kilka lat temu na polskim rynku pojawiły się ekskluzywne edycje Thorgala, które pomimo swojej bardzo wysokiej ceny, znalazły wielu nabywców. Egmont również podążył tą ścieżką i dzięki temu w sklepach znalazły się na przykład przepiękne czarno-białe albumy z przygodami Batmana. Naturalnym ruchem wydawało się uhonorowanie mistrza Janusza Christy w podobny sposób. Połączenie tego z okrągłą rocznicą narodzenia się Kajka i Kokosza było strzałem w dziesiątkę. Przyjęta forma, czyli twarda oprawa, powiększony format i mnogość materiałów dodatkowych, powinna zadowolić najbardziej wybrednych kolekcjonerów.

Zaczynamy od początku

W tomie pierwszym  znajdziemy pierwszą historię o Kajku i Kokoszu, czyli Złoty puchar. Swego czasu był on wydawany w dwóch lub trzech zeszytach, tu przeczytamy całość. Zapewne nie jest to najbardziej rozpoznawalna przygoda wojów, ale to właśnie od niej wszystko się zaczęło. Poza tym świetnie koresponduje z zamysłem serii. Ma ona nie tylko na celu kolejny przedruk prac Christy, ale przede wszystkim przybliżenie nam postaci rysownika i lepsze zrozumienie jego fenomenu.

Oprócz Złotego pucharu w albumie znajdziemy dodatkowe plansze, które nie były wcześniej publikowane poza gazetami. Są one obrobione cyfrowo i bardzo dobrze przygotowane do prezentacji. Sama opowieść trąci już myszką. Pamiętajmy, że to były początki Kajka i Kokosza. Styl rysowania i umiejętności pisania scenariusza przez Janusza dopiero się wykształcały. Na próżno szukać tu znanych postaci drugoplanowych, które tak lubimy.

Dodatki, dodatki, dodatki

W albumie znajdziemy sporo materiałów dodatkowych. Jednym z nich jest bardzo emocjonalny wstęp wnuczki rysownika, Pauliny Christy. Anegdotki z ich wspólnie spędzonych chwil, kilka zakulisowych smaczków, a to wszystko podane w niezwykle ciepłych słowach. Czuć w nich silną relację pomiędzy dziadkiem a wnuczką. Zwieńczeniem komiksu jest artykuł Krzysztofa Janicza prezentujący początki pracy komiksiarza, jego pierwsze publikacje i inspiracje. To wszystko doprawiono wieloma zdjęciami, ilustracjami czy szkicami pana Christy. Egmont znany jest z ciekawych dodatków do swoich wydawnictw, ale w tym tomie są one nie tylko obszerne, ale niezwykle dobrze przygotowane. Myślę, że wyłącznie dla nich warto zajrzeć do tego albumu.


Wrażenia

Kajko i Kokosz – Złota Kolekcja. Tom 1 to hołd złożony jednemu z najbardziej rozpoznawalnych rysowników w Polsce. Wspaniała jakość wydania, przemyślana struktura całości i świetne materiały dodatkowe stanowią o sile tego albumu. To nie tylko gratka dla kolekcjonerów, ale komiks, który powinien znaleźć się na półce każdego dziecka. Wydawnictwo Egmont dołożyło wszelkich starań, żeby zadowolić nawet najbardziej wybrednych klientów. Zdecydowanie polecam i tym najmłodszym, i tym trochę starszym.

Pięćdziesiąt lat minęło. „Kajko i Kokosz – Złota Kolekcja. Tom 1.” – recenzja komiksuTytuł: Kajko i Kokosz – Złota Kolekcja. Tom 1

Scenariusz: Janusz Christa

Ilustracje: Janusz Christa

Liczba stron: 160

Wydawnictwo: Egmont

podsumowanie

Ocena
10

Komentarz

Świetnie wydany album kolekcjonerski z przygodami Kajka i Kokosza. Genialne materiały dodatkowe.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu

Pięćdziesiąt lat minęło. „Kajko i Kokosz – Złota Kolekcja. Tom 1.” – recenzja komiksuŚwietnie wydany album kolekcjonerski z przygodami Kajka i Kokosza. Genialne materiały dodatkowe.