Nowe przygody. „Kajko i Kokosz – Złota Kolekcja. Tom 4” – recenzja komiksu

-

Kajko i Kokosz – Złota kolekcja właśnie minęła półmetek. Egmont, zgodnie z zapowiedziami, wypuszcza na rynek kolejne tomy. Ten oznaczony numerem cztery różni się trochę od poprzednich swoją zwartością. Tym razem w środku znajdziemy kilka niepowiązanych fabularnie ze sobą historii.

Cztery przygody

Szkoła latania”, Wielki turniej, Na wczasach oraz Zamach na Milusia różnią się od tego, co poznaliśmy we wcześniejszych tomach. Opowiadania wychodzą poza uniwersum, wprowadzając nowe postaci, luźno związane ze światem kreowanym przez Christę. Zmiany dotyczą też głównych bohaterów. I tak Mirmił z księcia staje się kasztelanem, a to, że nikt nie poznaje Wita, jednej z postaci Szranków i konkurów, jest sporym zaskoczeniem. Mimo tego historie są ciekawe, pełne humoru i jak zwykle świetnie narysowane charakterystyczną kreską polskiego artysty.

Szkoła latania opowiada o wielkim marzeniu Mirmiła – lataniu. Żeby je spełnić, bohaterowie wybierają się do szkoły czarownic. Podczas ich nieobecności, Hegemon i jego banda próbują podbić gród. Co z tego wyniknie? Czy im się uda? Tego dowiecie się po przeczytaniu tej części komiksu.

Następnie czeka na nas Wielki turniej. Jego uczestnicy muszą stawić się w stolicy z baranem. Niestety, mieszkańcy grodu pojawiają się tam z potulnym i wystraszonym maluchem, a ich odwieczni wrogowie – z potężnym i silnym zwierzęciem. Zabawna i pełna gagów opowieść, która zaskoczy was swoim zakończeniem.

Na wczasach pokazuje, w jaki sposób Kajko i Kokosz spędzają przyznane przez państwo wakacje. No może nie do końca, bo skierowanie jest tylko dla jednej osoby. Dlatego przyjaciele decydują się przemycić jednego z nich na gapę. Przygody w nadmorskim kurorcie pełne są zabawnych sytuacji, a woje spotykają podczas nich nawet… piratów.

Zamykający album Zamach na Milusia to chyba jedyna historia, która doczeka się kontynuacji. Kokosz przypadkowo wysiaduje jajko, z niego wykluwa się malutki smok. Mieszkańcy grodu chcą się go pozbyć, ale nie jest to łatwe i finalnie populacja wioski powiększa się o nowego, zielonego słodziaka.


Pomimo tego, że historyjki nie nawiązują treścią do wcześniejszych przygód dwójki wojów, czyta się je przyjemnie. Każda pełna jest śmiesznych gagów i perypetii. W jakiś sposób bardzo przypominają mi one zeszyty o dwójce innych bohaterów, Asterixie i Obelixie. Krótkie, zamknięte opowiadania, podobne postacie i fabuła.

Materiały dodatkowe

To, co wyróżnia Złotą kolekcję, to bogate materiały dodatkowe. Tym razem w albumie znajdziemy część przygotowaną przez Sławomira Malinowskiego, który był częstym gościem Christy. Opowiada on o tym, jak pracował mistrz, jak traktował swoich znajomych. Bardzo ciekawy opis ilustrują zdjęcia z mieszkania artysty.

Na końcu czwartego tomu znajduje się cykl Ramki i kontury. Krzysztof Janicz zabiera nas w podróż do przeszłości i koncentruje się na rynku wydawniczym w czasach PRL. Dużo uwagi poświęca dwóm kultowym magazynom: „Relaxowi” i „Światu Młodych”, w których publikowali najwięksi i najważniejsi rysownicy w Polsce, w tym Janusz Christa. W tej części znajdziemy okładki, paski i ilustracje z wydań tych periodyków. Dodatkowo redaktor raczy nas kolejnymi ciekawostkami z życia autora. Tradycyjnie, w albumie znajdziemy też oryginalne okładki pierwszych wydań poszczególnych komiksów.

Podsumowanie

Czwarty tom Złotej kolekcji to genialna wycieczka w przeszłość i możliwość zapoznania się z twórczością jednego z najwybitniejszych polskich twórców. Janusz Christa na stałe wpisał się do panteonu gwiazd powieści rysunkowych i cała seria poświęcona jest przede wszystkim jemu.

Piękne wydanie, twarda oprawa i świetne materiały dodatkowe tworzą niezwykle udany produkt, który powinien się znaleźć na półce każdego miłośnika Kajko i Kokosza. Z niecierpliwością wyczekuję piątej części, licząc na równie ciekawe i interesujące informacje, pokazujące kulisy powstawania kultowych opowiadań. Bardzo cieszę się, że Egmont zdecydował się na uczczenie pięćdziesięciolecia pierwszego pojawienia się dwójki bohaterów właśnie w taki sposób.

Kajko i Kokosza – Złotą kolekcję polecam zarówno młodszym, jak i starszym. Myślę, że każdy z przyjemnością przeniesie się do Mirmiłowa i pozna kolejne przygody dzielnych wojów i strasznych zbójcerzy.

kajko i kokoszTytuł: Kajko i Kokosz – Złota Kolekcja. Tom 4

Ilustracje:  Janusz Christa

Autor: Janusz Christa

Liczba stron: 212

Wydawnictwo: Egmont

podsumowanie

Ocena
10

Komentarz

Wspaniały powrót do przeszłości i możliwość poznania życia i twórczości Janusza Christy.  

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu

Nowe przygody. „Kajko i Kokosz – Złota Kolekcja. Tom 4” – recenzja komiksuWspaniały powrót do przeszłości i możliwość poznania życia i twórczości Janusza Christy.