Nastoletnia karuzela uczuć. „Do wszystkich chłopców, których kochałam” – recenzja filmu

-

Bycie młodym to idealny czas na popełnianie błędów, poznawanie nowych ludzi i rozwijanie się. Czasem jednak tajemnice wychodzą na jaw i odmieniają całe życie. Co wtedy zrobić i jak stawić czoła problemom, jakie się z tym wiążą? W jaki sposób poradzić sobie z rzeczami, które nas przerastają, i do kogo udać się po pomoc? Poszukajmy odpowiedzi na te pytania w nowej produkcji Netflixa.
Uroczy początek

Lara to przemiła nastolatka, która jeszcze nigdy nie miała chłopaka. Mieszka z ojcem oraz dwiema siostrami, młodszą, przeuroczą, pyskatą Kitty, oraz starszą, poważną i ułożoną Margot. Rodzina Covey wydaje się być mocno ze sobą zżyta, mimo śmierci matki dziewczyn. Najstarsza z córek wyjeżdża na studia i będzie to próba dla jej krewnych, a także ukochanego, z którym postanawia zerwać. Rozstanie pary jest szokiem dla wszystkich oraz powodem, przez jaki dowiadujemy się o listach Lary. W swoim życiu dziewczyna zauroczyła się pięć razy i napisała taką samą ilość wiadomości do obiektów swoich westchnień, aby poradzić sobie z własnymi uczuciami. Jednym z adresatów listów jest były chłopak jej siostry, w którym Lara była zakochana, jednak nigdy mu tego nie wyznała.  Życie młodej dziewczyny wywraca się do góry nogami, gdy nagle korespondencje znikają i okazuje się, iż trafiały do odpowiednich odbiorców.  Na niedomiar złego, główna bohaterka wplątuje się w układ z Peterem,  czyli jednym z pięciu adresatów listów. Lara oraz nastolatek zaczynają udawać parę, aby wzbudzić zazdrość jego byłej dziewczyny. Czy serca tych młodych mogą spłatać im figle i sprawić, że ci zakochają się w sobie, czy prawdopodobnie  nastolatka skończy z  nieodwzajemnionymi uczuciami?

Kadr z filmu „Do wszystkich chłopców, których kochałam”
Potrzebujemy więcej czasu…

Lana Condor świetnie wcieliła się w postać Lary, wydawała się bardzo naturalna.  Jest to osoba, którą da się lubić dzięki jej urokowi oraz dobroci. Wpisuje się w schemat  typowej  bohaterki romantycznej. Reszta osobników została dobrze wykreowana, mimo to bywają momenty, gdy widz ma ochotę dowiedzieć się więcej o postaciach drugoplanowych, jak choćby o rodzicielu Lary czy jej przyjaciółce. Doktor Dan to zabawny i ciekawy charakter, ojciec trójki dojrzewających córek, można mu było poświęcić pięć minut dłużej, jednak Netflix nie decyduje się pokazać większej ilości wątków z jego udziałem. Noah Centineo to aktor, który wciela się w Petera Kavinskiego, przystojnego gracza drużyny  sportowej. Na pewno jest to trudna rola, ponieważ chłopiec musi zagrać tak, aby jego postać nie wydawała się być pustym mięśniakiem. Udaje mu się to, widzowie są w stanie ujrzeć pozytywne cechy Petera, a także utożsamić się z nim.

Powrót do przeszłości

W erze telefonów, komputerów, laptopów oraz tabletów wykorzystanie pomysłu na wysyłanie zwykłego papierowego listu, co na pierwszy rzut oka wydaje się być nudnym konceptem, okazuje się bardzo interesującym rozwiązaniem, . Niewiele nastolatków korzysta już z takiego rodzaju komunikacji, ponieważ jest staroświecki  i, nie oszukujmy się, wolny. Wysłanie wiadomości za pomocą popularnego komunikatora czy e-maila bywa niejednokrotnie  bardziej proste, ale przede wszystkim szybkie .  Lara zdecydowała się na skorzystanie z kawałka papieru i długopisu, co sprawiało, że przelewanie uczuć miało w sobie więcej niezwykłości.

Kadr z filmu „Do wszystkich chłopców, których kochałam”

Film jest lekki, dlatego będzie dobry do obejrzenia z przyjaciółką lub przy odrobinie lodów. Ciekawi bohaterowie, niezbyt skomplikowana fabuła, która jest  świetną odskocznią od codziennych wyzwań. Każdy z widzów mógł odnaleźć w protagonistach cząstkę siebie, a w historii swoje problemy oraz obaw, jakie czuł, gdy miał naście lat, co sprawia, że grupa odbiorców tej produkcji jest naprawdę spora. Nie czytałam książki, jednak z ręką na sercu mogę polecić ten film dziewczynom, które przeżywają pierwsze zauroczenia i  nie wiedzą, co zrobić ze swoimi uczuciami.

 

 

Tytuł oryginalny: To All The Boys I’ve Loved Before
Reżyseria: Susan Johnson
Rok produkcji: 2018
Czas trwania: 1 godzina 39 minut


Patrycja Szustak
Jest najprawdziwszym hobbitem, który kocha wszelkie zwierzęta, a najbardziej koty (jakby mogła wybrać swoje kolejne wcielenie, zostałaby grubym kotem). Przemieniła swój pokój w bibliotekę, na niekorzyść pleców mężczyzn, którzy musieli wnosić te wszystkie książki. Jej wzrost ułatwia zawinięcie się w kokon i oglądanie filmów o raz seriali całymi dniami. Lubi dobrą kawę, jednak jest zbyt leniwa, żeby ją zaparzyć.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu