Kosmiczna tajemnica. „Liga Sprawiedliwości. Planeta Jastrzębi” – recenzja komiksu

-

Liga Sprawiedliwości to znana wszystkim grupa superbohaterów z uniwersum DC. Już jako mała dziewczynka kochałam się w Supermanie czy Batmanie, którzy uczyli mnie, że dobro zawsze zwycięża, a zło dostaje nauczkę. Wonder Woman udowodniła natomiast, iż kobieta silna i niezależna, przy czym nie musi w żaden sposób tracić na swojej niezwykłości. Ten team towarzyszył mi odkąd sięgam pamięcią, a jego perypetie dawały możliwość przeżywania wspaniałych przygód i nauki nieprzemijających wartości. 
Legion Zagłady

 Herosi dzielą się na dwa zespoły, pierwszy z nich walczy o losy Atlantydy, pozostali udają się na inną misję na główną planetę imperium Thanagaru, zwaną Planetą Jastrzębi. Co ich czeka na miejscu, co okaże się schowane w tutejszych skarbcach oraz co z tym wszystkim mają wspólnego Strażnicy Wszechświata? Tak wiele pytań, a początkowo żadnych odpowiedzi, determinuje to, że historia pochłania nas bez reszty. Podczas poszukiwania kontrargumentów przez członków obu misji nowe John Stewart zostaje wystawiony na próbę. W tym samym czasie Kendra Saunders będzie miała okazję zrozumieć swoje pradawne powiązanie z Shayerą Hol. Nie możemy jednak zapomnieć, że zsynchronizowanie całego multiwersum grozi zniszczenie, a to za sprawą pękającej Ściany Źródła.

O autorach i ilustracjach 

Opowieść stworzyło dwóch wybitnych scenarzystów, którzy pracowali przy wielu cenionych komiksach, w tym przy przygodach jednego z najbardziej znanych superbohaterów – Batmana. Scott Snyder w swojej karierze współpracował zarówno z DC Comics, jak i Marvel Comics. Ma na koncie takie bestsellery: Amerykański Wampir, Batman, SWAMP Thing Superman  Wyzwolony, Batman Metal. Co najbardziej interesujące, uczy technik pisarskich w Sarah Lawrence College, wykłada na Uniwersytecie Nowojorskim, a także Uniwersytecie Colombia. Jako ciekawostkę zdradzę, że jest zagorzałym fanem Elvisa Presleya. 

Jego kompanem przy tworzeniu rozgrywającej się w tym tomie akcji figuruje równie zdolny James Tynion IV. To aktywny młody człowiek, który działa poza DC Comics. 

W tym zespole mamy jeszcze dwóch rysowników – Jima Cheunga i Stephena Segovia. Pierwszy z nich wywodzi się z Wielkiej Brytanii, zaczął swoją przygodę z komiksowym światem Marvela w latach 90. Drugi z rysowników jest z pochodzenia Filipińczykiem, a  ścieżkę zawodową rozpoczął zaledwie w wieku szesnastu lat.


Komiks ma bardzo rozbudowaną fabułę i niewprawiony bibliofil może czasem borykać się z chwilowym zamętem, który jednak szybko układa się w logiczną całość. Dynamika opowieści sprawia, że z zaciekawieniem czytamy i oglądamy następne strony, czekając na kolejne zwroty akcji. Ilustracje są bardzo przemyślane, dają nam wyobrażenie o miejscach, gdzie przebywają postaci. Piękne, wyraziste kolory plus wyjątkowa kreska to dokładnie to, co sprawia, że całość jest ze sobą spójna. 

Sprawiedliwi

Po przeczytaniu całego komiksu czułam ogromny niedosyt i chciałam poznać dalsze losy Ligi, to majstersztyk wśród tego typu historii i nie można się do niczego przyczepić. Moje czujne oko nie znalazło żadnych niedociągnięć ani mankamentów sugerujących, że autorzy zdołali dać od siebie coś więcej. Komiksy kocham za ilustracje, za ich wyjątkową estetykę, co dla mnie jest bardzo istotnym elementem. Z całego serca mogę polecić ten zeszyt każdemu, kto rozpoczął lub planuje zacząć przygodę z DC.

Tytuł: Liga Sprawiedliwości. Planeta Jastrzębi

Autor: Scott Snyder, Tynion James IV

Ilustratorzy: Jim Cheung, Stephen Segovia

Liczba stron: 184

EAN: 9788328197961

Wydawnictwo: Egmont

Więcej informacji TUTAJ

podsumowanie

Ocena
10

Komentarz

Dynamiczna i bardzo wciągająca fabuła okraszona wspaniałymi ilustracjami to zdecydowanie to, czego powinno szukać się podczas wybierania kolejnej pozycji do przeczytania.
Roksana Zielińska
Romantyczka, ceniąca sobie świat nauki. Zakochana w neurologii, neurobiologii, psychologii, filozofii, fizyce kwantowej, kosmosie oraz wszystkim, co związane z ludzkim mózgiem. Przy czym pożeraczka książek oraz komiksów. Nerd i geek w jednym ciele. A to nie koniec jej pasji. W wolnym czasie, o ile go ma, pisze listy z ludźmi z całego świata, ogląda seriale na Netflixie, haftuje, fotografuje.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu