Dominika Chmielewska

Za dnia copywriterka, po zmierzchu maniaczka dram i kina azjatyckiego. Podobno interesuje ją kultura w pełnej krasie – od dziecka czyta książki i fanfiki, pochłania filmy i seriale wszelakiej maści, uwielbia musicale (wiwat Hamilton!) i teatr. Czasem nawet pogra w gry. Nie pogardzi dobrym RPG. Uczy się czeskiego i koreańskiego. Miewa niestabilne relacje z plastycznymi działaniami (ostatnio garncarstwo i haft) - raz je porzuca, a potem wraca. Nie wyobraża sobie dnia bez kubka kawy.
2 Wpisy

-

0 komentarzy

Artykuły redaktora

Nie każdy broker jest zły. „Baby Broker” – recenzja filmu

Baby broker opowiada o problemie „branży” brokerów handlujących niechcianymi dziećmi.

Nadciąga powódź tysiąclecia. „Wielka woda” – recenzja serialu

Wielka woda podnosi wysoko poprzeczkę dla przyszłych rodzimych seriali.