Wygraj grę planszową od Wydawnictwa Rebel – Dzień Gier Planszowych 2021

-

Zgodnie z zapowiedziami ruszamy z konkursem, który przygotowaliśmy dla was razem z wydawnictwem Rebel z okazji dzisiejszego święta, jakim jest Ogólnopolski Dzień Gier Planszowych! Do wygrania: Dixit, Pictomania oraz Hej! To moja ryba.

Dzień Gier Planszowych

Dzień Gier Planszowych to coroczne święto miłośników planszówek, obchodzone 10 października.

Podobnie jak w przypadku innych nietypowych świąt, takich jak Dzień Czekolady, Dzień Deskorolki czy Dzień Ostrej Papryczki, jest to okazja do świętowania, edukowania i przede wszystkim – grania w gry planszowe.

Dla fanów planszówek jest to najlepsza okazja, by podzielić się swoją pasją z innymi. Zaprośmy rodziców, rodzeństwo, koleżanki z klasy albo kolegów z pracy do wspólnej rozgrywki. Postawmy na relacje międzyludzkie i szczere uśmiechy, a nie stukanie w ekran telefonu. Pokażmy, że cała Polska gra dzisiaj w nowoczesne planszówki. Rozpocznijmy świętowanie Dnia Gier Planszowych!

Co trzeba zrobić, aby wziąć udział w konkursie?

Wystarczy, że odpowiecie na proste pytanie:

Jaka jest twoja ulubiona gra planszowa. swoją odpowiedź Uzasadnij dlaczego właśnie ta?

Odpowiedzi udzielcie w komentarzu. Wygrają trzy, najbardziej kreatywne odpowiedzi. Pierwsza, najciekawsza odpowiedź zostanie nagrodzona jednym egzemplarzem gry Dixit, autor drugiej otrzyma egzemplarz gry Pictomania, natomiast autora trzeciej odpowiedzi nagrodzimy jednym egzemplarzem gry Hej! To moja ryba. Na wasze zgłoszenia czekamy do 24 października 2021, do godziny 23:59.

Regulamin – UWAGA!!! W związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych, prosimy o zapoznanie się z poniższym regulaminem.
  1. Organizatorem konkursu jest strona Popbookownik (zwana dalej Organizatorem), a fundatorem nagród wydawnictwo Rebel.
  2. Konkurs odbywa się na stronie https://popbookownik.pl/.
  3. Konkurs trwa do 24 października 2021, do godziny 23:59.
  4. By wziąć udział w konkursie, należy posiadać komputer lub urządzenie mobilne oraz dostęp do Internetu.
  5. W konkursie mogą wziąć udział osoby posiadające pełną zdolność do czynności prawnych, mające ukończone 18 lat.
  6. Warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest spełnienie punktu 4 i 5 tego regulaminu oraz napisanie komentarza pod postem konkursowym z odpowiedzią na zadane w tym poście pytanie, a także świadoma akceptacja niniejszego regulaminu, będąca jednocześnie dowodem na świadome wzięcie udziału w konkursie. W zgłoszeniu Uczestnik powinien zawrzeć klauzurę: “Akceptuję regulamin”. Brak wyraźnej akceptacji warunków konkursu skutkować będzie niebraniem pod uwagę komentarza ze zgłoszeniem. 
  7. Wzięcie udziału w konkursie oznacza zapoznanie się i akceptację niniejszego regulaminu.
  8. Spośród wszystkich odpowiedzi, Organizator wybierze trzy najciekawsze według niego. Autorom wybranych komentarzy zostaną wręczone nagrody: miejsce I: jeden egzemplarz gry Dixit, miejsce II: jeden egzemplarz gry Pictomania, miejsce III: jeden egzemplarz gry Hej! To moja ryba.
  9. Wyniki zostaną podane na stronie z konkursem w ciągu 14 dni roboczych od zakończenia konkursu, jako odpowiedź na zwycięski komentarz, a wysyłka nagród nastąpi w ciągu 30 dni od przekazania danych adresowych przez Zwycięzców do Organizatora.
  10. W przypadku niepodania przez zwycięzcę danych w ciągu siedmiu dni kalendarzowych od ogłoszenia wyników, nagroda dla niego przepada i przechodzi dalej, do osoby, którą Organizator wskaże jako tę z kolejną najciekawszą według niego odpowiedzią.
  11. Nagrody stanowią gry: Dixit, Pictomania, Hej! To moja ryba.
  12. Koszt nadania nagród ponosi Organizator. Wysyłka jedynie na terenie Polski.
  13. Jeden uczestnik może wziąć udział w danym konkursie tylko jeden raz – to znaczy, dodać tylko jedną odpowiedź na pytanie konkursowe.
  14. Warunkiem uzyskania nagrody jest podanie przez zwycięzcę, po ogłoszeniu wyników, mailowo na adres Organizatora redakcja@popbookownik.pl, prawidłowego adresu korespondencyjnego oraz imienia i nazwiska, wraz w wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych w celu wysyłki nagrody. Organizator może poprosić także o podanie daty urodzenia, w celu weryfikacji pełnoletności uczestnika. Podanie wszystkich tych danych jest dobrowolne i powinno nastąpić świadomie.
  15. Podane przez zwycięzcę dane zostaną wykorzystane jednorazowo – jedynie do wysłania nagrody, co stanowi cel ich przetwarzania.
  16. Organizator nie będzie ich udostępniał osobom trzecim, ani wykorzystywał w żaden inny sposób.
  17. Dane przechowywane będą na zabezpieczonym hasłem koncie e-mail Organizatora i jedynie przez okres niezbędny do realizacji wysyłki.
  18. Po wysyłce nagrody Organizator zobowiązuje się do usunięcia wiadomości zawierających dane osobowe użytkownika.
  19. Użytkownik ma prawo do wglądu do podanych danych, a także ich poprawiania oraz zażądania bycia zapomnianym, tj. całkowitego usunięcia jego danych z bazy.
  20. Dane określone w punkcie 14 niniejszego regulaminu nie będą wymagane od osób, które nie wygrały konkursu. W związku z tym, komentarz pod postem konkursowym może być opatrzony zwykłym „nickiem”, nie zachodzi konieczność podawania swoich danych osobowych.
  21. Nie można wymienić nagrody na jej równowartość pieniężną ani przekazać jej na rzecz osób trzecich.
  22. Wszelkie reklamacje należy składać poprzez wiadomość prywatną do Organizatora. Czas na rozpatrzenie reklamacji to 14 dni.
Popbookownik
Britney była królową popu, a my jesteśmy królowymi i królami popkultury. Nowa recenzja, artykuł czy świeży news? Ups! Zrobiliśmy to znowu! Nie mamy swojego Timberlake’a, ale za to możemy pochwalić się tekstami, które są równie atrakcyjne.

Inne artykuły tego redaktora

50 komentarzy

  1. Moje planszówkowe serduszko zostało zdobyte przez niepozorną, ekonomiczną i kolorową grę – Klany Kaledonii, czyli XIX-wieczne klimaty szkockie 🙂 Na samym początku wybieramy swój dzielny szkocki klan, wykorzystując swoje unikalne zdolności, tak aby jak najwięcej wyprodukować mleka, sera, krów, owiec, zboża, whisky, chleb i wełnę. Gdy już mamy wszystkiego co potrzebujemy wypełniamy kontrakty eksportowe, zasiedlamy i przemierzamy mapę, pływamy do portów i korzystamy z rynku surowców. W grze mamy tyle możliwości, że nie na wszystko starczy nam czasu ze względu na organiczną liczbę rund. Polecam wszystkim fanom klimatycznego euro :))

  2. Moją ulubioną grą planszową jest Brass Birmingham a powodów jest kilka 😉
    Przede wszystkim jest to gra strategiczno-ekonomiczna czyli mój ulubiony gatunek. Temat oscyluje wokół industrializacji gospodarczej w Wielkiej Brytanii i transportu kanałowego i kolejowego. W grze budujemy połączenia wodne i kolejowe, dzięki czemu możemy transportować węgiel, żelazo i piwo. Ponadto gra ma akcent rywalizacyjny, ale przypadkowo można pomagać innym 😉 Ci co znają tytuł to wiedzą o co chodzi 🙂 Oprócz aspektu drogowego w grze, przede wszystkim rozbudowujemy przemysł na wyspach poprzez budowę nowych przedsiębiorstw w odpowiednich miastach na planszy. Bardzo fajny i ciekawy tytuł 🙂

    Akceptuje regulamin

  3. Akceptuję regulami.
    Moja ulubiona gra planszowa to Kolejka, która przenosi nas do czasów PRL-u, gdzie w kolejkach ustawialiśmy po mięso, sprzęty, czy papier toaletowy! Zdecydowanie można się świetnie przy niej bawić, gdzy rozpoczynamy kolejkowe przepychanki! Dla nas to genialna gra, przy której całą rodziną świetnie się bawimy!

  4. Akceptuję regulamin.
    Wiele gier na półce mej jest, większość z kategorii “rodzinne”, wiesz?
    Trudno wybrać konkretną mi, ale jest jedna taka, co do głowy przychodzi mi.
    Wiąże się miła historia z nią, gdyż od moich przyjaciół dostałam ją.
    Chcieli oni zarazić mnie swą miłością do gier i tak przygoda moja zaczęła się.
    Pierwszy raz zagraliśmy w nią przy świątecznym stole, z całą rodzinką mą.
    Dużo śmiechu i zabawy było, ale nie tylko na tym się skończyło…
    Wszyscy pobudzili mózgi swe, aby pomóc wygrać drużynie swej.
    Każdy wymyślał szereg słów by dopasować odpowiedni “tajniacki” klucz.
    Czy domyślasz się już, co za gra to jest?
    Tajniacy, oczywiście – to oni w większym gronie i na domówkach świetnie sprawdzają się!

  5. Bajo bongo, bongo baja!!!! Tak ja gram jak Bajarz!!! To super rozrywka dla całej rodziny, zarówno jak i przyjaciół w dorosłym wieku. Skojarzenia, pobudzona wyobraźnia, odkryte fantazje, poznanie siebie naokoło i pragnień innych. To oczywiście gra Dixit, której nie mam bo grałam w nią kiedy siostra wpadła w odwiedziny i ja przyniosła. Graliśmy do upadłego i w ogóle się nam nie nudziło. Od tamtej pory obiecałam sobie, że gdy będzie okazja dokonam zakupu tej świetnej gry, która jest wyśmienitym wypełniaczem czasu, a jednocześnie bawi, uczy, rozwija oraz pobudza nas do działania!!! Gra dodatkowo złożona z pięknie ilustrowanych kart z dziwnymi obrazkami, które są przyczyną tworzenia w naszej głowie pozytywnych emocji. Zdania, słowa, hasła wszystko co chcemy, byleby zgadzało się z rysunkiem przedstawionym na danej karcie. Co najlepsze żadna odpowiedź nie jest zła, tylko jedna bardziej kojarząca z grafiką, a jedna mniej. Ale też na tym polega gra, by zgadnąć to co dana osoba miała na myśli i jak mogła sobie pewne rzeczy, uczucia, zjawiska wyobrazić – bardzo standardowo, czy jakoś szalenie, odważnie patrząc przez różowe okulary pobudzając dziką fantazję. Zawsze o niej marzyłam, lecz teraz jest szansa wygrania tej ekskluzywnej, niespotykanej, podgrzewającej atmosferę każdych spotkań ze znajomymi. To gra, która daje nam w prezencie pozytywne emocje, ożywia bystrość, błyskotliwość oraz uaktywnia nasz wewnętrzny geniusz bardziej lub mniej widoczny na zewnątrz. Dixit to sympatyczny jesienny umilacz czasów w gronie najbliższych i co najistotniejsze można grać w nieskończoność. Za każdym razem możemy coś innego wymyślić, skojarzyć, a to dodatkowy plus – nasza gra nie leży i się nie kurzy, bo znamy ją na pamięć – tak naprawdę nie wiemy co nas czeka. Dixit to tajemnicza skrzynka wiedzy, zabawy oraz wędrówka naszych zmysłów w horyzoncie całej inteligencji, umysłu człowieka.
    Akceptuję regulamin.

  6. Moją ulubioną grą planszową jest gra Sen, przepięknie ilustrowane karty, nie tylko w edycji starszej ale również w jubileuszowej, każdemu pozwalają zobaczyć inne kształty wyjawiające się wśród czeluści piór i innych elementów, im dłużej przypatrujemy się ilustracją tym więcej szczegółów dostrzegamy. W trakcie gry wpada się w pułapkę jeszcze jednej rundy. Ponadto ćwiczymy pamięć, zaznajemy ryzyka i nutki hazardu. Gra się nie nudzi dzięki kilku trybom gry, jednak można je samemu modyfikować i wprowadzać zasady domowe. Dodatkowo karty mogą zostać użyte w innych grach karcianych, czasem trzeba pomyśleć żeby odpowiednio dopasować rozgrywkę, jednak zabawa jest naprawdę wyborna, a dodatkowo otwiera umysł na nowe.
    Akceptuję regulamin.

  7. Gdy zobazyłam pierwszy raz grę kooperacyjną Spirit Island, pomyślałam – czemu nie? Było bardzo trudno, ilość informacji była przytłaczająca. Ale jak już się zagra raz, nie da się przestać o niej myśleć. Gra jest bardzo klimatyczna, mistyczna, owiana tajemniczością. Od razu mi się spodobała, przede wszystkim za to, że jest grą kooperacyjną w której wspólnie z mężem rozwiązujemy problemy i dążymy do określonego celu. Studiowałam zasady gry, oglądałam recenzje. Obmyślałam strategię jak pokonać najeźdźców.
    Za co jeszcze pokochałam tę grę? Za bliski memu sercu problem z ingerencją w naturę. Brak dbania o środowisko, negatywne skutki ekspansywnego działanie człowieka. Tak jak w grze, w życiu realnym sprzeciwiam się niszczeniu przyrody.
    Lubię tą grę za to, że nie ma syndromu gracza alfa. Nikt nie dominuje w grze. Wymagana jest wspólna praca na wspólny sukces. Brak negatywnych interakcji, brak własnego sukcesu kosztem innego gracza.
    W grze jest dużo możliwości, wiele różnych strategii, dużo propozycji rozwiązań. Występują ciekawe działania kart oraz urozmaicenia w postaci scenariuszy. Rozgrywka za każdym razem wygląda inaczej i zachęca do ponownego zagrania. Wystarczy na długie wakacyjne wieczory.
    Dużą zaletą gry jest to, że wykonana jest z niezwykłą starannością, z dbałością o szczegóły. Jest to dla mnie bardzo ważne. Instrukcja jest przystępnie napisana, z dużą liczbą przykładów. Okładka jest bajeczna, ilustracje na kartach mocy piękne, a portrety duchów wzbudzają grozę.
    Gra idealna.

  8. Moja ulubiona gra planszowa to Dominion wraz z dodatkiem Intryga. Uwielbiam gry typu deck building a Dominion to klasyka tego gatunku, która naprawdę zmusza graczy do fajnego pogłówkowania by z kart wycisnąć maksa możliwości, by wzajemnie się aktywowały i pomnażały efekty. Mnogość kart daje regrywalność jak mało w której grze a negatywna interakcja zawarta w dodatku Intryga ubogaca rozgrywkę o to co lubię najbardziej czyli lekki konflikt pomiędzy graczami wyzwalający realną rywalizację 🙂 Akceptuję regulamin

  9. Akceptuję regulamin

    Na pewno Small World of Warcraft. Dynamika gry, wciągająca fabuła, która zapewnia godziny rozgrywki. Nitka rywalizacji, znajomość strategi oraz konieczność kombinowania to jest to co cenie z tej gry. Jednak najważniejszym aspektem jest fakt iż nawiązuje do mojej ukochanej gry World of Warcraft. świetne odwzorowanie ilustracji do ras z gry, kluczowe artefakty i budynki. Moja żona coraz bardziej się do niej przekonuje a na początku było ciężko, a teraz już rozróżnia rasy a nawet już ma swoją ulubioną 😃 Tak tak, musiałem jej oddać krwawe elfy 😃 Bardzo przyjemnie się w nią gra i dziś na pewno będziemy świętować wraz z nią #dzieńgierplanszowych.

  10. Akceptuję regulamin.

    Osobiście wspaniale się bawię, kiedy razem z rodziną gramy w różne warianty “Dobble” 😄
    Gra w “Scrabble” sprawia, że częściej sięgam do encyklopedii, by zawsze przyswoić więcej wyrazów 😎🧠
    Jednakże, lubię z rodziną wracać do, można powiedzieć, klasyków gier planszowych, takich jak “Operacja”, “Grzybobranie”, “Drabiny i Węże”, “Kalaha”, “Chińczyk”, “Warcaby”, “Pchełki”, “Bierki”, “Memory” I wiele podobnych… 😊♟️🃏🎲🧩

  11. Moja ulubiona gra planszowa to Kolejka,
    Przy niej czujemy się jak za czasów Gierka,
    Uwielbiamy grać w nią pokoleniami,
    Godziny świetnej zabawy są już za nami,
    Przepychamy się w kolejce po papier toaletowy,
    Kartki na wódkę i chaos gotowy,
    Uwielbia ją mama i tata,
    Wciągamy też siostrę i brata,
    Różne śmieszne akcje przy tej grze wychodzą,
    Wszyscy w kolejkach sobie nawzajem szkodzą,
    Każdy się uśmiechnie, czasem zdenerwuje,
    Ale w końcu coś w jakimś sklepie upoluje

  12. Ciężko wybrać ulubioną bo jest ich wiele. To tak jak wybrać jedno ulubione auto po prostu się nie da. Najczęściej jednak z moją ukochaną gramy w Abalone i Splendora które to zawsze pozwalają na szybką rozgrywkę emocje i radość z pokonania przeciwnika. Z reguły ja wygrywam w Abalone a moja w Splendora więc nigdy nie kończy się gra na jednej, żeby każdy był spełniony z wygrania. Akceptuję regulamin.

  13. Moją ulubioną Grą jest Grzybobranie, bo grając w tę grę nigdy nie wracam z pustym koszyczkiem, a z prawdziwego lasu… różnie to bywa :). „Akceptuję regulamin”

  14. Gra, której jak dla mnie nic nie jsst wstanie zrzucić z piedestału to “Świat Dysku. Ankh Morpok”. Uwielbiam Prattcheta, jego poczucie humoru i spojrzenie na świat, dlatego jniwersum świata dysku jest dla mnie genialne. Poza tym grafik zrobił dobrą robotę i gra jest absolutnie przepiękna i klkmatyczna. Co więcej- ma mechanikę z którą nie spotkałam się nigdy dotąd- każdy gracz m własną osobowość i cel, który musi osiągnąć, a zarazem ukryć przed innymi. Wymaga to nie lada gimnastyki. Każda rozgrywka jest niepowtarzalna, i pochłania bez reszty. Grywamy z mężem w różne gry- i te z pozoru zupelnie łatwe, i te calkiem skomplikowane i rozbudowane… ale drugiej TAKIEJ gry jeszcze nie trafiliśmy, która podbiłaby nasze gusta aż tak.

  15. O swojej ulubionej grze opowiem Wam,
    Bo ostatnio ciągle w planszówki gram!
    Otóż ,,Odlotowy wyścig” to mój tytuł ulubiony,
    Każdy kto w niego gra jest zachwycony!
    To pierwsza gra, którą w Mobilnej Bibliotece Gier poznałam
    I od razu się w tym hobby zakochałam.
    W związku z tym, pieniądze wiecie, gdzie pakuję 🤑
    Już mi miejsca na regałach brakuje! 🙈
    Może sentyment do ,,Odlotowego Wyścigu” mam,
    Że go zawsze na pierwszym miejscu stawiam,
    Jednak świetna jest ta gra
    I dużo zalet ma!
    Aż 8 osób równocześnie bawić się może,
    Dla każdego to fun – o to się założę!
    Wcielamy się w ważne osobistości,
    Budując maszyny mamy wiele możliwości!
    Napędzamy je kolorowymi kostkami,
    Przeciążanie pojazdów grozi wybuchami!
    A to, że metę pierwsi miniemy,
    Nie znaczy, że zwycięzcami zostaniemy!
    Mam nadzieję, że Was zaciekawiłam
    I do sprawdzenia tej gry zachęciłam!

    Akceptuję regulamin

  16. Akceptuję regulamin

    Mam dwa numery 1 w swoim życiowym graniu 7 cudów świata i Ticet to ride. To były pierwsze moje przygody z grami, myślałam, że nie ogarnę 7cś sama z instrukcji…Znalazlam dziewczyne z lokalnej grupy i nauczyła mnie oraz pozwalała TTR…wsiaklam totalnie 🥰Teraz obie kolekcjonuje w starych edycjach. A one mi odpowiadają,bo są związane z podróżami i czesto przeszłością 😁Bardzo lubię wagoniki rozstawiać i zwiedzać starożytne miasta 😁 teraz zarażam młode pokolenie🥰

  17. Jednym z moich ukochanych fantastycznych światów jest Narnia – C. S. Lewis wykreował postaci i miejsca, które wzbudzają we mnie ogromną tęsknotę.
    Kiedy więc poznałam grę Everdell, zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Baśniowy świat mówiących zwierząt, który sami rozbudowujemy – o lepszą grę nie mogłam prosić! W dodatku jest prześliczna – niejednokrotnie złapałam się na tym, że zamiast planować następny ruch, wpatruję się w urocze ilustracje.
    Polecam Everdell każdemu, szczególnie wszystkim estetom <3

    Akceptuję regulamin konkursu

  18. Moją ulubioną grą planszową jest planszówka Wiliki i Owce, którą zrobiłam z dziadziem jako mała dziewczynka. Wycięliśmy z kartonu planszę potem dziadziu wziął się za rysowanie prostych linii (ja już wtedy nie miałam cierpliwości do dokładności 😀 ), a potem cichaczem dorwaliśmy się do tajnego pudełka babci z guzikami. I jak czarne “wilki” udało nam się niepostrzeżenie przemycić tak zniknięcie większej ilości “białych” na owce babcia zauważyła ;). Dziadziowi zmyła o to głowę, ale cieszyła się widząc potem naszą radość kiedy całymi wieczorami graliśmy, a ja uczyłam się przebiegłości od dziadka. Wspomnienie pełne ciepła i miłości. I wiecie co? Nadal ją mamy w rodzinnym domu.

    * Akceptuję regulamin

  19. Akceptuję regulamin.

    Moja ulubiona planszowa gra? 🎲
    Jest to coś, co każdy zna! 😎
    Bez wydziwiania i komplikacji, ❌
    Wybieram pociągi jadące do stacji. 🚂
    “Wsiąść do pociągu” to klasyk klasyków, 👌🏼
    I mówię to bez żadnych haczyków. 🪝
    W grze bierze udział max. 5 osób, 👩‍👧👨‍👧‍👦
    A więc jest to idealny sposób, 🤩
    Aby cudnie spędzić czas, ⏳
    Zintegrować się trzy dwa raz! 3️⃣2️⃣1️⃣
    Gracze kolor wybierają, ⚫️🟦🟡🟥🟢
    A na rękę karty dostają. 🃏
    Sposobów na grę istnieje masa, 🔢
    Jednym z nich jest najdłuższa trasa. 🗺
    Kto takową wybuduje, 👷🏼👷🏽‍♂️
    Dziesięć punktów od razu zyskuje. 🔟
    Inna opcja to blokowanie rywali, 🔐
    Tak aby swoich tras nie zbudowali. 🙅🏽‍♀️
    Można się skupić na budowaniu tego, 🤔
    Co na samym początku się wzięło. 🏙
    Tak czy owak gra w pociągi, 🏆
    Wciągnie nawet największe dziwolągi. 🤪
    Jakie jeszcze ma plusiki? ➕
    Mogą grać w nią dwa ludziki! 👯‍♀️
    Czasem ekipa się zebrać nie może, 😔
    Wtedy rozgrywka w parze pomoże. 🥳
    Ponadto strona estetyczna nie zawodzi, 😍
    Wzrok od planszy i kart nie odchodzi. 👁
    Barwne ilustracje, kolorowe wagoniki, 🚃🚋
    Cieszą oko, odciągają od elektroniki. 👀
    Telefony na bok, komputery wyłączone, 📴💻
    Wszystkie głowy w planszę wpatrzone. 🤑
    Co więcej, mogą grać początkujący, 👧🏼👦🏻
    Poziom gry nie jest wymagający. 😇
    Szybko można wytłumaczyć zasady, 🗣
    Podać z głowy jakieś przykłady. 🧏🏾‍♀️
    Jest też czasem element rywalizacji, 🥇🥈🥉
    Nieraz gracze idą do tej samej stacji. 🚉
    Trzyma to wszystkich graczy w napięciu, 💪🏼
    Chociaż rozstrzyga się w oka mrugnięciu. 💨
    W każdym wzbudza to pełno emocji, 😤😣😮😃
    Czy zmierza do Rosji, czy zmierza do Szkocji. 🇷🇺🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿
    Na koniec dodam, że gra się nie nudzi, 🤓
    Nieważne ile będzie grać ludzi. 🤟🏼
    Planszówkę posiadam od lat paru 🗓
    I zawsze na spotkaniach daje czadu! 🔥🔥🔥

  20. Szarlatani z Pasikurowic – gra o zaskakującej nazwie… bo Pasikurowic istnieją. Posiada równie zaskakującą mechanikę. Wymaga dużej porcji szczęścia, wiedzy z zakresu rachunku prawdopodobieństwa, żyłki do hazardu i myślenia strategicznego. Wybuchający kociołek to zawsze eksplozja emocji – radości, gdy wybucha rywal i rozczarowania, gdy zawartość Twojego kociołka wylatuje w powietrze. Szczury, eliksiry, tajemne księgi i kwiaty paproci… Zbliża się Halloween, więc warto zainteresować się tą grą. U nas pudełko Szarlatanów nigdy nie może pokryć się kurzem i pajęczynami!
    Akceptuję regulamin

  21. Moim numerem jeden jest ”7 Cudów Świata. Pojedynek”. Cóż za przyjemność daje rozbudowywanie cywilizacji, wznoszenie Cudów Świata i wzrastanie w siłę! “7 Cudów Świata: Pojedynek” daje możliwość rządzenia losami ludzkości, w potyczce militarno-kulturowo-naukowej – a wszystko to dzięki kartom i wyjątkowo ciekawej formie ich dobierania. Głęboka, nietuzinkowa, a zarazem przystępna gra, która wymaga dobrej strategii i planowania. Do tego wprowadza ‘subtelną’ negatywną interakcję, która urozmaica rozgrywkę. Dodatki ‘Panteon’ i ‘Agora’ czynią z tej małej wielkiej gry najlepszą grę bez dwóch zdań. “Akceptuję Regulamin.”

  22. Dzień dobry!!! 🌸🌸🌸

    Uwielbiam gry planszowe! 😍 ciężko jest zdecydować się na jedną 🙈🙈🙈 😁😁😁😁

    Ale dobra! Dobra! Niech będzie! 😀😀😀 tooooo zgłaszam grę klasykę… Której początki pamiętają jeszcze drewniane elementy…..

    CATAN!! Plus rozszerzenia!!! 🥰🥰🥰🥰🥰🥰🥰🥰🥰🥰🥰
    Dlaczego? Proste!!!!

    CATAN podstawa jak tylko raz zagrasz, oczywiście w doborowym towarzystwie! Wciągnie Cię na maxa! Gra strategiczna, której zasady są na tyle proste, że wciągniesz w grę każdego!!! 😋😋😋 aaa jeszcze z moja nawijka i bakcylem tłumacząc zasady gry! Wszyscy są już kupieni 🤣🤣

    CATAN daje niesamowite możliwości!!! Rozszerzenia nie pozwalają Ci na nude! Co prawda trzeba poświęcić czas na analizę instrukcji, ALE! Oh jak bardzo warto!!! 🥰🥰🥰

    Osobiście zauroczona zostałam rozszerzeniem Odkrywcy i Piraci! 💜💜💜

    Cudooownie odkrywać wyspy, pływać statkami i stawiać Piratów okradając swoich rywali 😁😁😁 niah niah 😁😁

    Podsumowując! Catan podbił moje serce swoimi możliwościami rozbudowy planszy łącząc kilka rozszerzeń, a jedna rozgrywka może trwać nawet 5 h 💜😁😍

    Uwielbiam!!!

    Pozdrawiam Was serdecznie!🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸
    Akceptuje regulamin * 😁

  23. Ostatnio bardzo lubię grać w Zamki Burgundii. Dwie kości a tyle możliwości… Gra bardzo regrywalna-każda rozgrywka jest inna.
    Gra najbrzydsza z najlepszych i najlepsza z najbrzydszych 🙂

    “Akceptuję regulamin”

  24. Moja ulubiona gra to Dixit. Uwielbiam ją za kilka rzeczy:
    1. Poznałam tę grę w Toruniu podczas studiów, które uważam za najlepszy okres w moim życiu.
    2.Gralam w nią w lokalu podczas pożegnania przed wyjazdem z Torunia i tak się dobrze bawiliśmy, że dołączył się do gry nieznajomy, który wtedy był w tym lokalu.
    3.Gra jest świetnie zrobiona i widać, że ilustracje tworzyli świetni artyści.
    4. Ta gra wspiera rozwój wyobraźni i tworzenie skojarEn, rozwija mózg.
    5. Mam jeszcze trochę znajomych, którym chce pokazać jak w się w nią gra.
    6. Gra w Dixit sprawia mi olbrzymią przyjemność 😍

  25. Moją grą planszową the best ever jest szeryf z nothingham. To moje ostatnie odkrycie. Inne gry takie jak azul czy party time poszły w zapomnienie. Lubię tę grę poniewaź są proste zasady ( które udało mi sie zapamietać) , za emocje, za to, ze wywołuje pozytywne reakcje, usmiech na twarzach inych graczy. Dzieki tej grze nauczyłam się trochę oszukiwać .. oczywiscie innych graczy.

    • “Akceptuję regulamin”

      Król jest jeden-Dominion. Po tej grze już nic nie było takie samo.To ojciec i matka wszystkich brzdęków i star realmsów. Aż dziw bierze że nikt nie wymyślił tego wcześniej. Genialne w swojej prostocie

  26. Nie da się inaczej odpowiedzieć na to pytanie, jak tylko ta, która obecnie leży na stole. Wszystko zależy od tego z kim gram, ile jest czasu na granie, stopień zmęczenia… Dziś ulubioną była Minecraft, bo to ulubione uniwersum córki. I o ile wersja na konsoli mnie odrzuca, to ta planszowa była dla mnie dużym zaskoczeniem in plus. Kilka dni temu ulubioną była GlenMore, jako najświeższa w kolekcji. Ale też była przestrzeń czasowa nan
    granie, oraz ludzie, którzy chcą trochę rozgrzać zwoje. Ulubioną grą w pracy, w która gran z podopiecznymi jest ICECOOL, ale założenia są zupełnie inne.
    To pytanie brzmi tak samo absurdalnie jak pytanie o ulubioną książkę, czy piosenkę. Dla kogoś kto przeczytał ich kilka to proste, dla kogoś kto czyta ich kilkadziesiąt rocznie, to już nie jest oczywiste.

    PS. Akceptuję regulamin

  27. Akcepuję regulamin.

    Moją ulubioną grą jest Binding of Isaac Four Souls – (https://boardgamegeek.com/boardgame/255664/binding-isaac-four-souls)
    Nie znam drugiej takiej gry nasączonej tak negatywną interakcją. Nigdy nie wiadomo ile potrwa rozgrywka – czy pół godziny czy 3 godziny 😀
    Po niezliczonych rozgrywkach w Binding of Isaac Four Souls ogromnie czekam na wypasioną wersję z Kickstartera – Binding of Isaac Four Souls Requiem, która dostarczy ponad dwa razy więcej kontentu, a co za tym idzie jeszcze więcej negatywnej interakcji 🤩 Na pudełku napisane jest, że gra przeznaczona jest dla 2-4 graczy, jednak nie widzę żadnego problemu by grać w nią w większym gronie (najczęściej gramy w 5-6 osób)

  28. Moją ulubioną grą jest Brzdęk Raban w Próżni. Jest ona rozbudowana i można mieć na nią wiele strategi. Przez dwustronne części planszy gra często się zmienia i nie ma jednego scenariusza. Brzdęk nie jest banalną grą która szybko się nudzi a kiedy pozna się wszystkie jej zasady staje się przyjemna i prosta a rozgrywka szybka i odprężająca. Akceptuję regulamin

  29. Gdybym był planszówek, byłbym Concordią.
    Gdybym miał do końca życia grać tylko i wyłącznie w jedną planszówkę, byłaby to Concordia.
    Gdyby mnie zamurowali w piramidzie, to tylko z Concordią. (I nic by mi nie było żal, bo zaraz wyjdzie tryb solo.)
    Gdyby Concordii nie było, trzeba by ją natychmiast wymyślić, bo świat byłby gorszym miejscem.
    Instrukcja Concordii to broszurce, ulotka właściwie. To czego się trzeba nauczyć, to kart, ale one są i tak doskonale opisane. W swojej turze zagrywasz kartę i wykonujesz jej akcję. I już. Teraz kolejny gracz. Takie to proste. I takie szybkie.
    Concordią uczy planowania z wyprzedzeniem. Żeby coś pozyskać, potem sprzedać i zbudować trzeba trzech tur, pomiędzy którymi wydarzą się inni gracze. Concordia promuje roztropność.
    Convordua to najlepsze zarządzanie ręką kart i elegancki deck building. Decorum zobowiązuje.
    Dużo akcji w Concordii ma wpływ na innych graczy, przynosi im korzyści lub pozwala skorzystać z ich zagrania. Wszystko pięknie gra i się zazębia jak na mustrze legionów.
    Concordia ma bardzo dobre dodatki oraz wiele map do ogrania.
    Euro doskonałe.

  30. Dzisiaj na naszym stole wylądowała Ragusa, czyli ekonomiczna gra o budowie średniowiecznego miasta. To gra dla ludzi, którym podobała się rozgrywka w grę Catan. W Ragusie, podobnie jak w Catanie uzyskujemy dostęp do bonusów. Na polach wiejskich będą to surowce, a na miejskich akcje specjalne. W Ragusie nie mamy jednak znaczników surowców, tylko zdobywamy do nich dostęp, a ta mechanika znana jest z gry 7 Cudów Świata. Cała zabawa polega tu na stawianiu domków w odpowiednich miejscach. Tu zaczyna się tzw. móżdzenie. Po drugie trzeba wyprzedzić konkurencję przy stole. Najlepsze jest odpalanie akcji specjalnych na terenach miejskich – również sobie wzajemnie. Im więcej graczy, tym lepiej ta gra chodzi. Robi się ciaśniej na planszy. Ragusa to gra od dwóch do pięciu osób. Powinna się spodobać każdemu graczowi, który lubi pomóżdzyć przy planszy. Rozgrywka nie trwa długo. Przy trzech graczach rozgrywka zajmie godzinkę.

  31. Moja ulubiona gra to Karty dżentelmenów lub karty przeciwko ludzkości. Uwielbiam ją bo szybko i sprawnie weryfikuje towarzystwo i pozwala sprawdzić kto ma jakie podejście do różnych tematów. Dzięki temu wiem, czy na dłuższą metę znajomość na dla mnie sens 🙂 a dodatkowo zawsze można się pośmiać 😀

  32. To proste.. Osadnicy z Catanu, którą wygrałem kiedyś w turnieju ww.gry.. Dzięki tej grze poznałem moją aktualną Żonę i od niedawna mamy naszego wspaniałego Synka. ☺️Było to tak.. Zasiedliśmy przy stole, pierwszy raz w domu przy planszówce ze znajomymi. Wiadomo, śmiechy itp. Jak to bywa (chociaż ja szanuję gry i uważam) są napoje i przekąski, a to była moja pierwsza poważna gra, nie wiedziałem, że istnieją koszulki na karty. W jednym momencie moja luba wylała pepsi na planszę.. Do dziś nie mam zielonego pojęcia skąd wyczarowała w sekund kilka ręcznik papierowy na tarasie prosto z kuchni.. Ale wyczarowała. Jak Ona mi wtedy zaimponowała… Do dziś podziwiam za tę akcję. 🙂 P.S.: Grę posiadamy do dziś _ nie pozwoliła mi kupić nowego egzemplarza przez sentyment. 😉

  33. Jedna, jedyna, Gra przewybitna
    To opus Magnum Prezesa Trzewika
    Robinson samotny na wyspie wrogiej
    Gdzie przygód na ciebie czeka mrowie
    Tam Scenariusze, przeróżnej treści,
    Ta wyspa to planszowy symulator śmierci
    Mcguyver, Słodowy, budowa kija,
    Tu nawet kartka papieru zabija
    Zwiedzanie Wyspy tak dla widoków,
    Zbierania, jedzenia, opału i innych pokus.
    A gdy nam zimno będzie wieczorem
    Zbudujesz dom piękny z ogrodem.
    A może zechcesz mieć ogrodzenie?
    Piwnicę? A może z papugi jedzenie.
    gdy samotność ci w kość da
    Możesz odwiedzić na wyspie konkonga
    Chcesz toważystwo bardziej mięsiste
    Odwiedź w pobliżu masz kanibals i okultystę.
    Gdy wygrasz wszystkie misje po walce
    Choć wyspa traktowała cię nieraz walcem
    I znudzą cię przygody mój przyjacielu
    Zajmij wygodne miejsce w fotelu
    Weź w rękę księgę starą tajemną
    To znaczy instrukcję treścią pojemną
    Przeczytaj znowu i dowiesz się że
    Grałeś w tą grę po prostu źle.
    P. S akceptuje regulamin

  34. Jedna, jedyna, Gra przewybitna
    To opus Magnum Prezesa Trzewika
    Robinson samotny na wyspie wrogiej
    Gdzie przygód na ciebie czeka mrowie
    Tam Scenariusze, przeróżnej treści,
    Ta wyspa to planszowy symulator śmierci
    Mcguyver, Słodowy, budowa kija,
    Tu nawet kartka papieru zabija
    Zwiedzanie Wyspy tak dla widoków,
    Zbierania, jedzenia, opału i innych pokus.
    A gdy nam zimno będzie wieczorem
    Zbudujesz dom piękny z ogrodem.
    A może zechcesz mieć ogrodzenie?
    Piwnicę? A może z papugi jedzenie.
    gdy samotność ci w kość da
    Możesz odwiedzić na wyspie konkonga
    Chcesz toważystwo bardziej mięsiste
    Odwiedź w pobliżu masz kanibals i okultystę.
    Gdy wygrasz wszystkie misje po walce
    Choć wyspa traktowała cię nieraz walcem
    I znudzą cię przygody mój przyjacielu
    Zajmij wygodne miejsce w fotelu
    Weź w rękę księgę starą tajemną
    To znaczy instrukcję treścią pojemną
    Przeczytaj znowu i dowiesz się że
    Grałeś w tą grę po prostu źle.

  35. 🚂”Stoi na stacji lokomotywa,ciężka, ogromna i pot z niej spływa:Tłusta oliwa.” 🚂
    Wydaje mi się, że po tym wstępie dość łatwo można wnioskować, jaka to gra planszowa jest moją ulubioną. Oczywiście, chodzi o dobrze wszystkim znane “Wsiąść do pociągu”!
    Dlaczego?🤔
    Hmm, może dlatego że za dzieciaka ubóstwiałam podróże pociągiem, a podziwianie szybko zmieniających się widoków za oknem sprawiało mi ogromną radość 😀 Do dziś pamiętam, jak z razem z siostrą bawiłyśmy się w wypatrywanie zwierząt 🐄 i zliczanie, która zauważyła więcej.
    Pierwszy raz zagrałam w “Wsiąść do pociągu” u mojego znajomego. Już wtedy zachwyciłam się pięknie wykonaną planszą i zmyślnymi trasami. Pamiętam, jak a początku bardzo ciężko było mi się odnaleźć na tej mapie, a wyszukiwanie tras zajmowało mi bardzo dużo czasu 😂Wtedy też postanowiłam: Tą grę muszę mieć w swojej kolekcji! I tak też się stało‼️
    Uwielbiam tą grę, bo nie ważne czy gram w 5 osób czy tylko z chłopakiem, to i tak się świetnie bawię! Ani nie za długa, ani nie za krótka – taka w sam raz ⌛️ No i co najważniejsze, nie jest trudna! Dlatego też z łatwością przekonuję do współnej rozgrywki znajomych, którzy na co dzień, nie są za pan brat z planszówkami 🎲

    P.S. Akceptuje regulamin konkursu.

  36. Moja ulubiona grą jest azul. Chyba jest wiele tego powodów. Po pierwsze świetna “grafika”, kolorowe kosteczki i plansze umilają granie. Po drugie równie dobrze gra się w 2 osoby jak i w 4. Przez co nadaje się na każdy wieczór. Brak powtarzalności, zasady gry są bardzo proste. Myślę że ta gra mi się nigdy przez to nie znudzi.
    Akceptuje regulamin 🙂

  37. Jedną z gier, w które często gram z córkami jest Ślimaki to mięczaki. Gra na kombinowanie, przewidywanie ruchów. Losowość nie jest tu decydującą w wygranej. Wiele śmiechu jest, gdy jeden z uczestników zapomni, że wygrywa ślimak, który jest najwolniejszy i pędzi swoim niczym Turbo do mety. Nigdy nie kończy się na jednej partii. Piękna grafika, kompaktowy rozmiar, proste zasady, żetony, które dzieci uwielbiają wypychać i słodkie, kolorowe ślimaki – czego chcieć więcej? 🙂
    Zapoznałam się z regulaminem i akceptuję go.

  38. Moją ulubioną grą jest Small World. To była jedna z pierwszych planszówek jakie zagościły na naszym stole- od tamtego czasu pojawia się dość regularnie ☺️ lubimy ten dreszczyk emocji towarzyszący kolejnym podbojom i wymieraniu, no i liczenie tych monet na koniec 😂 nawet mój pięciolatek się wkręcił i ciągle pyta czy zagramy 🥰 uważam, że to naprawdę fajny sposób na wspólne spędzanie czasu.
    Oczywiście: akceptuję regulamin 😊 💪

  39. Moją ulubioną grą jest jest Łąka. Mimo że gra jest u mnie od niedawna, zdążyła skraść serca domowników. Chętnie gra w nią nawet moja najmłodsza siostra, która poza Łąką chętnie grywa tylko w Azul:Letni pawilon, Chatkę z piernika, Dobble i Wirusa.

    W Łąkę świetnie gra się w 2, 3, jak i 4 osoby. Naprawdę dobrze się skaluje. Gra się bardzo przyjemnie, pomimo rywalizacji.
    Jest to najpiękniejsza planszówkami w naszej kolekcji. Elementy (podajniki na karty, plansze ogniska, żetony, karty) są bardzo porządnie wykonane. Próg wejścia nie jest wysoki, a w trakcie gry trzeba sporo kombinować, jeśli chce się osiągnąć dobry wynik.
    Obrazki na kartach to małe dzieła sztuki. Karolina Kijak to prawdziwa artystka.
    Wybierając oraz wykładając karty podczas rozgrywki, można poczuć się jak na spacerze po pięknej okolicy, kiedy to przyglądamy się otaczającemu nas krajobrazowi, roślinności, zwierzętom. Grając w Łąkę można też sporo nauczyć się na temat zwierząt, które zostały umieszczone na kartach, dzięki indeksowi kart.

  40. Hej, moją ulubioną grą chyba już na zawsze pozostanie Carcassonne. Brałem udział w turnieju eliminacyjnym do mistrzostw Polski w moim mieście. W meczu półfinałowym zagrałem z pewną dziewczyną, gra była zacięta, ale bardzo przyjemna i towarzyszka (mimo że się nie znaliśmy). Po turnieju zostaliśmy chwilę dłużej w lokalu żeby pogadać.. i tak już sobie gadam z nią 7 lat 🙂 Od roku jest moją żoną i bardzo często sięgamy po Carcassonne w leniwe niedziele 🙂

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu