Władczyni piekieł? „Chilling Adventures of Sabrina” — recenzja 3. sezonu

-

24 stycznia tego roku swoją premierę miał trzeci sezon kultowego już serialu o nastoletniej czarownicy. Czy i tym razem twórcy naszykowali wiele niespodzianek dla jej fanów? Myślę, że śmiało można odpowiedzieć na to pytanie twierdząco. Jest wiele nowych tajemnic, fabuła staje się coraz bardziej skomplikowana, zaś zachowania poszczególnych bohaterów naprawdę ciężko przewidzieć.
Co wybrać?

Sabrina Spellman już zdążyła przyzwyczaić widzów do tego, że ciągle wpada w tarapaty (chociaż trzeba jej przyznać, iż chce dobrze!). Tym razem stanęła w szranki z blondwłosym Kalibanem o tron piekła. Kto na nim zasiądzie, będzie mógł rządzić wszystkimi najgorszymi istotami z tych mrocznych otchłani? Kim będzie zwycięzcą? Zwłaszcza że na powierzchni młodej czarownicy życie nie rozpieszcza. Z lunaparkiem przybywają Poganie, którzy nie mają zbyt dobrych zamiarów, chcą przejąć kontrolę nad Kościołem Nocy.

Kadr z serialu „Chilling Adventures of Sabrina”

Pani dwóch światów

Trzeba przyznać, że twórcy nadal mają pomysł na tę produkcję. W trzecim sezonie nie pojawia się ani jeden epizod, podczas którego można by się nudzić chociażby przez minutę. Ciągle coś się dzieje, a czasem jeden absurd goni kolejny. Tym razem Sabrina została postawiona przed naprawdę ciężkim zadaniem. Musi wziąć udział w Igrzyskach, aby ostatecznie zdobyć tron piekła i móc rządzić każdą mroczną istotą, a przy okazji wzbudzić podziw w oczach własnego ojca czy też po raz kolejny zawalczyć o swoją rodzinę, o bliskich, z którymi się wychowywała i spędzała jak najwięcej czasu. Niezmiennym już pozostaje fakt, iż czarownica ta zawsze wpakuje się w jakieś kłopoty. Wszystkie pomysły jej ciotek, ona zamienia w popiół, wspomnienie. Na pewnym etapie widz może nieco się zagubić w tym, co się dzieje na ekranie, która Sabrina jest prawdziwa i jakie wydarzenia dzieją się naprawdę. Przyznam szczerze, że dopiero w tej serii polubiłam aktorkę odgrywającą młodziutką wiedźmę, to jest Kiernan Shipkę. W moim odczuciu to właśnie w  sezonie trzecim, na co ją tak naprawdę stać, pokazała swoje prawdziwe umiejętności aktorskie i nieco nawet mnie zaskoczyła.

Jeszcze mroczniej

Jeśli ktoś z was uważał, że poprzednie epizody przepełniono mrokiem, to byliście w błędzie. W kolejnych odcinkach najnowszego sezonu rzadko zaznacie promieni słońca. Wszystko jest raczej ciemne, przytłumione i zazwyczaj okryte półmrokiem. To sprawia, że widz jeszcze bardziej przeżywa ukazywaną historię, przejmuje się losem ulubionych bohaterów i bierze udział wraz z nimi tym intensywniej w ich przygodach. Z pewnością nie jest to słodka opowieść o czarownicy próbującej dopracować swoje zdolności magiczne. Poza tym bardzo podobała mi się relacja łącząca Nicka i Sabrinę. Nie był to uroczy związek z ciągłym przytulaniem i całowaniem, on się zagubił w swoich uczuciach, zaś ona próbowała mu wskazać odpowiednią drogę do nich. Ale czy się to udało?


Kadr z serialu „Chilling Adventures of Sabrina”

Świetnie zagrane

Tak jak już wyżej wspominałam, swoją grą aktorską przekonała mnie w pierwszej kolejności Kiernan Shipka (Sabrina Spellman). Raz była słodka i na swój sposób naiwna, ale potrafiła w końcu również stanowczo postawić na swoim. Na drugim miejscu w moim osobistym rankingu znalazła się Miranda Otto (Zelda Spellman). Ta kobieta ma klasę, nawet gdy paliła papierosa, nie potrafiłam oderwać od niej oczu. Chociaż nie zawsze zgadzałam się z jej decyzjami, to zazwyczaj byłam pełna podziwu dla jej uporu w dążeniu do obranego celu i poświęcenia dla bliskich sobie osób. Na plus przemawia także Chance Perdomo (Ambrose Spellman). Taki właśnie powinien być prawdziwy przyjaciel — szczery, pomocny, nieoceniający czy robi się dobrze, czy źle, tylko wspierający w dosłownie każdej sytuacji. Po raz kolejny za to muszę stwierdzić, iż Lucy Davis (Hilda Spellman) znów mnie irytowała. Ciężko mi stwierdzić do końca, dlaczego ponownie miałam takie odczucia, może było to spowodowane samym pomysłem na tę postać, ale w moim odczuciu nie ukazuje ona prawdziwej wiedźmy. Jest ona zbyt miękka i dobrotliwa, a czasem także naiwna.

Czy warto obejrzeć?

Moim zdaniem, jak najbardziej tak, zwłaszcza jeśli oglądało się poprzednie sezony (co jest mocno wskazane). Twórcy mieli szereg nowych pomysłów na fabułę, które udolnie wprowadzili, każde zdarzenie pojawia się w konkretnym celu, nic nie dzieje się bez przyczyny. Aktorzy ponownie podołali swoim rolom i w ostatecznym rozrachunku oceniam ich grę bardzo wysoko, można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że połowę serialu robią właśnie oni. Minusem jest tylko fakt, iż po ośmiu odcinkach następuje koniec i znów trzeba czekać na dalszy ciąg. A ciekawość zżera widza od środka…

GrafikaNetflix

podsumowanie

Ocena
7

Komentarz

Trzeci sezon „Chilling Adventures of Sabrina” to pełne mroku i niebezpieczeństw odcinki, ukazujące po raz kolejny, jak mocno zżyta jest ze sobą rodzina Spellmanów. Młoda czarownica staje przed kolejnym poważnym dylematem: zasiąść na tronie piekła, a może walczyć u boku swych bliskich z Poganami? Jakiego wyboru tym razem dokona i czy nie będzie żałować?
Paulina Korekhttp://zaczytanapanna.blogspot.com
Bez pamięci oddała się czytaniu książek. Zadowoli ją dosłownie każdy gatunek, byle tylko treść była wciągająca. Nie oznacza to wcale, że nie ma swoich ulubionych gatunków. Należą do nich: kryminały, thrillery, romanse, erotyki, horrory. Po skandynawskich autorów sięga już w ciemno. Oprócz literatury jej pasjami są także filmy, zwierzęta, podróże oraz odwiedzanie wszelkich wydarzeń z tym związanych. W przyszłości chciałaby napisać własną książkę.

Inne artykuły tego redaktora

1 komentarz

  1. A ja się zdecydowanie nie zgodzę z opinią na temat postaci Hildy. Dobrze, że jest taka urocza, lekko naiwna i oderwana od tego wiedźmowego światka. Wszystkie one tam są na jedną, mroczną modłę. Zdecydowanie wprowadza ona tam trochę równowagi i jej wątek uważam za uroczy. Mimo, że jestem fanką dwóch poprzednich sezonów ten wydaje mi się po prostu zbyt. Nie daje nam nawet chwilę na oddech, akcja tak pędzi, milion rzeczy dzieje się na raz, łącznie z bzdurami, których wcale być tam nie musiało. Gdyby dali sobie trochę czasu a rozwiązanie i rozwinięcie poszczególnych wątków myślę, że cieplej myślałabym o tym sezonie. Co nie zmienia faktu, ze na kolejny sezon czekam i na pewno obejrzę. Na plus oczywiście widzę też postać Calibana i żałuję, że rywalizacja i relacje między nimi nie zostały bardziej rozbudowane.

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu