TOP 5 filmów Quentina Tarantino

-

Chociaż Quentin Tarantino nakręcił niewiele filmów, to już stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych reżyserów na świecie. Jego produkcje są bardzo charakterystyczne, niekiedy graniczące z absurdem, jednak jednocześnie zapadające w pamięć i trzymające w napięciu. Do tego należy dodać każdorazowo doskonałą obsadę, składającą się z najpopularniejszych nazwisk Hollywoodu. Które pięć filmów nasza redakcja uważa za najciekawsze?
Wściekłe psy

Sześcioro kryminalistów, którzy nic o sobie nawzajem nie wiedzą. Sześć przecudownych w swojej prostocie pseudonimów. Jedna robota, która okazuje się śmiertelną (dla niektórych) pułapką, a w kryjówce przestępców narasta napięcie – bo ktoś jest szczurem, ktoś nakablował policji. A szczura trzeba wykurzyć i pozbyć się w najbardziej tarantinowy, spektakularny i krwawy sposób.

Wściekłe psy to debiut Quentina Tarantino. Film od razu wskazał kierunek i partykularne zainteresowania reżysera. To lokomotywa, która pociągnęła za sobą cały pociąg brutalnych, przesadzonych i wyróżniających się filmów. Tarantino uwielbia bawić się konwencją. Każdy film bierze na tapet jakiś gatunek, po czym rozbiera go na części pierwsze, a z tych elementów tworzy coś nowego – jednocześnie znajomego i świeżego.

resevoir dogs,wsciekle psy
Kadr z filmu Wściekłe psy

Reservoir Dogs niby należy do filmów gangsterskich z rabunkiem w tle, ale samego heistu film nam nie pokazuje. Są sceny przed, są sceny po. Klimatycznym zakończeniem nie jest jednak tryumfalny pochód ze zdobyczami, a iście westernowy stand-off.


Wartkie dialogi, szybka (nawet jeśli trochę przegadana) akcja i świetna gra aktorska sprawiają, że to na zawsze pozostanie jeden z najbardziej niezapomnianych i charakterystycznych filmów Tarantino.

Pulp Fiction

Pulp Fiction całkowicie mnie urzekło. Nie lubię starych filmów. Rzadko kiedy chcę je oglądać. Ale Pulp Fiction to przecież jeden z najsłynniejszych filmów Tarantino. Więc jakiś czas temu się skusiłam. Nie żałuję.

Film, choć stary, bo z 1994 roku, nadal robi wrażenie. Nie dziwota, przecież zdobył Oscara i Złotą Palmę! Jest to amerykański kryminał, przedstawiający kilka wątków: historię dwóch płatnych morderców, żony ich szefa, pary okradającej restauracje i boksera. Wątki tych całkowicie różnych od siebie ludzi łączą się w ciekawych okolicznościach. Na dodatek występują w nim świetni aktorzy: John Travolta, Samuel L. Jackson, Bruce Willis czy Uma Thurman.

pulp fiction,dance,travolta
Kadr z filmu Pulp Fiction

Film jest brutalny. Pełen przemocy, krwi i narkotyków, jednak nie traci tym na humorze. Pełen jest zabawnych anegdot oraz scen. I posiada kultową, znaną na całym świecie scenę. Taniec Travolty z Umą Thurman kojarzy niemal każdy kinomaniak. Pulp Fiction, na tle innych filmów, wyróżnia się swoją oryginalnością. Składają się na nią m.in. charakterystyczne, banalne dialogi o wszystkim i niczym. Film to przede wszystkim prostota, jednak jego niesamowity „tarantinowski” klimat można zrozumieć jedynie wtedy, gdy się go obejrzy.

Bękarty wojny

Dawno temu, na Dzikim Zachodzie, plemiona Szoszonów i Apaczów, niezależnie od siebie, postanowiły przerwać dominację bladych twarzy na swoich ziemiach. Posługując się sprytem, podstępem, a nierzadko i przebraniem walczą o wolność i sprawiedliwość dla swojego ludu. Oh wait – to nie ten film! Ale bardzo podobna historia.

Akcja Bękartów Wojny dzieje się w okupowanej Francji, podczas drugiej wojny światowej. Głównymi protagonistami są Aldo Apacz (Brad Pitt) – dowódca oddziału dywersyjnego, zesłanego przez aliantów na tyły wroga i Szoszona (Melanie Laurent) – Żydówka, ukrywająca się pod francuskim nazwiskiem. Każde z nich prowadzi własną walkę, nie wiedząc nawzajem o swoim istnieniu. Łączy ich główny antagonista – niemiecki pułkownik, detektyw Hans Landa (w tej roli fenomenalny Christoph Waltz).

Imiona głównych bohaterów nie bez kozery nawiązują do indiańskich plemion – film z klasycznym westernem łączy więcej niż muzyka nasuwająca skojarzenia z tym gatunkiem. Konstrukcja dzieła opiera się na pewnym schemacie – zły, samotny przedstawiciel władzy, którego trudno nie cenić za jego błyskotliwość, inteligencję, przenikliwość i, w gruncie rzeczy, klasę, kontra walczący wojownicy, mający po swojej stronie prawo moralne.

bekarty wojny,inglorious bastards
Kadr z filmu Bękarty Wojny

Mimo że dotyczy bardzo trudnych procesów historycznych, to przede wszystkim kino rozrywkowe. Nie skłania do płaczu nad losem ginących bohaterów ani nie przybliża emocjonalnie Holocaustu i okropności wojny. Świetnie trzyma w napięciu, ale jest to typowy suspens – ogląda się go właśnie jak western (który wszak też sprowadzał dramatyczne dzieje podboju Indian do roli rozrywki). Sceny pojedynków nawiązują nie wprost do klasyków, takich jak W samo południe, – wydają się być pogawędkami bohaterów, dopóki nie zostają ujawnione wycelowane w newralgiczne części ciała rewolwery czy noże.

Jak to u Tarantino, nie obędzie się bez karykaturalnie przerysowanych scen walki, choć tym razem trzeba przyznać, że krwi sikającej na lewo i prawo jest naprawdę mało. Miłośnikom krwawych jatek muszą wystarczyć sceny zdejmowania skalpów i strzelaniny. Film jest perfekcyjnie nakręcony pod kątem sztuki operatorskiej – znak charakterystyczny reżysera to brak przypadkowych kadrów. Każde ujęcie jest przemyślane i precyzyjnie skomponowane, kolory podkreślają symbolicznie sceny i znaczenia.

Jeśli brać Tarantino zupełnie serio (a właściwie – czemu nie), można odczytywać te subtelne nawiązania Bękartów Wojny do westernu jako próbę pokazania, że proces kolonizowania Ameryki przez przybyszy ze starego lądu (imigrantów?) jest w jakiś sposób podobny do inwazji, jaką Trzecia Rzesza przypuściła na świat podczas drugiej wojny światowej. Nasuwają mi się refleksje dotyczące tego, jak zafałszowany obraz cierpienia Indian ukazują westerny i jak bardzo propagandowe są to ujęcia.

Patrząc z czysto rozrywkowego punktu widzenia Bękarty Wojny można uznać z całą pewnością za kawał świetnego, precyzyjnie przygotowanego kina. Można je odbierać na wielu poziomach i płaszczyznach. Gatunkowo spodziewajcie się raczej czarnej komedii, niż dramatu wojennego. Film oskarowy (osiem nominacji, nagroda dla Christopha Waltza), ale to Tarantino, a nie Spilberg.

Django

Django to kolejny tytuł, w którym Tarantino realizuje obrany przez siebie schemat. Główny bohater, były niewolnik, szuka zemsty na swoich dręczycielach. Akcja filmu rozpoczyna się w USA, w 1858 roku, wtedy to Django (Jamie Foxx) zostaje oswobodzony z rąk handlarzy niewolników i rozpoczyna swoją krucjatę u boku niemieckiego dentysty, a zarazem łowcy nagród – Kinga Schultza (Christoph Waltz). Przede wszystkim pragnie uwolnić żonę z rąk zamożnego Calvina Candiego (Leonardo DiCaprio), w czym Schultz obiecał mu pomóc. W ten sposób z niewolnika zmienia się w nieustraszonego kowboja i pełnego żądzy zemsty rewolwerowca.

django
Kadr z filmu Django

Django to bardzo udany współczesny western z charakterystycznym dla Tarantino humorem oraz niebanalnymi dialogami. Również gra aktorska zdecydowanie zasługuje na uznanie, rozpoczynając od Jamiego Foxxa, a kończąc na świetnym DiCaprio. Film zdobył 2 Oscary: za najlepszy scenariusz oryginalny oraz specjalne wyróżnienie dla Waltza w postaci nagrody za najlepszego aktora drugoplanowego.

Kill Bill

Są takie filmy, które osiągają wśród widzów status kultowych – w przypadku Tarantino takich produkcji jest kilka. Spośród nich wyróżnia się na pewno Kill Bill z muzą reżysera i Umą Thurman w roli głównej – produkcja, która w swoim ostatecznym kształcie zyskała dwie kinowe części (Kill Bill Vol. I oraz Kill Bill Vol. II).

To swoisty film-hołd dla azjatyckiego kina sensacyjnego – pojawiają się w nim zatem dokładnie wyreżyserowane krwawe sceny walki, miecze są bronią najchętniej wykorzystywaną, a yakuza jest odpowiednio zła i bezwzględna.

kill bill
Kadr z filmu Kill Bill

Główna bohaterka, Panna Młoda, była zabójczyni, planowała rozpocząć nowe, szczęśliwe życie – jednakże w dniu ślubu zostaje zaatakowana przez swoich byłych współpracowników i tylko cudem nie pada ich ofiarą. Niestety, obrażenia są na tyle znaczące, że kobieta pogrąża się na cztery lata w śpiączce. Kiedy na początku filmu się z niej wybudza, myśli tylko o jednym: zemście. Nikt nie będzie bezpieczny przed gniewem Panny Młodej.

Kill Bill to kino szalone, bardzo Tarantinowskie w kwestii montażu, dialogów oraz obrazowania oraz popkulturowych odniesień, których wyśledzenie samo w sobie dodaje sporo radości z oglądania tejże dylogii. Tym razem reżyser zdecydował się również sięgnąć po animację, jeszcze bardziej osadzając swoją produkcję we wschodnioazjatyckim kontekście. W kwestii realizacji to naprawdę ciekawy kawałek historii kina.


Zestawienie przygotowały dla was: Diana (Wściekłe psy), Wiola (Pulp Fiction), Emilia (Bękarty Wojny), Natalia (Django) i Agata (Kill Bill).

Popbookownik
Britney była królową popu, a my jesteśmy królowymi i królami popkultury. Nowa recenzja, artykuł czy świeży news? Ups! Zrobiliśmy to znowu! Nie mamy swojego Timberlake’a, ale za to możemy pochwalić się tekstami, które są równie atrakcyjne.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu