To infinity and beyond. „Kosmiczne dziewczyny” – recenzja książki

-

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu powszechnie uważano, że eksploracja kosmosu jest zajęciem dla silnych mężczyzn, że nie ma w nim miejsca dla kruchych i delikatnych kobiet. Jednakże dzięki uporowi i odwadze wielu pań poznaliśmy otaczający nas Wszechświat.

Publikacja Kosmiczne dziewczyny przedstawia sylwetki pięćdziesięciu kobiet, które w jakiś sposób wywarły wpływ na sięgnięcie gwiazd. Wśród nich były zarówno badaczki, pilotki, astronautki, ale też nauczycielki czy nawet szwaczki oraz włókniarki. Każda odegrała znaczącą rolę w eksploracji kosmosu, chociaż ich początki nie zawsze były łatwe.

Słaba płeć? Nie!

Kosmiczne dziewczyny zostały podzielone na pięć części, obejmujących poszczególne etapy podróży kosmicznych, w tym zarówno badania nad tym, czym jest kosmos, od przygotowania do pierwszych wypraw i szykowania właściwego sprzętu i oprogramowania, przez życie codzienne w przestrzeni międzygwiezdnej oraz wyzwania, jakie za tym stoją, po coraz śmielsze plany zbadania Wszechświata. Treść publikacji poprzedza krótka rozpiska „Dzieje eksploracji kosmosu” w postaci osi wydarzeń, na której autorka przedstawiła najważniejsze wydarzenia, dokonania i odkrycia ze świata fizyki, astronomii i astrofizyki. W każdym z wymienionych działów czytelnik poznaje sylwetki kilku kobiet, które przyczyniły się i w dalszym ciągu przyczyniają do badania przestrzeni pozaziemskiej na różnych płaszczyznach.

Biografie zamieszczone w Kosmicznych dziewczynach są bardzo skromne. Zajmują raptem jedną stronę i zostały napisane według jednego szablonu: kilka zdań życiorysu danej przedstawicielki świata nauki oraz później jej najważniejsze dokonania i odkrycia lub – w późniejszych rozdziałach – obszerny akapit dotyczący tego w jaki sposób jej badania lub osiągnięcia wpłynęły na rozwój wiedzy o Wszechświecie.

Libby Jackson opisała sylwetki zarówno słynnych postaci, jak Ada Lovelace (autorka pierwszego podręcznika programowania), Mary Jackson (pierwsza czarna inżynierka NASA), Margaret Hamilton (stworzyła oprogramowanie decydujące o powodzeniu misji kosmicznych), Katherine Johnson (wyznaczyła tor ruchu statku kosmicznego) czy Walentina Tiereszkowa (pierwsza kobieta w kosmosie), jak i mniej znane portrety Émilie du Châtelet (przybliżyła laikom teorie Newtona), Jerrie Cobb (pilotka, która udowodniła, że kobiety są równie dobrymi astronautami, jak mężczyźni), Eilene Galloway (położyła podwaliny pod międzynarodowe prawo kosmiczne), Suni Williams (pierwsza przebiegła w kosmosie maraton), Ginger Kerrick (kieruje zespołem Centrum Kontroli Lotów w Houston) i wielu innych. W publikacji znalazły się też trzy zbiorcze biografie poświęcone” żonom astronautów misji Merkury 7, „Little Old Ladies” – włókniarkom, których fach wspomógł NASA w latach 60. i szwaczkom z International Latex Company, szyjącym na miarę pierwsze skafandry kosmiczne.


Publikacja została ozdobiona pięknymi i zdecydowanie wyróżniającymi się portretami wszystkich bohaterek książki, przygotowanymi przez szerokie grono ilustratorów z University of the Arts w Londynie. Ponadto na samym końcu znalazła się krótka część do samodzielnego wypełnienia. Choć w moim odczuciu nie była ona konieczna, to na pewno przypadnie do gustu niektórym odbiorcom, w szczególności młodszym wiekowo.

Kosmiczne dziewczyny to ciekawa publikacja, która w przystępny sposób wprowadza czytelnika w historię eksploracji kosmosu, pokazując jednocześnie, że wiele odkryć i udoskonaleń w tej materii zawdzięcza się kobietom. Prosty język, przejrzystość informacji oraz piękne ilustracje sprawiają, że jest to pozycja dla odbiorców w każdym wieku.

 

 

Tytuł: Kosmiczne dziewczyny. 50 historii niezwykłych kobiet, które przyczyniły się do podboju kosmosu

Autor: Libby Jackson

Wydawnictwo: Kobiece

Liczba stron: 144

ISBN: 978-83-65740-04-5

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu