Tajemnice i miłość. „Nie powiesz nikomu?” – recenzja filmu

-

Kiedy za oknami buro, a dni stają się coraz krótsze, na ratunek przychodzą wprowadzające do życia moc optymizmu komedie romantyczne. Nie jest to wymagający myślenia gatunek filmowy, przeważnie należą do niego lekkie produkcje, których zadanie okazuje się niezwykle proste – mają bawić widzów i rozgrzewać ich serca. Komedie romantyczne są bowiem takim termoforem na serce – przedstawiają nam historie pełne puchatości, miłości i ciepła, pokrzepiają nas i rozjaśniają nawet najciemniejsze jesienno-zimowe dni.

Schemat bywa w nich bardzo podobny. Bohaterka spotyka bohatera, zakochują się w sobie (albo od pierwszego wejrzenia, albo po jakimś czasie), spędzają cudowne chwile, następuje punkt, w którym wszystko zostaje wywrócone do góry nogami i ich drogi się rozdzielają, a potem mamy wątek wielkiego przebaczenia, pogodzenie się i zazwyczaj happy end. Jeśli widzieliśmy pewną liczbę produkcji należących do tego gatunku, dokładnie wiemy, czego się spodziewać po innych obrazach. Co wcale nie znaczy, że bawimy się przy nich źle. Bo właśnie o to chodzi w komediach romantycznych – o spełnienie naszych oczekiwań, opowiedzenie nam miłosnej historii z zawirowaniami i rozbawienie nas.

Kadr z filmu „Nie powiesz nikomu?”

Miłosna odprawa

Emma wraca właśnie z biznesowego spotkania w Chicago. Nie poszło ono zbyt dobrze, dziewczyna obawia się więc zwolnienia. Do tego dochodzi jeszcze fakt, iż panicznie boi się latania samolotami, a by dostać się do Nowego Jorku, musi wsiąść do jednego z nich. Podczas podróży dochodzi do turbulencji, bohaterka wpada w panikę i wyjawia swoje sekrety przypadkowemu mężczyźnie, który siedzi obok niej.

Oczywiście zagrożenie szybko mija i samolot bezpiecznie ląduje na lotnisku. Bohaterka prędko ucieka, bowiem wstydzi się tego, iż zdradziła się przed kompletnie obcą osobą. Następnego dnia w pracy okazuje się, że nieznajomy jest właścicielem firmy, w jakiej pracuje Emma. Jack, bo tak ma na imię szef bohaterki, wie teraz wszystko o swoich podwładnych. Jak potoczą się losy bohaterów?


Kadr z filmu „Nie powiesz nikomu?”

Love is in the air!

Nie powiesz nikomu? to produkcja, w której główne role grają Alexandra Daddario (znana chociażby z filmów o przygodach Percy’ego Jacksona) oraz Tyler Hoechlin (Tenn Wolf czy Supergirl). Najważniejszym elementem komedii romantycznych jest dobór właściwych aktorów, jacy odegrają zakochanych. Zdarza się tak, że scenariusz jest zachwycający, opowieść wciąga, ale widz nie czuje chemii pomiędzy postaciami i trudno mu uwierzyć w miłość dwójki protagonistów. Tymczasem w tym filmie nie odnosimy wrażenia, że postaci są niedopasowane. Już przy ich pierwszym spotkaniu wiadomo, że ta dwójka będzie się miała ku sobie. Dwa różne światy, dwa różne charaktery, ale trudno nie zauważyć iskier pojawiających się wokół bohaterów.

Tak, scenariusz jest bardzo przewidywalny. Dokładnie wiemy, co się stanie, jaki element zniszczy sielankę, jednak nie przeszkadza nam to. Dzięki rewelacyjnej grze Alexandry i Tylera niestraszne nam kalki i klisze. Zdajemy sobie sprawę z tego, jak będzie wyglądała historia miłości bohaterów, nic nas nie zaskakuje, ale dajemy się porwać opowieści właśnie dzięki grze tej dwójki.

Jest chemia, jest lekkość w ekranowej relacji, jest miłosna magia. I to wystarcza. To, że protagoniści sprawiają, iż wierzymy w ich uczucia względem siebie, sprawia, że chcemy oglądać film do końca, przekonać się, czy rzeczywiście postaci dostaną godne zakończenie. Reszta zostaje przez nas zepchnięta na drugi plan.

Kadr z filmu „Nie powiesz nikomu?”

Humor

Relacja bohaterów tworzy i buduje ten film. Ale komedia romantyczna nie skupia się tylko na miłosnym aspekcie, ważny okazuje się w niej również humor. Ten w Nie powiesz nikomu?  nie jest wymuszony, dialogi są zabawne. Najciekawsze są momenty, kiedy widzimy, jak Jack odnosi się do tego, co powiedziała mu w samolocie Emma. Dziewczyna zdradziła firmowych sekretów – a my patrzymy, jak protagonista w przezabawny sposób wykorzystuje to przeciwko niej.

Przy tej produkcji można się odprężyć, pośmiać, wyłączyć. To lekki i przyjemny film,  który nie komplikuje niepotrzebnie wątków – wszystko jest proste, ale to wcale nie działa na niekorzyść obrazu. Wręcz przeciwnie. Niektóre filmy powinny być właśnie takie – nieskomplikowane, służą bowiem czystej rozrywce. W tej historii twórcy nie chcą uraczyć nas pogmatwaną historią, która rozgałęzia się na miliony wątków, jakie później na siłę łączą się z sobą. Mamy prostą opowieść, proste przesłanie i proste zakończenie. Ale widzowi ta prostota wcale nie przeszkadza.

 

Tytuł oryginalny: Can You Keep a Secret?

Reżyseria: Elise Duran

Rok: 2019

Czas: 1 godzina 34 minuty

GrafikaMonolith

podsumowanie

Ocena
6.5

Komentarz

Co by tu obejrzeć? Już nie musicie szukać! Jeśli pragniecie zobaczyć coś lekkiego, zabawnego i romantycznego, ten film zaspokoi wasz głód.
Monika Doerre
Dawno, dawno temu odkryła magię książek. Teraz jest dumnym książkoholikiem i nie wyobraża sobie dnia bez przeczytania przynajmniej kilku stron jakiejś historii. Później odkryła seriale (filmy już znała i kochała). I wpadła po uszy. Bo przecież wielką nieskończoną miłością można obdarzyć wiele światów, nieskończoną liczbę bohaterów i bohaterek.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu