Niedoceniany smoczy świat Knaaka

-

Za co kochamy fantastykę? Za wymyślne, dające możliwość odrealnienia, odpoczynku od rzeczywistości opowieści? Zapewne tak. Za, w różnym stopniu, ale jednak, szablonowe postacie? Choć większość się do tego nie przyzna… również tak. Ale najważniejsza, najbardziej ceniona i pomagająca skryć się przed szarością dnia codziennego cecha książek z tego gatunku to… wykreowane przez autorów niesamowite, tajemnicze i często niebezpieczne, nieznane nam, czytelnikom, światy. Poznając snutą na kartach powieści historię, odkrywamy nie tylko losy bohaterów, ale przede wszystkim ich otoczenie, realia w których istnieją. Dlatego dziwi i zastanawia mnie, dlaczego Richard Knaak znany jest ze swych książek ze światów Diablo i Warcrafta, natomiast mało kto kojarzy jego niesamowitą autorską serię Smocze Królestwo.
Smoczy pisarz

Richard Allen Knaak to amerykański pisarz gatunku high fantasy, którego ulubionym motywem często pojawiającym się w napisanych przez Knaaka książkach są smoki. Urodzony w latach sześćdziesiątych chemik z wykształcenia zafascynował się fantastyką po przeczytaniu Storm Over Warlock Andre Nortona, przyznaje, że największy wpływ na jego twórczość mieli też Roger Zelazny, Edgar Rice Burroughs i Edgar Allan Poe. Pierwsze opowiadanie sprzedał w 1986 roku. Był jednym z licznych autorów obszernego projektu literackiego stworzonego  przez M. Weise i T. Hickmana Dragonlance, którego miejscem akcji jest zamieszkany przez smoki świat pełen magii, a cała seria stanowi swego rodzaju dodatek do gry Dungeons & Dragons. Tworzenie okołogrowych opowieści weszło Knaakowi w krew, bowiem w późniejszym czasie wydawał książki w uniwersum Diablo oraz Warcraft, przy czym w przypadku tego drugiego powstało niemal dwadzieścia publikacji. Najważniejszym jednak dorobkiem w jego karierze moim zdaniem jest napisanie w pełni autorskiego Smoczego Królestwa.

Szkolna dżungla. „As pik” – recenzja książki

Smocze Królestwo  to dziesięciotomowa seria książek (w Polsce wydano sześć z nich: Ognistego Smoka, Lodowego Smoka, Wilczy Hełm, Mrocznego Rumaka, Ukryty świat i Dzieci smoka), których akcja rozgrywa się w wykreowanym przez Knaaka fantastycznym świecie rządzonym przez Smoczych Królów. Ci zmiennokształtni, surowi, a wręcz brutalni władcy tyraniuzją podległych im ludzi, dbając o stłamszenie w zarodku wszelkich prób buntu. 

Autor stworzył barwny, różnorodny świat pełen niezwykłych stworzeń, magii i ciekawych postaci pobocznych. Jak zawsze w przypadku high fantasy, mamy bowiem schemat młodzieniec, który dowiaduje się o swych nieprzeciętnych umiejętnościach, staje się wybrańcem, a jego misją jest pokonać zło. W opowieści Knaaka jest to Cabe Bedlam, potomek wodza poskromionej przed laty rebelii Nathana Bedlama. Zanim jednak wypełni swe przeznaczenie i stanie się bohaterem, który wyswobodzi ludność i zaprowadzi pokój, przyjdzie mu się zmierzyć ze swoim nemesis. Potężnym i wypranym z wszelkich pozytywnych uczuć czarnoksiężnikiem Azranem. Jego rodzonym ojcem. W międzyczasie rzecz jasna napotka na swej drodze sojuszników, z którymi stworzy drużynę, oraz miłość. Bowiem czym jest baśniowa opowieść bez dzielnego bohatera, zdobywającego piękną księżniczkę, no a przynajmniej czarodziejkę. I choć brzmi to bardzo sztampowo, Knaak znalazł sposób, by te schematy przerobić na własną modłę, wzbogacić ciekawymi pomysłami i wykreować coś swojego. 

Dwie strony medalu

Wątek miłosny stanowi tutaj istotny element fabuły, opiera się na utartym wzorze zaklętej, potrzebującej wybawienia niewiasty. Tyle tylko, że Pani z Bursztynu nie jest jakąś sobie niewiastą, a czarodziejką, której przeszłość ściśle powiązana jest z ojcem protagonisty i jednocześnie antagonistą pierwszych książek. I jak bazowe postacie tworzące szkielet historii niekoniecznie budzą ciekawość, ot, kolejny chłopak znikąd, stający się herosem, kolejna piękność potrzebująca wybawienia i Zło terroryzujące ludność, które należy zgładzić, tak pojawiający się w różnych etapach historii Smoczego Królestwa Cień, Mroczny Rumak, Gryf oraz Smoczy Królowie i ich pomioty, Smoczy Książęta, czynią z książek Knaaka niesamowitą, pełną podwójnych znaczeń i rozważań na temat dobra i zła, ich splatania się i przenikania, opowieść, gdzie nie wszystko ma barwę czerni lub bieli.


Na szczególną uwagę zasługują trzy genialnie wręcz nakreślone istoty: odradzający się w nieskończoność Cień cierpiący z powodu dualizmu swej natury, intrygujący i potężny Gryf, władca Miasta Wiedzy i Mroczny Rumak. Kreacja tego ostatniego budzi moją największą sympatię. Znudzona swą egzystencją świadoma cząstka pustki, przyzwana do świata realnego, która postanowiła na nim pozostać pod postacią konia. Bowiem zwierzę to w jej mniemaniu jest ucieleśnieniem wolności i radości z chwili obecnej. Relacja łącząca Mrocznego z Cieniem to niezwykły przykład prawdziwej przyjaźni. Szczerej i niekiedy wymagającej bolesnych poświęceń. 

Stare, dobre high fantasy

Seria ta jest podręcznikowym przykładem high fantasy w oldschoolowym stylu, czuć w niej inspirację twórczością Andre Norton i klasycznymi przedstawicielami gatunku. Poza pojawiającymi się smokami, epickimi bitwami i baśniowymi krajobrazami książki ją tworzące  charakteryzują się typowymi dla starej fantastyki motywami, wzorcami i nieco naiwnie poprowadzoną narracją, gdzie dobro koniec końców musi zatriumfować. 

Całość napisana została lekkim, prostym językiem skierowanym do odbiorców bez względu na wiek, treść zostanie zrozumiana i odnajdzie swoich fanów zarówno wśród piętnasto-, jak i sześćdziesięciolatków. Snuta przez Knaaka opowieść, choć na pierwszy rzut oka schematyczna, wciąga czytelnika, odsłaniając skrywane sekrety i intrygi sprawiające, iż seria ta zdecydowanie warta jest każdej minuty spędzonej na jej lekturze. I chociaż książki te nie są już dostępne w księgarniach, naprawdę polecam wam poszukać ich w antykwariatach i odkupić z drugiej ręki, by móc poznać ten niezwykły, fantastyczny świat w klimacie tradycyjnego high fantasy.

Paulina Korek
Paulina Korekhttp://zaczytanapanna.blogspot.com
Bez pamięci oddała się czytaniu książek. Zadowoli ją dosłownie każdy gatunek, byle tylko treść była wciągająca. Nie oznacza to wcale, że nie ma swoich ulubionych gatunków. Należą do nich: kryminały, thrillery, romanse, erotyki, horrory. Po skandynawskich autorów sięga już w ciemno. Oprócz literatury jej pasjami są także filmy, zwierzęta, podróże oraz odwiedzanie wszelkich wydarzeń z tym związanych. W przyszłości chciałaby napisać własną książkę.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu