Słudzy ciemności. Bogowie popkultury – część 3

-

Wiele miesięcy minęło od ostatniego artykuły o boskim panteonie, proszę o wybaczenie. Gdy jednak zasiadłem w końcu do kolejnej części, nagle doznałem olśnienia – prawdopodobnie za sprawą jednego z Opiekuńczych Duchów (ale o nich przeczytacie przy najbliższej okazji). Co z tego, iż wiecie, do kogo słać modły i kto odpowiada za sukcesy poszczególnych produkcji, jeśli nie znacie drugiej strony tego nadnaturalnego medalu? Walka dobra ze złem trwa, a Demony nie próżnują.

Niewidzialne, niewyczuwalne stwory lgną do wszystkich jakkolwiek związanych z kinem, literaturą i ogólnie pojętą popkulturą. Atakują zarówno twórców (scenarzystów, reżyserów, pisarzy), jak i  odbiorców poszczególnych dzieł. Opętują myśli, zaszczepiając w umysłach ofiar pomysły i koncepty tak bezczelnie złe, że czasem obracają w proch całe uniwersa. Poznajcie więc kilku sługusów ciemności, nie szukajcie jednak u nich pomocy w żadnej sprawie: nie przyjdzie z tego nic dobrego. Będę się streszczał, bowiem nawet krótkie wspomnienie o nich może je sprowokować do przybycia.

Horrorus Gorrus

Objawy u ofiary: nagłe zafascynowanie horrorami klasy B i podkreślanie ich dużej wartości artystycznej dla rozwoju gatunku. Ponadto akceptacja jumpscare’ów jako podstawowego i najlepszego środka do wywołania u widza przerażenia. Z czasem efekty uboczne opętania mogą ewoluować i przenieść się poza popkulturę, na przykład na upodobania kulinarne (krwiste steki) lub modowe (ubrania czarnego koloru). Uwaga: skojarzenia z subkulturą gothów bądź fanami heavy metalu są błędne i świadczą o złym zrozumieniu tematu.

Źródło obrazu: Screen Rant/Warner Bros Polska

Środki zaradcze w przypadku twórców: przymusowa kuracja składająca się z seansu filmowego dowolnej komedii romantycznej. Tak gwałtowny kontrast wywołuje zazwyczaj sprzężenie zwrotne w umyśle ofiary i otwiera ją na nowe bodźce, także te związane ze strachem. Nie zaszkodzi też zapoznanie się z Fundacją SCP w celu pobudzenia kreatywności.


Przykładowe zaklęcia hamujące ewolucję demona: „Dlaczego ktoś chciałby wprowadzić się do domu, w którym okultystyczna sekta złożyła ofiarę z gromadki dzieci?”, „Kiedy zadzwonią na policję, by ktoś zajął się tym morderstwem?”, „Myślisz, że taka ilość wnętrzności i krwi wywoła u widzów strach, a nie wymioty?”.

Kupidynus Wulgarus

Objawy u ofiary: w zależności od nosiciela mogą one przybrać charakter romantyczny lub stricte erotyczny. W pierwszym przypadku następuje stosunkowo niegroźne nucenie piosenek o tematyce miłosnej (zwłaszcza autorstwa Eda Sheerana), wielogodzinne przesiadywania w parku bądź kawiarni) i chęć jak najszybszego zeswatania swoich znajomych. Druga wersja opętania jest dużo bardziej niebezpieczna: przede wszystkim prowadzi do ignorowania fabuły danego dzieła tylko dlatego, że istnieją w nim sceny seksu. Zazwyczaj wpływa także negatywnie na relacje ofiary z partnerem bądź partnerką.

Środki zaradcze w przypadku twórców: podczas opętania romantycznego nie jest konieczne podejmowanie drastycznych działań, zaleca się jednak częstsze wyjścia typu „randka”. W kontakcie z opcją erotyczną zwykle wystarczy spokojna rozmowa

Źródło grafiki: YouTube/Kadr z teledysku “Bad Habbits” Eda Sheerana/WMG

Przykładowe zaklęcia hamujące ewolucję demona: „Wiesz, czym jest Syndrom Sztokholmski?”, „Jak bardzo musiałby być bogaty twój porywacz, byś zgodził/zgodziła się go poślubić?”, „Tak, zjadłem ostatni kawałek ciasta: ale przecież twoje milczenie było zgodą, prawda?”.

Kosma Stelaria

Objawy u ofiary: poprzez swe skupienie na astrofizyce, podróżach międzygwiezdnych oraz ogólnej eksploracji kosmosu, opętani często uchodzą po prostu za osoby zainteresowane tą gałęzią nauki. Jednakże w większości przypadków odrzucają oni podwaliny wiedzy i logiki, skupiają się na części „fiction”. U badanych zauważono także zwiększoną częstotliwość cytowania swych ulubionych postaci  oraz palącą chęć wskazania najlepszego fragmentu konkretnego dzieła lub serii. Często powoduje to konflikty wobec poszczególnych grup: ich prowodyrem jest wtedy zawsze ofiara.

Środki zaradcze w przypadku twórców: dogłębne zapoznanie się z literaturą popularnonaukową dotyczącą astrofizyki, na przykład autorstwa Stephena Hawkinga czy Mike’a deGrassa Tyssona. W przypadku kontynuowania istniejącej serii mającej swe miejsce w kosmosie, należy odciągnąć uwagę ofiary od obcych planet i ras, a skupić na rozwoju bohaterów i prowadzeniu fabuły.

Źródło grafiki: Pinterest

Przykładowe zaklęcia hamujące ewolucję demona: „Jakim cudem podróżowanie z prędkością światła nie cofa w czasie bohaterów?”, „Co to jest hiperprzestrzeń?”, „Dlaczego wszyscy kosmici są humanoidalni i mówią po angielsku?”.

Velocire Explozarie

Objawy u ofiary: zafascynowanie przemocą fizyczną, materiałami wybuchowymi, bronią palną oraz sportowymi samochodami. Często pojawiają się także wyjścia na siłownię oraz ogólna chęć zadbania o swą tężyznę fizyczną. Choć symptomy te można znaleźć u znacznej grupy mężczyzn w dowolnym wieku, zazwyczaj nie oznaczają one opętania. Dopiero jeśli poza wspomnianymi zainteresowaniami nie występuje dodatkowo żadne hobby o odmiennym charakterze, należy podjąć działania lecznicze. Uwaga: z racji przemieszczania się w grupach, dany obiekt powinno się egzorcyzmować zawsze pojedynczo, tylko wtedy przyniesie to efekty.

Środki zaradcze w przypadku twórców: przynajmniej kilka godzin spędzonych na seansie programów przyrodniczych pokroju Planeta Ziemia. Zauważono także pozytywny wpływ muzyki – gatunek jest tu bez znaczenia, piosenki jednak muszą zawierać tekst, a w nim co najmniej dwadzieścia różnych zdań złożonych. Uwaga: nie dotyczy utworów klasycznych.

Źródło grafiki: Pinterest

Przykładowe zaklęcia hamujące ewolucję demona: „Dlaczego ten samochód wybuchł po uderzeniu w latarnię?”, „Magazynek w tym pistolecie musi mieć chyba ze sto naboi”, „Po co ci trzystukonne auto, przecież mieszkasz w centrum miasta”.

Odwagi!

Przedstawiłem wam tylko wierzchołek tej mrocznej góry pełnej zła: opadam jednak z sił. Zaczęła mnie boleć głowa, nagle nabrałem ochoty na wyjście do parku, choć na zewnątrz leje deszcz, obejrzałbym też sobie jakiś horror… Na pewno je do siebie przywołałem, ale musieliście wiedzieć: sama świadomość istnienia tych istot pomoże wam uchronić się przed ich wpływem. A w razie czego, zawsze możecie użyć uniwersalnego lekarstwa: wielogatunkowej, popkulturowej mieszanki filmów, książek i muzyki. Aplikować w dużych dawkach!

Przemysław Ekiert
W wysokim stopniu uzależniony od popkultury - by zniwelować głód korzysta z książek, filmów, seriali i komiksów w coraz większych dawkach. Popijając nowe leki różnymi gatunkami herbat, snuje głębokie przemyślenia o podboju planety i swoim miejscu we wszechświecie. Jest jednak świadomy, że wszyscy jesteśmy tylko podróbką idealnych postaci z telewizyjnych reklam.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu