Powrót do dzieciństwa. „Tajemniczy ogród” – recenzja książki

-

Dziecięcy świat jest niewinny. Tym samym przymiotnikiem określiłabym powieść Tajemniczy ogród, bo treść, jaką przekazuje, bywa bajecznie prosta, lecz prawdziwa. Pełno tu znanych wszystkim prawd na temat przyjaźni i miłości, które wybrzmiewają z ust tych najmłodszych. Są więc szczere. Tak jak uśmiech w trakcie ich czytania. Ta książka to czysty miód na serce. To powrót do dzieciństwa pełnego radości i głośnego śmiech. 
Historia dzieci widziana oczami dorosłego

Streszczenie Tajemniczego ogrodu przez dorosłego mogłoby brzmieć: historia o rozpieszczonym, bogatym hipochondryku i ciekawskiej, brzydkiej dziewczynce. Byłoby to jednak spore zaniedbanie i obraza, ponieważ książka Frances Brunett, choć przedstawia losy barwnych postaci, opowiada o czymś więcej. Owszem, jej bohaterem jest Collin, którego życie toczy się wokół własnych chorób, oraz sierota Mary (wszyscy nazywają ją nieładną), ale tak naprawdę w całej tej otoczce chodzi o coś innego. Historia ukazuje, że po każdej burzy przychodzi słońce, a w życiu najważniejsze są dwie rzeczy: przyjaźń i miłość. Prawdziwe wydają się być słowa z okładki książki:

Przepiękna, mądra klasyczna powieść dla wszystkich młodych sercem i duszą. 

To, co najlepsze w Tajemniczym ogrodzie 

Nie sztuką jest streszczenie całej historii, lecz ukazanie wszystkich jej cech, które wpłyną na podjęcie decyzji o przeczytaniu pozycji. W przypadku opisywanej powieści zaletę stanowi warstwa językowa – bardzo prosta. W opowieści nie sposób znaleźć trudne słowa czy skomplikowane metafory. Całość jest bardzo klarowna ze względu na grupę docelową, czyli dzieci. W żaden sposób nie wpływa to na wartość treści. Choć zdania w większości są krótkie, w Tajemniczym ogrodzie pełno jest opisów natury – widoków, roślinności i zwierząt, które obserwują bohaterowie. Dominują w nich zwłaszcza epitety oraz wyrazy dźwiękonaśladowcze. Autorka książki nie jest ostrożna w formułowaniu osądów. Swoje postaci nazywa ładnymi bądź brzydkimi i szczegółowo opisuje ich wygląd. Ciekawym, a więc wartym uwagi, jest również sposób przedstawiania natury. Wraz z jej rozwojem ewoluuje wygląd postaci. Rozwijająca się flora wpływa więc na dalsze losy dzieci, a tło powieści z mrocznego ze strony na stronę jest coraz bardziej radosne. 

Dla kogo jest ta książka?

Dla wszystkich, choć zwłaszcza dla dzieci, ponieważ to pod nie dostosowana jest forma przekazu. Komunikaty są proste, ale w fabule nie brakuje zwrotów akcji oraz napięcia, które budzą ciekawość i zachęcają do przewracania dalszych stron. Dorosłych może śmieszyć „cukierkowatość” niektórych opisów, choć niewykluczone, że także zachwycić. Najważniejsza jest jednak uniwersalność powieści i nieprzemijalność jej sedna. 


Wersja ilustrowana – czy jest nad czym pochylić czoło?

Egzemplarz, który miałam przyjemność czytać, jest wydaniem ilustrowanym. Znacznie różni się od wersji, po jaką sięgnęłam kilkanaście lat temu – na plus. Rysunki są proste i staranne. Doskonale wpisują się w dziecięcy świat przedstawiany w książce i dopełniają jej treść. Na dodatek nie można nazwać ich jednolitymi. Jedyną „wadą” jest ich niewielka ilość. 

Do sedna

Tajemniczy ogród to powieść, która obudziła we mnie miłość do czytania. To zapewne dlatego sięgając po nią, zawahałam się kilka razy. Niepotrzebnie. W dalszym ciągu wywołuje we mnie te same emocje, choć odbiór niektórych słów Frances Brunett znacznie różni się od tego sprzed lat. Ma to związek z tym, że dorosłe postrzeganie dziecięcego świata jest zadaniem trudnym, ale opłacalnym. Przede wszystkim dlatego, iż problemy najmłodszych mogą wydawać się błahe.  Czytanie tej historii po latach to szansa na ponowne przypomnienie sobie prawd, które na co dzień wydają nam się banalne. A szkoda. 

Tytuł: Tajemniczy Ogród

Autor: Frances Hodgson Burnett

Wydawnictwo: MG

Liczba stron: 392

Numer ISBN: 978-83-7779-668-9

Więcej informacji TUTAJ

podsumowanie

Ocena
9

Komentarz

„Tajemniczy ogród” to książka prosta, lecz wartościowa. Sięgnięcie po nią zapewni powrót do dzieciństwa i szansę na przypomnienie sobie prawd, o których zapominamy na co dzień.
Wioletta Baran
Uzależniona od wszystkiego. Zakupoholiczka, książkoholiczka, serialoholiczka i koncertoholiczka. Cierpi na amnezje muzyczną i nigdy nie może zapamiętać tytułów piosenek, mimo że kocha słuchać muzyki. Lubi jak wszystko idzie po jej myśli. Nie lubi mówić o sobie i być w centrum uwagi.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu