Polecamy na kwiecień – filmy

-

Startujemy z nowym cyklem filmowym. Jak zapewne się domyślacie, co miesiąc będę wam polecać najciekawsze moim zdaniem produkcje, na które warto się wybrać do kina. Oczywiście tego, czy w ostatecznym rozrachunku okażą się dobre, dowiemy się dopiero po ich obejrzeniu. 

Mam jednak nadzieję, że tych rozczarowań nie będzie za wiele. Sama mam plan wybrać się na wszystkie przedstawione poniżej tytuły. A wy na który czekacie najbardziej?

Tomb Raider, reżyseria Roar Uthaug

6 kwietnia do kin wchodzą nowe przygody Lary Croft, tym razem protagonistkę zagra Alicia Vikander. Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia względem tej produkcji. Z jednej strony uwielbiam growe perypetie bohaterki, z drugiej za oceanem nie mówi się dobrze o tym tytule. Jedno jest pewne, żeby wyrobić sobie opinię, trzeba zobaczyć ten film.

Player One, reżyseria Steven Spielberg

Są tu jacyś miłośnicy produkcji Stevena Spielberga? A może ktoś uwielbia książkę Player One Ernesta Cline’a? 6 kwietnia ukaże się ekranizacja tej oto powieści, za którą odpowiada właśnie sam Spielberg. Jeżeli znacie jego wcześniejsze filmy, wiecie, czego można się spodziewać po nowym tytule. To także dobra pora do odświeżenia sobie książki albo przeczytania jej pierwszy raz.

Nigdy cię tu nie było, reżyseria Lynne Ramsay

Zostawmy na chwilę wysokobudżetowe produkcje z zapierającymi dech w piersiach efektami specjalnymi. Czas na dramat, w którym główną rolę zagra Joaquin Phoenix. Premiera obrazu już 13 kwietnia. A recenzje są całkiem pochlebne. Szkoda tylko, że musieliśmy aż tak długo czekać na premierę tej produkcji.


Ciche miejsce, reżyseria John Krasinski

W moim zestawieniu nie mogła zabraknąć horroru, czyli czegoś co misie lubią najbardziej. Premiera Cichego miejsca odbędzie się 13 kwietnia, a w jednej z ról zobaczymy Emily Blunt. Za reżyserię odpowiada natomiast John Krasinski, aktor, który ma jednak na swoim koncie kilka nakręconych przez siebie produkcji. Niestety z horrorami bywa różnie, mam jednak nadzieję, że ten mnie nie rozczaruje.

Wyspa psów, reżyseria Wes Anderson

Wesa Andersona nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Jego filmy nie są każdemu przypadną do gustu, ja jednak lubię jego styl, pomysły i reżyserskie szaleństwa. A tutaj nie zabraknie żadnego z tych elementów. Zapewne będzie pouczająco i możliwe, że będę musiała wziąć ze sobą na seans chusteczki. Tak na wszelki wypadek. Premiera 20 kwietnia.

Raz się żyje, reżyseria Nash Edgerton

20 kwietnia do kin zawita także komedia z Charlize Theron. Zapowiedź, nie powiem, przekonała mnie do tego, by wybrać się na tę produkcję, gdy tylko wyjdzie. Mam nadzieję, że będzie zabawnie, niebezpiecznie, a szaleństwo będzie się wylewało z każdego kadru produkcji.

Avengers: Wojna bez granic, reżyseria Anthony Russo i Joe Russo

Na koniec zostawiłam sobie najlepsze. No dobrze, na koniec, bo film wchodzi w ostatni czwartek miesiąca, 26 kwietnia. Niemniej… oto najbardziej oczekiwana produkcja kwietnia. Uwielbiam kino superbohaterskie, a Kapitana Amerykę kocham. Niestety obawiam się, jak może zakończyć się jego żywot w tym filmie… Niemniej, na pewno trzeba obejrzeć.

O dziwo, w kwietniu wchodzi całkiem pokaźna liczba filmów, więc te wymienione wyżej przeze mnie to nie jedyne, które pojawią się na ekranach kin. Żałuję tylko, że nie będziemy mogli obejrzeć na dużym ekranie Pułapki czasu.

Monika Doerre
Monika Doerre
Dawno, dawno temu odkryła magię książek. Teraz jest dumnym książkoholikiem i nie wyobraża sobie dnia bez przeczytania przynajmniej kilku stron jakiejś historii. Później odkryła seriale (filmy już znała i kochała). I wpadła po uszy. Bo przecież wielką nieskończoną miłością można obdarzyć wiele światów, nieskończoną liczbę bohaterów i bohaterek.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu