Planszóweczka albo psikus! – gry na Halloween

Dużymi krokami zbliża się noc duchów. Każdy z nas ma zapewne w planach na ten okres spotkanie ze znajomymi, zakupił bilety do kina albo wybierze się do Escape Roomu. Pozwólcie, że umilę wam ten czas między atrakcjami w nieco inny sposób – przy stole. Obecnie rynek gier planszowych przepełniony jest tytułami z „horrorem” w tle. Choć motyw horroru w pozycjach dla dzieci należy odbierać z przymrużeniem oka, to jednak nie brakuje w nich stworów, potworów i duchów. Moja propozycja jest luźnym zestawieniem gier, które (mam taką nadzieję) pozwolą przetrwać wam straszny wieczór Halloween. Życzę przyjemnej zabawy i upiooornych wrażeń.
Z dzieckiem przy stole…

Owszem, można zagrać w coś koszmarnego i gwarantuję wam, że wszyscy mogą się przy tym dobrze bawić. Pamiętacie jak będąc małymi dziećmi, baliście się, że w nocy z niedomkniętej szafy wyjdą zjawy i upiory, które nawiedzą was w snach? Teraz możecie pokonać wewnętrzne demony i pomóc w tym swoim pociechom, ponieważ wydawnictwo FoxGames przygotowało dla nas świetną propozycję „Koszmarium”. W grze będziemy tworzyć własne potwory, sami decydując o ich wyglądzie. Gracz, który jako pierwszy ułoży pięć koszmarów, wygrywa. Ale nie myślcie, że będzie to proste zadanie. Stwory podzielone są na „rodziny”, każda z nich wyróżnia się innym kolorem. Wśród nich znajdują się nekronauci, chimery, insektoidy i homunkulusy. „Składanie” upiora polega na złożeniu go w całość z trzech różnych kafelków symbolizujących kolejno: głowę, tułów i nogi. To zadanie nie należy do łatwych, ponieważ gra ma również negatywną interakcję, przez co nasi rywale będą się starali popsuć nam szyki w trakcie rozgrywki. Na każdym kafelku widnieją różne symbole, które aktywują się w momencie, kiedy nasz stwór jest kompletny. Dzięki tym umiejętnościom (łącznie sześć różnych), będziemy mogli na przykład: dobrać kolejny kafelek albo zagrać go z ręki, bądź też zepsuć komuś niekompletnego potwora. Puśćcie wodze fantazji i pokażcie, jak przerażająca jest wasza wyobraźnia!

A może szykuje się jakaś halloweenowa impreza?

Na to pytanie również mam świetną odpowiedź, to znaczy propozycję od Lacerty. „Wilkołaki” to bardzo szybka gra, do której została stworzona specjalna aplikacja, w dużym stopniu urozmaicająca rozgrywkę. Jednak o tym później. W zależności od ilości graczy podczas zabawy pojawią się następujące postaci: wspomniane Wilkołaki, Sobowtór, Sługus, Mason, Jasnowidz, Złodziej, Intrygant, Lunatyk, Wieśniak, Myśliwy, Garbarz, a nawet Pijak! Każda z nich w fazie nocy ma do wykonania inne zadanie. Owa faza polega na zamknięciu oczu i wsłuchaniu się w słowa narratora, który po kolei wywołuje, a właściwie wybudza ze snu, poszczególnych bohaterów. W tej roli najlepiej sprawdzi się wcześniej wspomniana aplikacja, oczywiście możliwy jest też wariant bez jej udziału, ale wierzcie mi, ten gadżet wprowadza do gry klimat, ponieważ sami zdecydujemy o podkładzie muzycznym, ile czasu przeznaczymy na głosowanie, w celu wygnania wszystkich Wilkołaków z miasta. Blefujcie, kłamcie i wrabiajcie innych. Im więcej graczy, tym lepiej. Uwierzcie mi, na jednej partii się nie skończy!

Źródło

 

Fani literatury H.P. Lovecrafta zbudźcie się z przedwiecznego snu, by na własne oczy ujrzeć Cthulhu…

Tak dokładnie zobaczycie go co prawda na planszy, ale to zawsze coś! Bowiem wydawnictwo Galakta ma dla nas szeroki wachlarz propozycji. Osobiście wybrałam dla was pierwszą edycję Posiadłości Szaleństwa. Dlaczego pierwszą? Ponieważ moim zdaniem występuje w niej większa interakcja między graczami wcielającymi się w badaczy a tym będącym samym Przedwiecznym. Jest to gra kooperacyjna, w której wspomniani badacze starają się rozwikłać zagadkę tajemniczej posiadłości i jeśli im się to uda i opuszczą to miejsce bezpiecznie, wygrają. Oczywiście zło czai się za rogiem i sam Cthulhu ześle na nich swoją hordę monstrów, licząc na pomoc ze strony oddanych mu kultystów. Gracze, wytężając swoje umysły, muszą dociec, kto stoi za paranormalnymi zjawiskami (oczywiście, że Cthulhu, jednak w swych mrocznych działaniach nie jest sam i może polegać na wsparcie innych żywych istot). Po drodze będą na nich czyhać nie tylko potwory, ale również zagadki i łamigłówki przygotowane specjalnie przez Przedwiecznego. Dlatego nie zdziwcie się, jeśli wpadniecie w szał i ogarnie was szaleństwo. W tej grze jest to normalne, nawet powiedziałabym bardzo. Podczas rozgrywki wydaje mi się, że osoba, która wciela się w rolę Cthulhu, ma najwięcej frajdy. Też muszę kiedyś spróbować stanąć po drugiej stronie mocy! Polecam zwłaszcza jeśli nie macie żadnych szczególnych planów na halloweenowy wieczór, ponieważ rozgrywka może trwać dłużej niż trzy godziny.

Dla wielbicieli kryminału również się coś znajdzie

A jakże! Proponuję zagrać w „Tajemnicze domostwo” od wydawnictwa Portal Games. Jeden z was wcieli się w postać ducha, którego zamordowano w pewnym domu, w dziwnych okolicznościach. Zadaniem pozostałych graczy jest rozwikłać ów zagadkę, jednak uważajcie, bo czas szybko się kończy. Na znalezienie właściwych odpowiedzi duch wyznaczył tylko siedem dni. Musicie dowieść, kto jest odpowiedzialny za tę zbrodnię gdzie miała ona miejsce oraz jakim narzędziem zadano śmiertelny cios. Posłużą wam w tym pięknie zilustrowane karty, które pobudzą waszą wyobraźnię. Nie lękajcie się, ponieważ duch nie będzie chciał nikogo skrzywdzić, wręcz przeciwnie, postara się wam pomóc, w ten sposób osiągając swój wieczny odpoczynek. Bardzo przyjemny tytuł, zwłaszcza dla fanów „Dixita”. Jeśli będziecie czuli niedosyt, sięgnijcie po najnowszy dodatek, „Ukryte tropy”, który rozpocznie waszą przygodę od nowa.

W oczekiwaniu na przyszłe Halloween

Jeszcze w tym roku nakładem wydawnictwa Black Monk ukaże się „Monster Slaughter”. Gra przeniesie nas do świata horroru z lat osiemdziesiątych. Zapewne kojarzycie tytuły, w których staraliście się przeciwstawić siłom zła i ciemności, tutaj role się odwrócą, ponieważ tym razem to gracze będą siać strach i spustoszenie. W tym celu posłużą nam upiorne rodziny, między innymi Wampiry, Wilkołaki czy też Zombie, które dosłownie (mówiąc w młodzieżowym żargonie) zrobią najazd na chatę niczego nie podejrzewających studentów, robiąc przy tym totalną rozwałkę! Na mojej twarzy gości złowieszczy uśmiech, kiedy tylko sobie o tym pomyślę. Trójwymiarowa plansza przedstawiająca chatkę w głębi lasu, osiem scenariuszy oraz dodatek „Szopa na Narzędzia”, który urozmaici rozgrywkę, zachęcają do sięgnięcia po ten tytuł. Premiera przewidziana jest na koniec 2018 roku, dlatego tak jak wspomniałam, do przyszłego Halloween przyjdzie nam trochę poczekać. Jednak uważam, że warto!


Źródło grafiki głównej

Inne halloweenowe artykuły:
Kiedy dwa światy łączą się ze sobą. Kilka słów o Halloween

10 horrorów na Halloween!

Sylwia Smolińska

Miłośniczka gier planszowych, karcianych oraz fanka dram koreańskich. Lubi otaczać się pozytywnie zakręconymi ludźmi, nigdy nie odmówi wyjścia do Escape Roomu. W wolnym czasie czyta książki fantasy i próbuje swoich sił w szydełkowaniu. Nie wyobraża sobie życia bez kina i seriali.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.