Komiks polityczny. „Fins de siècle: Falangi Czarnego Porządku, Polowanie” – recenzja komiksu

-

Zbiorczy tytuł tego albumu idealnie obrazuje wydarzenia, o jakich traktują obie historie. Jedna dzieje się w Hiszpanii, kilkadziesiąt lat po wojnie domowej, druga w dogorywającym Związku Radzieckim, w którym partyjniacy walczą zaciekle o ostatki władzy i wpływów. Oba komiksy powstały około czterdziestu lat temu, a ich autorem jest Enki Bilal, lewicujący rysownik z Belgradu.
Nowe wydanie

Album ten to kolejne wydanie w zmienionej i odświeżonej formie. Komiks ma inną ilustrację na okładce. Pierwotnie była na niej czerwona gwiazda, kojarząca się ze Związkiem Radzieckim, wbita w śnieg. Przed nią siedział czarny kruk. Na najnowszej odsłonie widnieje kobieta o wschodniej urodzie, ubrana w kożuch i zimową czapkę. Jej ubrania zdobią emblematy sierpa i młota. Ptak unosi się w powietrzu, a zaspa z pięcioramiennym orderem jest za nią, po lewej stronie. Obie ilustracje są dosadne w swoim przekazie i kojarzą się jednoznacznie z sowieckim ustrojem. Na pierwszy rzut oka możemy domyślić się, że album będzie traktował o ZSRR. Oprócz ilustracji, wydania różnią się również formatem. Nowe jest o blisko cztery centymetry szersze i wyższe. To spora różnica, która wyszła komiksowi na dobre. Rysunki są czytelniejsze i przyjemniej z nimi obcować.

Trudny okres

Oba komiksy powstawały w bardzo trudnych czasach dla Europy. Stworzył je autor pochodzący z Belgradu, stolicy komunistycznej Jugosławii. Jego korzenie oraz poglądy mają swój wyraz w historiach przedstawionych w albumie.

Falangi czarnego porządku to opowieść o podstarzałych, lewicowych bojownikach, walczących z radykalnymi prawicowcami, popierającymi generała Franco. Akcja rozpoczyna się w niewielkiej hiszpańskiej wiosce, w której przeprowadzono czystkę ludności. To zdarzenie pobudza grupę rozsianych po świecie staruszków do działania. Na apel jednego z nich odpowiada ósemka przyjaciół z dawnych lat. Wspólnie walczyli w ramach Brygady Międzynarodowej po stronie komunistów. Rozwścieczeni, próbują rozprawić się z członkami Falangi. Zadanie jednak nie jest tak proste, jak im się wydawało. Z jednej strony przeszkadza ich podeszły wiek, a z drugiej: kurczące się zasoby finansowe.

Akcja komiksu jest wartka i porozrzucana po różnych krajach i sceneriach. Momentami ma się wrażenie, że wydarzenia są aż nadto dynamiczne, biorąc pod uwagę, że stoją za nimi podstarzali panowie. Podczas lektury miałem przed oczami film Niezniszczalni, w którym Stallone, Willis czy Rogers udają, że mają jeszcze mięśnie i chęć do biegania i skakania. Z drugiej strony Falangi czarnego porządku to nie tylko komiks o walce z wrogami, ale przede wszystkim pokazanie, jak ważne są idee i przekonania dla ludzi, którzy całe swoje życie poświęcili na ochronę tego, w co wierzą, że jest istotne. Bez względu na wiek, sprawność fizyczną czy zasoby finansowe. Historia pokazuje też przemijanie i odchodzenie w niepamięć. Odnoszę wrażenie, że wybór na głównych bohaterów osób będących na skraju życia to celowy zabieg scenarzysty, mający dodać całej historii głębi.


Polowanie to opowieść znacznie bliższa Polsce. Nie dość, że akcja toczy się w bieszczadzkiej wiosce, to bohaterami są sowieccy dygnitarze, którzy spotkali się, by wspólnie wybrać się na łowy. Celem jednak nie jest jedynie zwierzyna, ale także jeden z polityków. By plan się powiódł, muszą znaleźć kozła ofiarnego.

Atmosfera komiksu jest senna, akcja prowadzona bardzopowolnie. Ilustracje potęgują wrażenie spisku. Pierre Christin postawił na pracę dialogami, a nie kadrami. Przedstawieni dygnitarze są grubi, spasieni, ociekają cwaniactwem i kurczowo walczą o swoją pozycję i utrzymanie status quo. Słowne gierki idealnie pokazują klimat tamtych czasów. Upadek ZSRR zaczął jawić się jako realne zagrożenie i rosyjscy panowie chcieli przed śmiercią „nachapać się” ile wlezie.

Idee i poglądy

W obu komiksach Christin pokazuje koniec pewnej epoki, nieuchronne zmiany, które zachodzą na całym świecie. Bohaterami są ludzie starzy, mający swoje silne przekonania, kurczowo trzymający się życia i tego, w co wierzą. Przemijanie dotyczy ich samych, ale i systemów i myśli, o które walczyli i przelewali krew. Wydaje się, że w komiksowej formie autorzy opowiadają trochę o sobie. Sami mocno lewicowi, wychowani w totalitaryzmie, widzą zachodzące wokoło zmiany. Wydarzenia w Polsce, Czechosłowacji czy Jugosławii nie pozostają im obojętne. Patrzą na świat w jeden sposób, z nostalgią pokazując odchodzenie w niebyt ich ideologii. Ciężko tu doszukiwać się obiektywnego spojrzenia na historię, jest ono wypaczone przez przekonania autorów. Niemniej jednak oba komiksy to niezwykle ciekawa fikcja polityczna, która opowiada o ważnych wydarzeniach w dziejach świata. Warto pamiętać, że prezentowana ze specyficznej perspektywy.

Wrażenia

Fins de siècle: Falangi Czarnego Porządku, Polowanie to przede wszystkim genialne rysunki Enki Bilala. Ten ilustrator świetnie przedstawia postacie. Nadaje im charakteru, jest bardzo skupiony na detalach. Patrząc na scenę w basenie, czujemy wilgoć w kadrze. Gdy akcja rozgrywana jest w lesie pokrytym śniegiem, ogarnia nas chłód. Oprawa graficzna to zdecydowanie największy atut tego albumu.

Treściowo komiksy nie są sobie równe. W Falangach Czarnego Porządku widać ogromne dziury w scenariuszu, przeskakiwanie z jednego wątku do kolejnego, czy brak logiki w działaniu bohaterów. Historię odbiera się dobrze, ale uważny czytelnik, po lekturze, zada sobie niejedno pytanie dotyczące całości.

Znacznie lepiej wypada tu Polowanie. Czuć w nim atmosferę starych filmów z PRL, które bazowały na dusznej atmosferze, oszczędnej scenografii i to przede wszystkim gra aktorska i dialogi były ich kluczowym elementem. Tak samo wygląda konstrukcja tego komiksu, co bardzo pasuje do tematyki. Historia jest ciekawa i wciągająca, a bohaterowie niezwykle dobrze rozpisani, intrygujący, wywołujący w czytelniku różne emocje.

Ten album to gratka dla koneserów. Poruszana tematyka nie jest łatwa i przyjemna w odbiorze. Wymaga rozeznania w historii i sytuacji politycznej powojennej Europy. Zdecydowanie największym atutem są ilustracje Bilala, scenariuszowo komiks wypada słabiej.

Tytuł: Fins de siècle: Falangi Czarnego Porządku, Polowanie

Autor: Pierre Christin

Ilustrator: Enki Bilal

Liczba stron: 200

Wydawnictwo: Egmont

podsumowanie

Ocena
6

Komentarz

„Fins de siècle: Falangi Czarnego Porządku, Polowanie” to komiks polityczny raczej dla koneserów.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu