Jak grać na wysokim poziomie? „Ninja. Bądź lepszy. Mój przewodnik gamingowy” – recenzja książki

-

Granie w dzisiejszych czasach urosło do rangi sportu. Na całym świecie ludzie z zapartym tchem dopingują swoich ulubionych e-sportowców, dlatego na pewno nikogo nie zdziwi fakt wydania przewodnika, który ma nakierować na dobrą ludzi myślących poważnie o karierze zawodowego gracza.
Ninja radzi

Czy profesjonalny gracz potrafi przejrzyście i prosto przekazywać wiedzę oraz dzielić się swoim sposobem myślenia z innymi? Okazuje się, że tak. Tyler Blevins (Ninja), jest zapewne bardzo dobrze znany każdemu, kto choć trochę interesuje się e-sportem oraz streamingiem. Ja miałam jednak o nim raczej marne pojęcie, dopóki w moje ręce nie wpadł jego przewodnik. Przyznam szczerze, że dobrze się stało! Jeszcze przed przeczytaniem byłam bardzo ciekawa, czy Blevins w tej książce zdoła choć trochę zainteresować mnie sobą oraz swoją pasją. Muszę przyznać, że udało mu się i mimo tego, że zawodowym graczem na pewno nie zostanę, to jego rady oraz spostrzeżenia przydadzą się nie jeden raz podczas zwykłego ogrywania ulubionego tytułu w domowym zaciszu.

Sprzęt – bo na czymś trzeba grać

Cała książka podzielona została na sześć segmentów, a każdy z nich porusza inny aspekt profesjonalnego gamingu. Pierwszym z nich jest właśnie sprzęt, który będzie nam potrzebny. Nie wyobrażałam sobie nawet, jak istotna może być podczas grania sama klawiatura! Blevins konkretnie i klarownie opisuje najważniejsze właściwości naszego wyposażenia, które musi w znacznym stopniu uprzyjemnić oraz ułatwić nam rozgrywkę. Liczy się naprawdę wiele rzeczy, nawet wielkość podkładki pod mysz. Bardzo spodobało mi się to, że Ninja nie poleca wprost konkretnych produktów, a wręcz przeciwnie – zachęca do samodzielnego testowania i wybierania tego, co dla nas samych będzie najlepsze.

Trening i rozwój zawsze idą w parze

Ktoś mógłby powiedzieć, że autor rzuca banałami twierdząc, że trenowanie i ciągła samodyscyplina są niezwykle ważne na drodze do sukcesu, ale moim zdaniem bardzo przyjemnie do tego podchodzi. Nie zdarzyło mi się podczas czytania wywrócić oczami, gdy padały hasła takie jak „Ułóż sobie plan ćwiczeń i się go trzymaj”, „Wiedza to podstawa” lub „Nie trać motywacji”, bo za wszystkimi kryły się całkiem przyjemne porady, które można odnieść nie tylko do grania. Nie oszukujmy się – osiągnięcie mistrzostwa w każdej dziedzinie wymaga wiele pracy, a zwycięstwo nie przyjdzie do nas samo. „Nigdy nie przestawaj przypominać sobie, czemu pragniesz być lepszy.” – to właśnie jeden z cytatów, który pasuje niemalże do wszystkiego i może być naprawdę wielką motywacją do działania.

Granie w drużynie

E-sport to w dużej mierze zajęcie drużynowe, więc odpowiedni kompani do gry stanowią bardzo istotny aspekt. „Prawdziwie skuteczny zespół to niekoniecznie ten złożony z najlepszych graczy; raczej taki, który najskuteczniej wykorzystuje tych, których ma”. Drużyna musi stanowić zgrany zespół, przyjmujący podobny sposób myślenia i potrafiący ze sobą szczerze rozmawiać. Tu również możemy zauważyć porady, które przydają się nie tylko w e-sporcie, lecz przede wszystkim w relacjach z innymi! Klucz to komunikacja, umożliwiająca zbudowanie mocnych i trwałych więzi. Blevins porusza również tak ważne zagadnienia, związane z rolą przywódcy (rozgrywającego/kapitana) w drużynie gamingowej oraz jak z pokorą przyjmować jego polecenia, co może być szczególnie trudne, gdy wydaje nam się, że mamy dużo lepszy pomysł na poprowadzenie rozgrywki.

Rozgłos – jak stać się kimś więcej?

W erze powszechnego dostępu do internetu i możliwości publikowania w nim własnych treści, przy odrobinie szczęścia i dużej ilości planowania, mamy szansę stać się rozpoznawalni. W piątym rozdziale Ninja pisze o tym, co będzie nam potrzebne do komfortowego streamowania (grafika przedstawiająca „optymalne stanowisko” sprawiła, że szczęka mi opadła), jak prezentować się przed publicznością oraz „blaski i cienie” transmisji strumieniowej. Po raz kolejny podkreśla wagę ciągłego motywowania siebie samego do działania oraz pomysł na swoją twórczość i wyznaczanie określonych wcześniej celów.


Czym jest dojrzałość w graniu?

Ostatni segment traktuje właśnie o niej. Odpowiednie podejście to kolejny ważny czynnik, który pomaga osiągnąć sukces. Łatwo zatracić się w czymś, co jest dla nas istotne i z czym chcemy wejść na wysoki poziom, to naturalne, lecz trzeba pamiętać, że może to rodzić frustrację. Blevins gorąco zachęca do ustalenia w życiu priorytetów i pozwalania sobie na „chwilę oddechu”. Porusza też temat, z jakimi nawet przeciętni gracze często się stykają – niechęć środowiska względem gier, które wciąż często uważane są za stratę czasu oraz czynnik powodujący agresję, niechęć do nauki lub aspołeczność. Myślę, że można wyciągnąć z tego rozdziału kilka dobrych argumentów na wypadek, gdyby rodzice znów suszyli nam głowę o czas spędzony w wirtualnym świecie. ?

Praktycznie dla każdego

Przewodnik bardzo przyjemnie się czyta, jest napisany przez gracza dla graczy (i nie tylko). Często ma się wrażenie, że dostajemy dobre rady kumpla, który postanowił nas zmotywować i podzielić się przydatnymi trikami. Książka wydana dosyć schludnie, sporo w niej grafik poglądowych oraz zdjęć, tekst nie jest na siłę upchnięty na stronach, co pozwala na robienie notatek na wolnych miejscach na kartkach (co sugeruje sam autor). Pomiędzy radami przeplatają się również różne wydarzenia z życia Tylera Blevinsa, a na końcu większości rozdziałów mamy nawet drobne ćwiczenia do zrobienia. Uważam, że Ninja. Bądź lepszy… to całkiem dobra pozycja, czyta się ją niezwykle szybko, a skorzystać z niej mogą zarówno gracze casualowi, jak i ci, którzy chcą grać profesjonalnie.

 

Tytuł: Ninja. Bądź lepszy. Mój przewodnik gamingowy

Autor: Tyler Blevins

Wydawnictwo: Feeria

Liczba stron: 160

podsumowanie

Ocena
8

Komentarz

Pozycja dla tych, którzy chcą zdobyć nowe umiejętności lub przybliżyć sobie nieco świat profesjonalnego gamingu.
Jagoda Lechowicz
Zapalony gracz, rysowniczka, czytelniczka, fanka dobrego horroru i seriali animowanych. Wiecznie roztrzepana, uparcie utrzymuje, że jest jeszcze dzieckiem i ma do tego prawo. Właścicielka czarnego smoka o aparycji psa i kota o aparycji kota.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu