It’s My Right To Purge! „The Purge” – recenzja serialu

-

Filmy spod znaku Nocy Oczyszczenia przerażają, skłaniają do myślenia i w bardzo prosty, ale niezwykle efektowny sposób ukazują, jak wygląda człowiek zezwierzęcony. Wyobraźcie sobie bowiem, że przez jedną noc w roku możecie popuścić wodze swojego szaleństwa i robić, na co przyjdzie wam ochota – kraść, pić, grabić, mordować. Oczywiście nie wolno jeździć po mieście czołgiem, ale bieganie z bronią i strzelanie do pierwszej napotkanej na drodze osoby jest jak najbardziej wskazane.

Twój sąsiad krzywo na ciebie spojrzał? Teściowa cały czas cię poucza i nie daje żyć? Nauczyciel wystawił ci złą ocenę, oczywiście niezasłużenie? Noc Oczyszczenia to idealny czas, by poszukać zemsty i dać upust swoim krwawym fantazjom. Twórcy filmów należących do cyklu postanowili przedstawić nam, jak mógłby wyglądać świat, a dokładniej jego część – USA, gdyby zniesiono zakaz mordowania bliźnich swych. Wprawdzie tylko na dwanaście godzin, ale niektórym wystarczy tylko tyle, by wypuścić ukrytą w nich bestię.

Kadr z serialu „The Purge”

Kinowe produkcje okazały się naprawdę dobre, ostatnio na ekranach zagościł obraz ukazujący początki całej tej krwawej nocy, o którym więcej dowiecie się z naszej recenzji. Jednak same filmy to za mało, kreatorzy świata, gdzie króluje Noc Oczyszczenia, stwierdzili, że czas zaserwować zgłodniałym emocji widzom serial. Czy rzeczywiście warto było stworzyć produkcję w odcinkach? Okazała się tak dobra jak filmy czy może zawiodła nasze oczekiwania?

Noc wolności

Za dziewięćdziesiąt siedem minut wybije godzina zero. Czas, kiedy na żer wyjdą spragnione krwi i zadawania bólu innym bestie. Nadchodzi Noc Oczyszczenia – okres, w którym jedni świętują, a kolejni modlą o to, by przetrwać nadchodzące godziny pełne strachu i lęku. Miguel chce odszukać swoją siostrę, która zrezygnowała z leczenia w klinice uzależnień i postanowiła przystąpić do sekty. Grupa zrzesza osoby, jakie nie boją się oddać życie w Noc Oczyszczenia, dzięki takiemu poświęceniu przejdą do Niewidzialności (czegoś jak chrześcijańskie niebo). Ofiary, czyli spragnieni odejścia z tego świata, są narzędziami Oczyszczenia, za ich oddanie sprawie czeka ich nagroda – lepszy byt po śmierci. Miguel nie ma jednak zamiaru pozwolić siostrze oddać życie, zrobi wszystko, by ją odnaleźć i uwolnić od wpływu fanatyków.

Tymczasem przed Jane stoi zupełnie inne wyzwanie – całą noc spędzi w pracy, dopracowując ważną dla jej firmy umowę. Ona i pracownicy korporacji podpisali specjalne oświadczenia, że rezygnują z udziału w Nocy Oczyszczenia na terenie placówki. Bohaterka planuje jednak coś specjalnego na tę okazję, wynajmuje morderczynię na zlecenie, która ma wyeliminować z życia Jane zakłamaną, szowinistyczną jednostkę. A przynajmniej spróbuje to zrobić, bo zabójczyni nie wie, że czeka ją starcie z kimś równym jej.

Kadr z serialu „The Purge”

Jenna i Rick są młodym małżeństwem, przed nimi całe życie. Jednak by wieść je godnie, potrzebują funduszy. Para ma małą firmę, jednak aby ta zaczęła przynosić zyski, muszą znaleźć jakiegoś opiekuna, kogoś, kto poświadczy za nich i wprowadzi do spółki bogaczy. Idealną okazją ku temu jest coroczne spotkanie Nowych Ojców Założycieli – organizacji czerpiącej zyski i radość z Nocy Oczyszczenia. Na co zdecydują się bohaterowie, by zrealizować swoje plany i spełnić marzenia?


Oczyść me ciało!

Filmy Noc Oczyszczenia to dobre kino akcji, z momentami pełnymi grozy i trzymającymi w napięciu scenami, tak naprawdę nie wiesz, który bohater przeżyje, a jaki polegnie. Twórcy produkcji ciekawie podeszli do tematu i pokazali, jak taka jedna noc w roku mogłaby wpłynąć na społeczne zachowania. W serialu próbowano kontynuować wątek ludzkiego zezwierzęcenia, choć oczywiście nie zabrakło postaci, którym nie w smak takie rozwiązywanie problemów.

Każdy z protagonistów nosi maskę. Z jednej strony mamy Miguela, który jest przyzwyczajony do widoku krwi, w końcu to żołnierz, z drugiej pracownicę biura, może nie szeregową, gdyż zajmuje dość wysokie stanowisko w firmie, jednak cały czas podkreśla, iż zło i przemoc nie są rozwiązaniem. Pierwszy z bohaterów wcale nie rzuca się w wir walk, nie chce brać udziału w Nocy, marzy jedynie o znalezieniu siostry i zapewnieniu jej bezpieczeństwa. Zrobi jednak wiele, by to osiągnąć, choć nie należy do person wyznających zasadę „po trupach do celu”. Nie raz i nie dwa pomoże potrzebującym, a zajdzie za skórę osobom, które celebrują krwawe łowy.

Jane z kolei nie miała do czynienia z bronią, jedynym jej orężem są tabelki, wykresy i umowy z klientami firmy. To jednak nie przeszkadza jej w wynajęciu morderczyni na zlecenie w celu pozbycia się swojego denerwującego szefa. Bohaterka nie jest złym człowiekiem, teoretycznie jej działania zostają umotywowane, ale czy rzeczywiście takie wyjaśnienie, jakie przedstawiają nam twórcy, może uzasadnić chęć dokonania mordu. Owszem, protagonistka nie chce zrobić tego własnymi rękami, ale przecież wynajęcie kogoś i wskazanie mu ofiary to także czyn moralnie zabroniony.

Kadr z serialu „The Purge”

Moralność. Właśnie wokół tego zagadnienia krąży serial The Purge. Skoro zniesiono zakaz morderstw na jedną noc, to czy staje się to jakimś wyjaśnieniem tego, że się zabija? Bohaterowie mają prawo do odebrania komuś życia, co niektórzy z nich cały czas podkreślają, tylko czy możemy to zrobić, skoro to nie my je daliśmy?

Wybory i decyzje

Prawda jest taka, że zarówno serial, jak i filmy pokazują ludzkie zachowania w ekstremalnych warunkach. Do tego w telewizyjnej produkcji mocniej skupiono się na pogłębieniu psychologii postaci, każda z nich ma jakiś motyw do wykonania takiego, a nie innego ruchu. Miguel chce dobra siostry, Jane zasłużonego awansu i zostania docenioną, jest mądrą kobietą i pragnie, by tak ją postrzegano u traktowano, tymczasem jej szef nie daje jej awansu, ponieważ ta okazuje się odporna na jego miłosne propozycje. Młode małżeństwo nie marzy o niczym specjalnym – chce zdobyć fundusze na prowadzenie firmy i dostanie życie. Problem w tym, że w pewnym momencie widz ma wrażenie, jakby Rick i Jenna podpisali pakt z samym diabłem.

Jeśli widzieliście filmy, dokładnie wiecie, kim są Nowi Ojcowie Założyciele. Do tej grupy należą bogate osoby, które pragną, by Ameryka była wolnym krajem, gdzie każdy o sobie decyduje. Noc Oczyszczenia to specjalny okres, kiedy nie dość, że można zarobić, dać ujście swoim emocjom to jeszcze przy okazji pozbyć się słabych jednostek. Głód? Nie, kiedy będzie mniej żołądków do napełnienia.

Rick i Jenna nie są czarnymi charakterami. Tak naprawdę nikt z głównych bohaterów nie jest. Zagubiona dziewczyna, która trafia do sekty? Widziała śmierć swoich rodziców, była w toksycznym związku, czuje się osamotniona. Nic więc dziwnego, iż tak łatwo dała omotać członkini sekty. Miguel? Widać, że kocha swoją siostrę, naraża własne życie, byle ją odnaleźć. Pracownica korporacji? Tutaj sprawa okazuje się niezwykle złożona. Nie chcę wam spoilerować, dlatego napiszę tylko, że to jedna z najbardziej ciekawych postaci serialu.

Kadr z serialu „The Purge”

The Purge pokazuje, że pod wpływem emocji i zachowań innych można podjąć złe decyzje. Noc Oczyszczenia to specyficzny okres, kiedy nie obowiązują prawie żadne reguły, gdy istnieje szansa na pofolgowanie swoim naturalnym i nienaturalnym instynktom. Każdy z protagonistów będzie zmuszony, prędzej czy później, podjąć ważną decyzję. Niektórzy przypłacą ją swoim życiem.

Film kontra serial

Oto pytanie naprawdę ważne: co jest lepsze – filmy czy serial. Osobiście preferuję kinowe opowieści – są lepiej poprowadzone, nie dłużą się, do tego zapewniają większą dawkę adrenaliny. Serial był przyzwoity, ale nic poza tym. Wniósł niewielki powiew świeżości do serii – poruszył kilka nowych wątków, ale głównie skupiał się na tym, co widzieliśmy już na dużym ekranie. Do najciekawszych elementów serialu należą ten związany z przedstawieniem kobiet, całej medialnej otoczki wokół Nocy Oczyszczenia oraz zamaskowanego mściciela.

Zacznijmy kwestii płci pięknej. W serialu pojawia się kilka silnych kobiecych postaci – choćby Jane, która na początku jawi się jako nijaka pani u władzy, pragnąca większej atencji, tymczasem po kilku odcinkach okazuje się, że twórcy pokazują nam jej inne oblicze. A finał? Cóż, tam widzimy silną i bojową Jane. Do tego dochodzi jeszcze kobiece pogotowie, czyli grupa pań, które chronią koleżanki przed zwyrodnialcami, najczęściej mężami poszkodowanych. Nie zawahają się przed użyciem broni, choć morderstwo nie znajduje się na pierwszym miejscu ich listy rzeczy do zrobienia w Noc Oczyszczenia. Warto także wspomnieć o motywie lalek. Niektórzy panowie (choć nie tylko oni) czerpią radość z zamykania niewinnych kobiet w specjalnych szklanych gablotach, by obserwować je, niczym okazy czy figurki kolekcjonerskie. Ten wątek ma dużo wspólnego z Jane, naprawdę dobrze go przedstawiono – wywołuje u widza poczucie zniesmaczenia i daje do myślenia.

Jeśli chodzi o media – twórcy pokazali nam, jak Noc Oczyszczenia napędza piątą władzę. Relacje na żywo z próby przetrwania wyścigu śmierci czy też dziennikarze przylatujący z innych kontynentów, by napisać relację o wydarzeniu. Ci drudzy nie chcą bynajmniej propagować Oczyszczania, tylko pokazać swoim rodakom, jak tragiczne w skutkach może być ustanowienie w innych krajach takiej nocy.

Kadr z serialu „The Purge”

I w końcu czas na niego – zamaskowanego mściciela. W tym przypadku twórcy serialu nieźle namieszali w głowach odbiorców. Na początku człowiek w masce, Joe, ratuje biednych i pokrzywdzonych, dopiero pod koniec sezonu okazuje się, że ma w tym swój ukryty cel. Jaki? O tym przekonacie się, oglądając obraz.

Karnawał krwi

Noc Oczyszczenia to swego rodzaju karnawał, przynajmniej dla większości mieszkańców USA. Serial porusza ważne tematy, ale filmy zrobiły to lepiej i umiejętniej. Niestety mam wrażenie, że telewizyjna produkcja to typowe odcinanie kuponów od czegoś, co przyniosło zyski. W sumie nie zdziwiłabym się, gdyby nie zdecydowano się na wypuszczenie drugiego sezonu. Wprawdzie jest o czym opowiadać, ale jednak serial nie zapewnia takich emocji jak film. I nie chodzi o fakt, iż akcja rozgrywa się wolniej, w końcu mamy na przedstawienie tej opowieści więcej godzin, więc można nieco spowolnić wydarzenia.

Problemem są bohaterowie. Niby dostają własne historie, zmieniają się podczas trwania produkcji, ale wydają się jacyś… nijacy. Odgrywają swoje role, cierpią, walczą, uciekają, ale ich los nas nie interesuje. Jedynym wyjątkiem jest historia zamaskowanego mściciela, choć i ta mija się w pewnym momencie z oczekiwaniami widzów. Zakończenie serialu pozostawia wiele do życzenia, miałam wrażenie, że twórcom zabrakło pomysłu na ciekawy finał.

The Purge nie jest złą produkcją, po prostu filmy okazują się lepsze. Warto jednak obejrzeć serial dla kilku wspomnianych wyżej wątków i dla Pete’a – byłego policjanta, który prowadzi bar, w jakim nie obowiązują reguły Nocy Oczyszczenia. To najlepsza postać serialu i uważam, że gdyby powstała kontynuacja obrazu, to gliniarz powinien grac pierwsze skrzypce.

Grafika główna: ©Amazon Polska

Monika Doerre
Dawno, dawno temu odkryła magię książek. Teraz jest dumnym książkoholikiem i nie wyobraża sobie dnia bez przeczytania przynajmniej kilku stron jakiejś historii. Później odkryła seriale (filmy już znała i kochała). I wpadła po uszy. Bo przecież wielką nieskończoną miłością można obdarzyć wiele światów, nieskończoną liczbę bohaterów i bohaterek.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu