Gry planszowe – palce lizać!

Trudno ocenić, co w ostatnich latach stało się bardziej modne: wszechobecny temat kulinariów czy granie w planszówki, które już dawno przestały się kojarzyć z zabawkami dla dzieci? Na szczęście gry o jedzeniu pozwalają kompromisowo obejść ten dylemat, choć można by się dalej zastanawiać, wskutek czyjej popularności powstał ten nowy planszowo-kulinarny związek.

Widzimy to wszyscy. Nie trzeba już nawet otwierać lodówki, by dostrzec, że jedzenie pojawia się wszędzie. W telewizji emituje się tyle programów kulinarnych, że powstały odrębne kanały. Księgarnie poświęcają kolejny regał samym książkom kucharskim i poradnikom żywieniowym. A czasopisma kulinarne przestały być zwykłymi zeszytami z przepisami, stały się poważnymi, drogimi magazynami z artystycznymi zdjęciami, oczywiście niecodziennej formy jedzenia, konkurującymi z #foodpornami w mediach społecznościowych. Nic więc dziwnego, że kuchnia wkroczyła także na plansze.

Kuchnia azjatycka rządzi

Nadzwyczajna popularność azjatyckiej kuchni w grach planszowych świadczy o tym, że wciąż poszukujemy egzotyki. Choć na rodzimym rynku nie brakuje nam tytułu, który przybliży, zwłaszcza tym najmłodszym, typowo polskie potrawy, jak to robi Królewski kucharz, większość gier o jedzeniu dotyczy jednak kuchni zagranicznej, a więc prędzej dowiemy się, jak robi się sushi czy jak wygląda tempura i sobą.

Sushi go!

Niewielka metalowa puszka, w której wbrew tytułowi nie kryje się sushi, lecz reprezentowane przez karty inne dania kuchni japońskiej: sashimi, pałeczki, pudding, pierożek gyoza, tempura, nigiri z łososiem, kalmarem lub jajkiem, futomaki, wasabi i ewentualnie sos sojowy (karty promocyjne). Zadaniem graczy jest takie dobieranie, by zebrać odpowiednie zestawy, za co otrzyma punkty. Krótka i prosta gra, w którą można zagrać także w barze sushi w oczekiwaniu na zamówienie.

Sushi Dice

Gracze wcielają się w kuchmistrzów sushi i toczą pojedynek o jak najszybsze przygotowanie zestawu sushi. Do tego potrzebne są im kostki, którymi muszą rzucić na tyle zgrabnie, by wylosować odpowiednią ilość symboli. Trzeba uważać, by na kostce nie pojawił się symbol „Fuj!”, bo wówczas wszystkie przygotowane dotąd składniki idą do kosza – trzeba przerzucić kostki.

Tokaido

To gra podróżnicza, w której gracze muszą przejść szlak od Drogi Wschodniego Morza, prowadzący od Kyoto do Edo. Wyprawa jest podzielona na kilka etapów, a każdy z nich kończy się wizytą w gospodzie, gdzie podróżnicy mogą uraczyć się misoshiru, tempurą, udonem, yakitori, dango, tofu, sobą, unagi, nigirimeshi, fugu, tai meshi, sashimi, donburi, sushi. Mniejsze przysmaki czekają na wędrowców w sklepie z pamiątkami. Tam mogą zakupić kamabako, manju, konpeito, ocha, daifuku, onigiri, sake. Brzmi wystarczająco egzotycznie? Tylko bardziej zaintrygowany uczestnik zechce sprawdzić, jakie pyszności kryją się pod tymi japońskimi nazwami.

Stir Fry Eighteen

Pod nazwą stir fry kryją się dwie rzeczy. Po pierwsze jest to metoda bardzo szybkiego smażenia na patelni lub woku. Stir fry jest również nazwą chińskiej potrawki o smaku umami, którą tworzą pokrojone warzywa, mięso, ryby lub owoce morza, ryż lub makaron oraz główne źródło smaku umami – sos sojowy lub rybny. Ta karcianka, składająca się z osiemnastu kart, pozwala rozegrać szybką partyjkę, w której każdy będzie musiał przyrządzić najlepsze stir fry, łącząc ze sobą odpowiednio punktowane składniki.

Asian food kontra fast food

A gdy egzotyczna kuchnia wam się przeje, zawsze można wrócić do starego, dobrego burgera z colą.

Big Fat Burger

Ta ociekająca tłuszczem karcianka to prawdziwy sprawdzian dla miejskich burgerowni. Gracze rywalizują ze sobą o klientów, którzy bywają marudni, a liczą się czas i szczęście w losowaniu składników, bo od tego zależy, czy uda się złożyć najsłynniejszą kanapkę z mięchem.

Głodostwory

Czy marzyliście kiedyś o pracy w McDonald’s? Podejrzewam, że nie, i jestem przekonana, że pracownicy barów szybkiej obsługi postrzegają klientów dokładnie tak jak prezentują się postaci w tej grze. Długa kolejka strasznych głodostworów, które składają mniejsze lub większe zamówienia. Żeby obsłużyć jednego z nich, musisz w swoich kartach posiadać wszystkie zamówione produkty, jeśli brakuje ci napoju, spróbuj wymienić nadmiarowe frytki z kolegą. Bo tu, w przeciwieństwie do poprzednich gier, pracujesz w zespole. Czas leci nieubłaganie, macie dziesięć sekund na obsłużenie pięciu klientów, a w interesie wszystkich pracowników by obsłużyć całą kolejkę przed końcem czasu, bo inaczej przegracie. Ważna jest więc dobra współpraca.

Food truck

Kolejne trudności w prowadzeniu gastronomicznego biznesu przypadają właścicielom food trucków, którzy nie tylko muszą przewidzieć, czy najlepiej zarobią na sprzedaży hamburgerów, sushi, koktajli z jarmużem albo pizzy, i zebrać jak najwięcej zamówień, ale też przegonić konkurencję, podkładając im świnię, i modlić się o to, by pogoda dopisała. W przeciwnym razie wypadną z gry. Food truck – karcianka, w której losowość przeplata się z wyjątkowo negatywną interakcją.

I kto jest najlepszy?

A gdy sukcesy w powyższych rozgrywkach przekonają cię, że jesteś mistrzem kuchni, nadeszła pora zmierzyć się z prawdziwymi wyzwaniami i zawalczyć o tytuł Master Chefa!

Master Chef

Gra, podobnie jak znany program kulinarny, składa się z trzech etapów, w których trzeba wykazać się kreatywnością w wymyślaniu dań na podstawie wylosowanych składników, umiejętnością komponowania smaku przy dobieraniu produktów spożywczych do motywu przewodniego, a także zdać test smaku polegający na zgadywaniu, z jakich surowców przyrządzono zaprezentowane (na zdjęciu) danie.

Granie w planszówki jeszcze nigdy nie było tak kaloryczne…

Katarzyna Kurowska

Czyta od 5. roku życia, zaczytywała się już we wszystkich rodzajach i gatunkach, ostatnio najbardziej ceni literaturę postmodernistyczną. Żyje PRL-em zmitologizowanym przez współczesną kulturę, karmi się kinem kulinarnym, a spośród komiksów wyłapuje kobiece narracje. Jest jedną z nielicznych osób na świecie, które gry planszowe traktują poważnie, naukowo. W jej szafie nie uświadczysz spodni, za to wiele fantazyjnych rajstop. Taniec zastępuje jej siłownię i poranny jogging. Cierpi na nadmiar pomysłów i wieczny niedobór czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.