„Gran Turismo 7” – pierwsze wrażenia

-

Wyczekiwany przeze mnie i moich przyjaciół tytuł, Gran Turismo 7, wreszcie miał swoja premierę. Cieszę się, że udało nam się zagrać w kolejną odsłonę kultowej gry, wychodzącej pod marką PlayStation. 

Po zaledwie kilku godzinach spędzonych na ściganiu się moimi ulubionymi modelami samochodów, mogę powiedzieć, że jest to przyjemne doświadczenie. Jako że chciałam poczuć pełnię możliwości Gran Turismo 7, to zdecydowałam się ścigać na kierownicy, z dodatkowymi pedałami oraz shifterem. Wiem, że na padzie też można grać nieźle, ale zależało mi przede wszystkim na tym, aby poczuć się, jakbym faktycznie prowadziła samochód. 

„Gran Turismo 7” – pierwsze wrażenia
Kadr z gry Gran Turismo 7 / PlayStation

Gran Turismo 7 to bardzo dobry symulator wyścigów! W grze mamy do dyspozycji aż 424 wozy, w wielu wariantach, które naprawdę mi się podobały. W trybie fotograficznym każdy z nich wygląda zachwycająco. Gracze mogą dojrzeć najmniejsze szczegóły, co świetnie widać na konsolach nowej generacji. Polyphony Digital znana jest z dbania o najmniejsze detale i to właśnie można odczuć, odpalając Gran Turismo 7. No, chyba że chodzi o symulacje uderzeń – tu tytuł wypada nieco gorzej, oraz momentami dziwne decyzje co do fizyki pojazdów, ale to są małe niedoskonałości w morzu pozytywów. 

W miasteczku, które gracz będzie odwiedzać bardzo często, skorzysta z kawiarni. W jej wnętrzu czeka na was właściciel, który zamiast kawy zaserwuje wam zadania, w jakich dowiecie się trochę o świecie motoryzacji. 

Kieruj się na zachód. „Horizon Forbidden West” – recenzja gry

„Gran Turismo 7” – pierwsze wrażenia
Kadr z gry Gran Turismo 7 / PlayStation

Nie ma co ukrywać, w Gran Turismo 7 będziemy grindować, aż miło. Najciekawsze modele samochodów nie są wcale takie tanie, a więc trzeba odpowiednio długo pojeździć, aby móc sobie sprawić wóz naszych marzeń. Duży minusem jest dla mnie możliwość wydawania realnych pieniędzy na kredyty. W moim odczuciu to okropne pójście na łatwiznę, tylko po to, aby twórca gry zarobił jak najwięcej, a słabszy, bądź mniej wytrwały gracz, pochwalił się drogim samochodem. 


„Gran Turismo 7” – pierwsze wrażenia
Kadr z gry Gran Turismo 7 / PlayStation

Mimo to, jak na razie, jestem całkiem zadowolona, chociaż znajdą się rzeczy do usprawnienia, a przecież zaraz obok czeka konkurencyjna Forza Horizon. Twórcy Gran Turismo powinni pamiętać, żeby dbać o graczy i poprawiać błędy czy nieudogodnienia, jakie fani spotkali na drodze. 

Na ten moment chciałabym, żeby cały system kolizji został zmieniony. Nie ważne, z jaką prędkością jechałam i uderzałam o barierki czy inne samochody, mój pojazd był co najwyżej porysowany. 

To moje spostrzeżenia po kilku godzinach gry, a na pełną recenzję zapraszam wkrótce!

WIĘCEJ INFORMACJI TUTAJ

Patrycja Szustak
Patrycja Szustak
Jest najprawdziwszym hobbitem, który kocha wszelkie zwierzęta, a najbardziej koty (jakby mogła wybrać swoje kolejne wcielenie, zostałaby grubym kotem). Przemieniła swój pokój w bibliotekę, na niekorzyść pleców mężczyzn, którzy musieli wnosić te wszystkie książki. Jej wzrost ułatwia zawinięcie się w kokon i oglądanie filmów oraz seriali całymi dniami. Lubi dobrą kawę, jednak jest zbyt leniwa, żeby ją zaparzyć.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu