Opowiem ci pewną historię. „Dlaczego król elfów nie znosił baśni” – recenzja książki

-

Współcześnie elfy najczęściej są przedstawiane jako piękne, majestatyczne, odważne i zwinne. Taki ich obraz możemy obserwować chociażby we Władcy Pierścieni, Hobbicie czy Kronikach Shannary. Oczywiście autorzy książek i komiksów, reżyserzy filmów albo seriali czy twórcy gier kreują również elfy bardziej wynaturzone, mroczne i niebezpieczne, które są przeciwieństwem dzielnych i wojowniczych bohaterów. W końcu nawet ci prawi mogą dać się skusić ciemności.

Holly Black uwielbia sięgać w swoich utworach po elfie motywy. Sporo o świecie tych magicznych postaci możecie odnaleźć chociażby w jednej z jej powieści – Lesie na granicy światów. Jednak flagową serią autorki jest ta opowiadająco o Cardanie i Jude, w której mamy do czynienia z typową historią z wątkiem hate love.

Jeśli znacie cykl Okrutny książę, istnieje dodatek do niego, po który powinniście sięgnąć. Dlaczego król elfów nie znosił baśni to opowieść, jakiej głównym bohaterem jest Najwyższy Król na Elfhame.

Baśnie źle się kończą?

Cardan powinien mieć wszystko. Władzę, posłuch, uwielbienie i wierność poddanych. Problem w tym, że jest jednym z królewskich synów, ostatnim w kolejce do tronu, nikt nie traktuje go poważnie, większość wręcz, w tym jego rodziciel, w ogóle nie zwraca na niego uwagi. Chyba że wywoła jakiś skandal, wtedy oczy całego dworu są skierowane na księcia.

Bohater wie, że przyszłość nie maluje się dla niego w jasnych barwach, większość uważa go za nicponia, więc Cardan nie ma zamiaru wyprowadzać nikogo z błędu. Przywdziewa maskę obojętności i para się czynieniem zła, a przynajmniej próbuje je czynić.

I tak mijają mu lata.


Krótka historia Cardana

Dlaczego król elfów nie znosił baśni to idealne uzupełnienie serii Black Okrutny książę. Warto zapoznać się z tym utworem dopiero wtedy, gdy znacie wcześniejsze losy Cardana i Jude, choć w tej książce pojawi się sporo scen nawiązujących do przeszłości bohaterów, zwłaszcza protagonisty.

Książka została podzielona na kilka rozdziałów, każdy w mniejszy lub większy sposób jest ze sobą powiązany, każdy dotyczy Cardana. Najpierw książę, potem władca, czytelnik widzi, jak zmienia się ten elf, jak wiele w życiu przeszedł i jaki naprawdę jest pod maską, którą przywdział. A gdzieś w tle rozbrzmiewa baśń opowiedziana za młodu bohaterowi przez trollkę Aslog.

Wokół wspomnianej baśni, dotyczącej chłopca z sercem z kamienia, budowana jest większość wydarzeń. Pojawia się kilka wersji opowieści Aslog, jedną z ich snuje nawet sam Cardan – inaczej się kończą, mają inny morał i dotyczą innego okresu w życiu protagonisty. Każda z nich daje jednak do myślenia.

Holly Black oddaje w nasze ręce dopracowany i wciągający dodatek, który stanowi świetne uzupełnienie cyklu Okrutny książę. Nie chodzi w nim jednak o samą treść. To prawdziwa uczta dla oczu odbiorcy. Już piękna okładka przykuwa wzrok, a w pozycji znajduje się o wiele więcej graficznych smaczków. Co dokładnie? Mnóstwo pięknych, szczegółowych i fantastycznych ilustracji autorstwa Roviny Cai. To małe perełki, które sprawiają, że książkę nie tylko chce się czytać, ale także oglądać.

Podsumowanie

Dlaczego król elfów nie znosił baśni nie jest najbardziej rozbudowaną historią stworzoną przez Holly Black. To uzupełnienie serii o Jude i Cardanie, należy więc czytać (i oglądać) ten utwór dopiero po zapoznaniu się z podstawowymi powieściami. W tym krótkim, ale wciągającym tytule można się dowiedzieć sporo nowych smaczków o elfim bohaterze i wybrance jego serca. Warto sięgnąć po tę pozycję, jeżeli lubicie opowieść o Cardanie i Jude.

Za materiał do recenzji dziękujemy

jaguar

dlaczego król elfówTytuł książki: Dlaczego król elfów nie znosił baśni

Autor: Holly Black

Wydawnictwo: Jaguar

Ilość stron: 192

ISBN: 978-83-7686-923-0

Więcej informacji znajdziecie TUTAJ

podsumowanie

Ocena
6.5

Komentarz

Holly Black oddaje w nasz ręce cudowny dodatek do serii "Okrutny książę".
Monika Doerre
Monika Doerre
Dawno, dawno temu odkryła magię książek. Teraz jest dumnym książkoholikiem i nie wyobraża sobie dnia bez przeczytania przynajmniej kilku stron jakiejś historii. Później odkryła seriale (filmy już znała i kochała). I wpadła po uszy. Bo przecież wielką nieskończoną miłością można obdarzyć wiele światów, nieskończoną liczbę bohaterów i bohaterek.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu

Opowiem ci pewną historię. „Dlaczego król elfów nie znosił baśni” – recenzja książkiHolly Black oddaje w nasz ręce cudowny dodatek do serii "Okrutny książę".