Mroczna klątwa. „Las na granicy światów” – recenzja książki

-

Popbookownik objął książkę swoim patronatem.

Za przekazanie egzemplarza recenzyjnego do współpracy patronackiej dziękujemy Wydawnictwu Jaguar

Holly Black zabrała nas już do świata wampirów w The Coldest Girl in Coldtown, magii i czarodziejów w serii Magisterium, którą stworzyła razem z Cassandrą Clare, czy faerie w trylogii Okrutny książę. Zanim jednak powstał ten ostatni cykl, autorka napisała inną opowieść o elfach. The Darkest Part of the Forest (czyli Las na granicy światów), bo o niej mowa, został wydany w 2015, jednak dopiero w tym roku przetłumaczono go na język polski.

Utwory Black zaczynają się całkiem zwyczajnie. Mamy nawiązania do znanych legend, baśni albo koncepty wykorzystane w wielu innych pozycjach. Nie dajcie się jednak zwieść. Holly doskonale wie, co robi. Niby znamy historię, jaką czytamy, ale gdzieś w połowie książki okazuje się, że wcale tak nie jest – Black wywiodła nas w pole i zrobiła to bardzo umiejętnie.

Autorka sięga po popularne idee, ale dostosowuje je do swoich pomysłów, zmienia i formuje tak jak jej pasuje. I trzeba przyznać, że za każdym razem otrzymujemy nietuzinkową historię, która zadziwia i zapada w pamięci. Czy i tym razem tak było?

Śpiący królewicz

W Fairfold istnieje cienka granica pomiędzy światami ludzi i elfów. Odkąd mieszkańcy miasteczka sięgają pamięcią, faerie zawsze żyły obok nich – psocąc i siejąc zamieszanie. Magiczni mieszkańcy lasu przeważnie respektowali niepisane prawa i nie atakowali ludzkich sąsiadów, zazwyczaj skupiali się na przybyszach z innych miast, a tych była całkiem pokaźna liczba. W końcu legendy o elfach mają czarodziejską moc – wielu śmiałków chciało zobaczyć na żywo przedstawiciela tego ludu, zatańczyć z nim czy wziąć udział w jednej ze słynnych biesiad.


Gdzieś na granicy lasu od lat stoi również szklana trumna, w jakiej znajduje się śpiący elf. To do niej zmierzają turyści, by przekonać się, czy to prawdziwy faerie, czy zwykła kukiełka. Hazel i jej brat Ben także często bywają przy trumnie. Rozmawiają z leżącym w niej elfem, zwierzają mu się. Kiedy byli mali, wyobrażali sobie, że ratują zamkniętego  w szklanym sarkofagu księcia i żyją z nim długo oraz szczęśliwie.

Pewnego dnia okazuje się, że ktoś rzeczywiście wybudził śpiącego. Kto to zrobił i dlaczego? Hazel ma swoje podejrzenia. Co przebudzenie oznacza dla mieszkańców Fairfold? Czy będzie miało jakieś konsekwencje?

Elfy, magia i klątwy

Holly Black łączy w swojej książce elementy znane z faerie fantasy, baśni i dark fantasy. Na początku historia jawi się jako retelling znanej opowieści, jednak im więcej się dowiadujemy o wykreowanym przez autorkę świecie, tym staje się on mroczniejszy i bardziej niebezpieczny. Elfy nie są majestatycznymi i dobrymi stworzeniami, które chętnie pomagają ludziom. Te w Lesie na granicy światów okazują się przebiegłe, złaknione krwi i władzy oraz niezwykle groźne. A gdzieś pomiędzy tym pojawia się motyw klątwy, nadający całości smaczku.

Black wplata do swojej opowieści elementy grozy, które budują napięcie i klimat powieści. Bohaterowie często stają oko w oko z przerażającymi magicznymi bestiami, ale najstraszniejsze jest to, co niewidoczne. Z jednej strony widzimy piękno elfiej krainy, z drugiej budzi ona w protagonistach uzasadnioną grozę. W końcu w magicznym świecie trzeba mieć się na baczności i znać zasady w nim panujące.

Autorka stworzyła niesamowitą historię, w której łączą się różne wątki. Mamy te baśniowe, znane z podań i folkloru, śpiącego królewicza, klątwę do przełamania, walkę dobra ze złem czy pakt z elfami. Nie da się ukryć, że ta mieszkanka fascynuje, a sama powieść wciąga czytelnika i zabiera go w podróż go nietuzinkowego świata.

Hazel i Ben

Wiele w książkach zależy również od kreacji ich bohaterów. Protagonistami tej jest rodzeństwo – Hazel i Ben. Chłopiec został za młodu „pobłogosławiony” przez pewną elfkę, która dała mu dar. Czy to jednak rzeczywiście powód do radości? A może przekleństwo? Hazel nie otrzymała nic od magicznych stworzeń, ale to nie znaczy, że jest zwykłą szarą personą. Dziewczyna nie raz udowadnia, jak wiele ma w sobie odwagi, sprytu i przebiegłości.

Black ukształtowała ciekawych i oryginalnych bohaterów. Rodzeństwo różni się od siebie charakterami, wyznaje inne wartości, marzy o czymś odmiennym i skrywa tajemnice. Zwłaszcza Hazel – ta posiada pewien sekret, który miał wielki wpływ na życie dziewczyny.

Jak potoczą się losy bohaterów? Tego dowiecie się, sięgając po Las na granicy światów. Warto nadmienić, iż bardzo ciekawy okazuje się również wątek zamkniętego w trumnie księcia.

Podsumowanie

Holly kolejny raz oddała w nasze ręce powieść dopracowaną, wciągającą i nietuzinkową. Niby pojawiło się już tyle historii o elfach, jednak ta Black okazuje się novum w lesie znanych motywów. Aż szkoda, że tak szybko się kończy.

Mroczna klątwa. „Las na granicy światów” – recenzja książkiTytuł książki: Las na granicy światów

Autor: Holly Black

Wydawnictwo: Jaguar

Ilość stron: 472

ISBN: 9788376868813

Więcej informacji znajdziecie TUTAJ

podsumowanie

Ocena
7

Komentarz

Holly Black znowu to zrobiła. Urzekła nas, zahipnotyzowała i oczarowała. Niebezpieczne elfy, straszna klątwa i mroczny świat. Ta opowieść wciąga!
Monika Doerre
Monika Doerre
Dawno, dawno temu odkryła magię książek. Teraz jest dumnym książkoholikiem i nie wyobraża sobie dnia bez przeczytania przynajmniej kilku stron jakiejś historii. Później odkryła seriale (filmy już znała i kochała). I wpadła po uszy. Bo przecież wielką nieskończoną miłością można obdarzyć wiele światów, nieskończoną liczbę bohaterów i bohaterek.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu

Mroczna klątwa. „Las na granicy światów” – recenzja książkiHolly Black znowu to zrobiła. Urzekła nas, zahipnotyzowała i oczarowała. Niebezpieczne elfy, straszna klątwa i mroczny świat. Ta opowieść wciąga!