Walka w kisielu. Porównanie gry „Overcooked 1 i 2” na PS4

-

Wydana przez studio Ghost Town Games, twórców gier strategicznych Worms, wirtualna zabawa polegająca na gotowaniu okazała się jedną z najlepszych gier kooperacyjnych, jakie wyszły w 2016 roku na platformy Playstation czy Xbox oraz na komputery osobiste. Dwa lata później miała miejsce druga odsłona serii. Jak wypada na tle Overcooked 1? Oto walka na garnki! 
Co dają nam twórcy na start? 

Overcooked rozpoczyna się z przysłowiowej grubej rury: gracze od razu zaczynają walkę z wielkim potworem spaghetti i są z góry skazani na porażkę, ponieważ nie potrafią na tyle dobrze i szybko gotować, by zaspokoić jego wilczy apetyt. Na szczęście na pomoc przybywają władca Cebulowego Królestwa oraz jego pies, którzy przenoszą nas w czasie do 1993 roku, świata wolnego od bestii. To właśnie tam szkolimy się w kolejnych uniwersach (sześć światów po sześć planszy w każdym), by pod koniec móc stawić czoła wielkiemu potworowi.

Screen z gry

W Overcooked 2 sytuacja wygląda bardzo podobnie, lecz tym razem winę za atak na królestwo ponosi sam Król Cebula, ponieważ wypowiedział na głos klątwę, która obudziła armię zombie-tostów atakujących kraj. I ponownie gracze muszą nauczyć się prawdziwego gotowania, aby zaspokoić ich nieposkromione apetyty. 

Każda z gier w podstawie posiada sześć światów po sześć plansz, co daje łącznie trzydzieści sześć poziomów do rozegrania. Do tego twórcy tworzyli szereg DLC, które wprowadzają nowe postacie, lokalizacje oraz eventy, jak na przykład awatar robota, krokodylka, wyspy tropikalne czy też świąteczne przepisy. Warto mieć na względzie, iż każdy dodatek to unikatowe przepisy, niespotykane w klasycznych poziomach. 


Screen z gry

Gotowanie po raz pierwszy

Ciach, ciach, ciach! Trzy pomidorki i zupa krem gotowa! Gdy w garnku lądują trzy cebulki, to mamy pewność, że gość naje się pyszną zupą cebulową. Im dalsze etapy rozgrywki, tym trudniejsze dania do opanowania: sałatki, pizze czy hamburgery. Nie jest lekko, prócz siekania, krojenia, pieczenia i gotowania czekają na graczy sterty nieumytych naczyń, a także przeszkody, takie jak  pożary w kuchni, myszy kradnące dania czy też zapadające się podłogi. 

Przejście do kolejnego poziomu wymaga posiadania odpowiedniej liczby gwiazdek (gra umożliwia zdobycie maksymalnie trzech za każdy level) – nie zawsze jest to łatwe, musimy wydać wiele dań w stosunku do otrzymanego czasu oraz nieustannie pojawiających się przeszkód okazuje się zbyt trudna. Przesuwające się elementy planszy sprawiają, że sporo czasu traci się na chodzeniu i przenoszeniu składników, a także na zmywaniu naczyń. W Overcooked 1 liczy się przede wszystkim dobre rozplanowanie zadań do wykonania między poszczególnych graczy, wówczas w kilka godzin można spokojnie zaliczyć całą grę. 

Screen z gry

Garnki w ruch za drugim podejściem

Overcooked 2, w stosunku do swojej poprzedniczki, znacznie mnie zniechęciła. O ile same przepisy wymagają więcej uwagi przy doborze składników lub pilnowaniu kolejności wydawania kolejnych dań, o tyle łatwość, z jaką możemy uzyskać gwiazdki, jest rozczarowująca. Bardzo dobrze sprawdził się motyw z tunelami do przemieszczenia się między poszczególnymi częściami planszy czy też opcja rzucania produktami – naprawdę dopiero po „skosztowaniu” tego  zauważa się braki w poprzednim tytule serii. Jednak to, co razi, to zmniejszony poziom trudności. Overcooked 2 przechodzi się bardzo szybko! O ile jedynka wymagała miejscami aż czterech graczy, by płynnie awansować do kolejnej planszy, tak tutaj trzeba włożyć o wiele mniej wysiłku, by pokonać wszystkie zombie-grzanki. Szkoda, bo na tle jedynki nowa odsłona wypada po prostu jak jedno wielkie rozszerzenie do podstawy. 

Screen z gry

Overcooked: jedynka czy dwójka? 

Overcooked 1 to prosta, kooperacyjna i bardzo zabawna gra dla czterech graczy, która miejscami potrafi nieźle podnieść ciśnienie (zwłaszcza jeśli ma się presję, by zdobyć wszędzie trzy gwiazdki). Salwy śmiechu i dobrze spędzony czas gwarantowany. Druga odsłona to z kolei ukłon w stronę graczy, którzy preferują samą radość i ubaw z rozrywki niż mocną, drużynową rywalizację podczas gry. Zaletą Overcooked 2 jest również opcja grania online, dzięki czemu można dłużej cieszyć się samą grą z przyjaciółmi. Który tytuł zatem wybrać? Tu decyduje już stan portfela, ponieważ jedynkę w wersji gourmet, czyli zawierającą wszystkie DLC, kupimy już za około osiemdziesiąt złotych, zaś podstawa dwójki to wydatek około stu  złotych. Moi znajomi jednym głosem postawili na Overcooked 1, jednak pamiętajcie, że to nadal wybór między dwoma dobrymi tytułami kooperacyjnymi. Tu nie ma przegranych, bo w każdym przypadku zyskujemy rozrywkę na wysokim poziomie. 

Patrycja Wieleba
Patrycja Wielebahttps://portafortunas.pl/
Herbatoholiczka, miłośniczka prozy Philipa K. Dicka, absolutnie zakochana w bajkach Disney'a. Fanatyczka kotów, zakochana w Deanie Winchesterze i Thorze, bierze kąpiele do soundtracka Władcy Pierścieni i próbuje rozgryźć walkę na miecze w Wiedźminie.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu