Tradycja pielęgnowana latami. „Fryzjer męski” – recenzja książki

-

Zawsze chcemy wyglądać jak najlepsza wersja nas samych, niezależnie od płci. Wpływa na to wiele czynników, takich jak ubiór, perfumy, buty, dodatki czy włosy, i to właśnie one są tematem tego tekstu, bowiem Adam Szulc, który jest niezwykłym męskim fryzjerem, pragnie opowiedzieć o nich więcej. Strzyżenie mężczyzn to według niego rytuał i powinien być pielęgnowany latami, aby sztuka mogła rozwijać się dalej.
Historia na włosku

Wprawdzie nie jestem przyzwyczajona do książek tego typu, ale od razu spodobał mi się jej przemyślany układ.  Pierwsze strony ukazują nam całą historię fryzjerstwa męskiego od starożytności do XXI wieku. Ta część książki jest istotna, z tego względu, że to właśnie tutaj opisano początki zawodu barbera. Poza samymi rysunkami i obszernymi opisami fryzur znajdują się tu przydatne i ciekawe informacje, takie jak na przykład historia barber pole. Każdy z nas kojarzy właśnie ten biało-czerwony walec z męskim fryzjerem, a jednak mało kto wie, skąd pochodzi i dlaczego powstał .

Wszędzie dobrze, ale w salonie najlepiej

Drugi rozdział prezentuje zakład fryzjerski od środka. Adam Szulc radzi, jak dobrze zagospodarować miejsce w salonie, tak aby każdemu dobrze się pracowało, a goście byli usatysfakcjonowani. Rozdział ten mówi nam także jak bardzo ważni dla fryzjera są klienci i jak fachowiec powinien zachowywać się w ich obecności.

„Mówiąc krótko, to oni płacą nasze rachunki” – Adam Szulc

Ten jeden cytat daje nam wiele do myślenia, ale także pokazuje to, co jest najważniejsze w każdym profesjonalnym salonie. Zadowoleni goście wrócą, a także zareklamują nasz zakład, więc  najwyższej jakości usługi oraz kultura osobista są niezwykle istotne. Obsługa dzieci również jest nie bez znaczenia, zatem autor sporo pisze także o niej.. Najważniejsze to wysłuchanie dziecka i traktowanie go poważnie, w końcu to młody mężczyzna, więc zasługuje na w pełni profesjonalne strzyżenie.


Zakupy salonowe

Kolejne dwa rozdziały to bardzo długa lista zakupów każdego fachowca. Adam Szulc  po kolei wymienia i charakteryzuje narzędzia niezbędne do prowadzenia salonu. Rodzaje nożyczek, brzytew oraz maszynek do golenia przestaną być dla nas zagadką. Wszystko jest bardzo obszernie opisane i wyjaśnione, więc czytelnicy będą mogli bez większego kłopotu dowiedzieć się, jak korzystać z narzędzi, jak je przechowywać, ale przede wszystkim jak i czym je konserwować, aby służyły latami. Poznajemy także rozmaite rodzaje męskich kosmetyków wykorzystywanych do stylizacji konkretnych fryzur. Trzy rodzaje pomad, pasty, gumy i żele to tylko początek….

Kolejne rozdziały dotyczą higieny, rodzajów fryzur, strzyżenia włosów, golenia, zarostu twarzy, mycia włosów i głowy, a także ozdabiania naszej osoby.  Szulc odpowiada na każde nurtujące nas pytanie, dzięki czemu ta książka staje się pozycją obowiązkową nie tylko dla każdego męskiego fryzjera, ale także dla mężczyzn dbających o wygląd.

To co rzuca się w oczy od razu, to ciekawa okładka, na której widzimy autora. Zachęca nas do sięgnięcia po tę pozycję i zgłębienia tajników cięć. Wykonanie jest naprawdę porządne, a obok tej grubej oprawy nie da się przejść obojętnie. Odcienie brązu świetnie współgrają z całością wydania. To co zachwyciło mnie najbardziej w tej książce, to ilustracje ukazujące poszczególne fryzury i narzędzia. Takie szczegóły pozwalają czytelnikowi łatwiej zrozumieć to, o czym pisze autor, a niekiedy też  zachwycają. Dobrym rozwiązaniem jest także wstążkowa brązowa zakładka, ratująca wszystkich tych, którzy ciągle zapominają czegokolwiek do zaznaczania rozdziału.

Aptekarskie faux pas

Jedynym co nie podoba mi się w książce jest zachęcanie czytelników, do korzystania z wody utlenionej. Owszem, dezynfekcja to coś o czym wspomina mnóstwo razy, a mimo to uważam, że istnieją lepsze środki niż ten polecany przez autora. W sytuacjach awaryjnych, gdy nie posiadamy niczego innego, to oczywiście woda utleniona będzie jakimś tam rozwiązaniem, ale w salonowej apteczce, powinien znaleść się Octanisept, który na pewno będzie dużo lepszym wyjściem.

Czy poleciłabym książkę Adama Szulca? Zdecydowanie tak. Od pierwszych stron, widać ogrom włożonej w ten projekt pracy, ale przede wszystkim można dostrzec to, że jej autor żyje pasją i pragnie zarażać nią innych. Pozycja ta jest na pewno źródłem rzetelnych informacji, popartych wieloletnim doświadczeniem. Zachęcam gorąco wszystkich męskich fryzjerów, a także panów dbających o swoje uczesanie i zarost do zapoznania się z tą książką. Na pewno nie będziecie żałować.

Tytuł: Męski fryzjer   

Autor: Adam Szulc

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 360

ISBN: 978-83-8116-457-3

Patrycja Szustak
Jest najprawdziwszym hobbitem, który kocha wszelkie zwierzęta, a najbardziej koty (jakby mogła wybrać swoje kolejne wcielenie, zostałaby grubym kotem). Przemieniła swój pokój w bibliotekę, na niekorzyść pleców mężczyzn, którzy musieli wnosić te wszystkie książki. Jej wzrost ułatwia zawinięcie się w kokon i oglądanie filmów o raz seriali całymi dniami. Lubi dobrą kawę, jednak jest zbyt leniwa, żeby ją zaparzyć.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu