To lubimy! – grudzień

-

Zakończenia roku sprzyjają wszelkiej maści podsumowaniom i snuciu planów na kolejnych dwanaście miesięcy. Zanim jednak skupimy się na tych najlepszych wytworach popkultury 2020 roku, mamy dla was kilka grudniowych polecajek. 
Kruk, Kelly Creagh (książka)

Poprzedni miesiąc upłynął bardzo szybko, ale nie zmieniło to faktu, że udało mi się natrafić na jedną interesującą książkę. Stanowi ona połączenie horroru, komedii oraz fantastyki. To historia o dwóch osobach z pozoru różnych światów. Ona jest cheerleaderką, popularną w szkole nastolatką, która ma dużo przyjaciół i przystojnego chłopaka. On jest gotem, skrywającym w swoim wnętrzu mnóstwo tajemnic. Jednak los skrzyżuje ich ścieżki ze sobą, a kiedy to się stanie zaczną dziać się dziwne rzeczy. Z początku przypomina niec Zmierzch, ale im dalej czytelnik brnie w tą historię tym staje się ona oryginalniejsza. Polecam ten tytuł przede wszystkim fanom dobrej fantastyki, ale również osobom, które chciałyby się przekonać dopiero, czy ten gatunek jest faktycznie dla nich. (Paulina Korek)

@Wydawnictwo Jaguar
Sfinks (czasopismo)

Magazyn SFinks miał swoje lepsze i gorsze czasy. W ostatnich latach nie prezentował się zbyt okazale (ani nie ukazywał bardzo regularnie). Tym bardziej cieszy, że wydawca zmienił jego formę i w tym roku opublikował dwa numery w nowej odsłonie. Magazyn zdecydowanie przybrał na wadze i zawiera dużo publicystyki. Nie każdy artykuł zachwyca, z wieloma łatwo się się spierać, ale brakowało na naszym rynku gazety, w której znalazłoby się miejsce na nieco pogłębioną publicystykę fantastyczną. Mogę SFinksowi swoje zarzucić, ale zdecydowanie bardzo cieszy mnie, że przyjął taką formę.A teraz wyczekuję lutego kiedy ma się ukazać jego kolejny numer. (Marcin “Alqua” Kłak)

Last Christmas, reż. P. Feig (film)

Jeżeli chodzi o filmy świąteczne, to mam w sobie coś z Grincha – nigdy nie oglądam ich z własnej woli. Nie inaczej było w przypadku Last Christmas, które obejrzałam nieco na siłę, a które dostarczyło mi mnóstwa emocji – trochę śmiechu, trochę zadumy i odrobinę wzruszeń. Historia jest raczej prosta – ot, mająca wiecznego pecha dziewczyna poznaje chłopaka, pod którego wpływem zaczyna zmieniać postrzeganie świata. Za wszystkim kryje się jednak drugie dno i chociaż ostatecznego rozwiązania da się domyślić bardzo szybko, to i tak ogląda się ten film z wielką przyjemnością aż do ostatniej minuty. Obejrzyjcie, jeśli lubicie klimaty świąteczne w nieco mniej banalnej formie. (Klaudyna Maciąg)

Mordercze klowny z kosmosu, reż. Stephen Chiodo (film)

Każdego szanującego się kinomana nachodzi  ochota na seans zupełnie od czapy, coś pomiędzy guilty pleasure i kiczem budzącym konsternację.  Remedium na ten chwilowy stan zaciemnienia umysłu, bez cienia wątpliwości będą „Mordercze klowny z kosmosu”.

Gdzieś w prowincjonalnym amerykańskim miasteczku pojawia się niezidentyfikowany obiekt latający, przypominający namiot cyrkowy. Jednakże przybysze zamiast uśmiechu na twarzach dzieci wywołują paniczny strach w sercach mieszkańców. Gdy policja zaciera ręce, grupa nastolatków stawia czoło figlarnym przybyszom uzbrojonym w mordercze pistolety z watą cykrową, wybuchające nosy czy balonowe ogary.


Slapstickowe widowisko przyprawia o zawrót głowy niczym karuzela z lunaparku.Tercer braci Chiodo stworzył irracjonalny, tandetny film, który ogląda się z niebywałą przyjemnością. W środowisku fanów kina klasy X, Y, a może nawet Z produkcja uchodzi za kultową i z pewnością wryje się w pamięć każdego, kto po nią sięgnie. (Weronika T.)

Pamięć Lasu, Agnieszka Osikowicz-Chwaja (książka)

Pamięć Lasu to książka rozpoczynająca cykl Opowieści Starych Drzew, w 2020 roku wydany został drugi tom tej niezwykłej, brutalnej oblepionej gęstym, ciężkim klimatem fantasy w starym dobrym stylu opowieści o walce z demonami, tymi, skrywającym się w głębi lasu, w ciemności i w nas samych. Autorka stworzyła niezwykły, mroczny świat przepełniony barwnymi, niesztampowymi bohaterami dopracowanymi w każdym najdrobniejszym szczególe. Na ogromny plus zasługuje fakt, iż nie boi się ona kreować postaci brzydkich, pełnych wad i niedoskonałości. Łączy ich ze sobą przemyślanie utkanymi relacjami, które nie raz zaskoczą czytelnika. Opisy walk oraz miejsc są nakreślone w tak obrazowy sposób, iż nie pozostawiają złudzeń, co do tego w jak ponurej rzeczywistości się zanurzyliśmy

@Wydwnictwo Alegoria
Groza wokół K2, Anna Czerwińska (książka)

Po prawie 30 latach wznowienia doczekała się książka Anny Czerwińskiej Groza wokół K2. Wydawać by się mogło, że mało kto będzie interesował się wydarzeniami z tamtego okresu i reportaż ten raczej nie trafi w gusta dzisiejszych czytelników. Jednak… nic bardziej mylnego.

Autorka była naocznym świadkiem tego, co działo się pod K2 w 1986 r. i dlatego jej relacja ma olbrzymią wartość poznawczą. Opisywana historia przepełniona jest emocjami, wspomnieniami i zdroworozsądkową oceną ówczesnych wydarzeń. Książka ta jest ciekawą i pouczającą lekturą dla miłośników gór. Dodatkowo wszystko zdobią piękne, kolorowe ilustracje dokumentujące opisywane wydarzenia i pokazujące majestat szczytu. Z pewnością ta historia zostanie ze mną na dłużej. (Werka Penar)

@Wydawnictwo Annapurna
Mroczne materie, HBO (serial)

Mroczne materie to serial, który powstał we współpracy BBC i HBO. Produkcja jest adaptacją trylogii fantasy autorstwa Philipa Pullmana. Akcja w głównej mierze opowiada o wędrówce głównych postaci: Lyry Belacquy i Willa Parry’ego przez wieloświat równoległych wymiarów. Razem spotykają na swojej drodze niezwykłe i niebezpieczne istoty, jak również poznają sekrety, od których zależy los przenikających się światów.

@HBO Polska, Kadr z serialu „Mroczne materie”

Niech was nie zmylą nastoletni bohaterowie! Chociaż seria w pierwszym zamyśle skierowana była do młodszego odbiorcy, to jednak ilość dość brutalnych scen i dojrzałych rozmyślań i puent powoduje, że lepiej w odbiorze tego tytułu odnajdą się nastolatkowie i dorośli, niż właśnie dzieci. Wartością dodatnią tego tytułu jest oczywiście piękna muzyka i zadziwiającego efekty specjalne. W tej chwili dostępne są dwa sezony, a wkrótce ma pojawić się także trzeci. (Werka Penar)

Popbookownik
Britney była królową popu, a my jesteśmy królowymi i królami popkultury. Nowa recenzja, artykuł czy świeży news? Ups! Zrobiliśmy to znowu! Nie mamy swojego Timberlake’a, ale za to możemy pochwalić się tekstami, które są równie atrakcyjne.

Inne artykuły tego redaktora

1 komentarz

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu