Reguły gry. O przetrwaniu w filmach grozy słów kilka

-

W ten dzień, a dokładniej wieczór i noc, ludzie przebierają się za postacie ze strasznych produkcji, dzieci wychodzą na cukierkowe i psikusowe łowy, a umarli tylko czekają, żeby napsuć krwi żywym. Jedni udadzą się na imprezy tematyczne, gdzie główną atrakcję będą stanowiły dyniowe rzeźby, a inni wybiorą seans horrorów.

Skoro już przy filmach grozy jesteśmy – obejrzenie jakiegoś nie nastręcza większych trudności. No dobrze, zazwyczaj nie nastręcza większych trudności, gdyż nie każdy ma w sobie tyle odwagi, by zdecydować się na zapoznanie ze straszną produkcją. Na potrzeby niniejszego artykułu przyjmijmy jednak, że to bułka z masłem – znaleźć odpowiedni obraz, włączyć, oglądnąć i wrócić do wykonywania innych czynności.

Kadr z filmu “Dziewczyny śmierci”

Obejrzenie horroru nie wymaga więc większego nakładu pracy. Wyobraźcie sobie jednak, co by się stało, gdybyście zostali wciągnięci, niczym w Dziewczynach śmierci, do świata strasznego filmu. Zamiast oglądać, jak bohaterowie walczą o przetrwanie, sami musicie się zatroszczyć o to, by dożyć do następnego dnia. A to już wcale nie jest takie łatwe. Spokojnie, nic straconego, z myślą o przyszłych, niesamowitych zdarzeniach przygotowałam dla was mały spis rzeczy, których nie powinniście robić, będąc bohaterem horroru. To powinno wam ułatwić przetrwanie w nieprzyjaznym środowisku pełnym seryjnych morderców, UFO, duchów, zakonnic czy wygłodniałych zombiaków.

Nie każde miejsce jest bezpieczne

Tym, co wywołuje u miłośników horrorów białą gorączkę, jest postępowanie bohaterów w nich występujących. Wyobraźcie sobie, że większość z nich wchodzi prosto w pułapki, nie zastanawiają się nad swoimi czynami, tylko brną przed siebie – prosto w ramiona… szaleńca z piłą mechaniczną. Weźcie więc sobie do serca porady z tego podpunktu i omijajcie następujące lokacje.


  • budynek w lesie

Piszę budynek, gdyż niekoniecznie musi to być stara, drewniana chatka. Owszem, zazwyczaj to ona skrywa mroczne tajemnice, o czym przekonali się choćby protagoniści horroru Martwe zło, ale przecież w produkcji z tego roku, Zakonnicy, nie było małego domostwa, tylko wielki ceglany budynek, do którego prowadziła droga przez masę drzew. Sposób jest bardzo prosty – jeśli jakaś siedziba znajduje się w głuszy i na jej widok zapala wam się w głowach czerwona lampka, nie bądźcie naiwni – wejście do tego miejsca może was kosztować życie! Najlepiej w ogóle omijać lasy, szerokim łukiem, bo jeszcze skończycie jak bohaterowie Rytuału czy Blair Witch Project

Kadr z filmu “Dom w głębi lasu”

  • piwnice i strychy

Oczywiście zło nie zawsze czyha w lesie, równie dobrze może pojawić się w wielkim domostwie, które nie znajduje się na polanie otoczonej drzewami. Choć trzeba przyznać, że zazwyczaj budynek zlokalizowany jest na jakimś uboczu. Jeśli więc znajdziecie się w domu oddalonym od cywilizacji, musicie pamiętać, by nigdy, pod żadnym pozorem, nie odwiedzać strychu lub piwnicy. To właśnie tam czeka na was niebezpieczeństwo – wystarczy przypomnieć sobie horrory Strych czy Tajemnicza piwnica.

  • był sobie kiedyś cmentarz

Jakimś dziwnym zrządzeniem, ominął was zaszczyt znalezienia się w lesie, nie trafiliście także do opuszczonego domostwa kilometry od cywilizacji. Dobrze! Ale czy aby na pewno? Cieszycie się, iż przyjdzie wam spędzić noc w domku, który wygląda na bezpieczny? Powinniście jednak zachować wszelkie środki ostrożności. Wiecie, jak było w filmie Poltergeist – niby zwykły budynek, szczęśliwa rodzina wprowadza się do niego, aż pewnej nocy… Warto więc sprawdzić, czy miejsce, w którym będziecie przebywać, nie zostało wybudowane na starym cmentarzu, a deweloperzy nie zapomnieli wspomnieć o fakcie, iż szczątki umarłych znajdują się pod jego fundamentami.

  • hotele i hostele

Skoro domy nie do końca nadają się do zamieszkania, może w takim razie lepiej będzie spędzić noce w jakimś hotelu lub hostelu? Przecież tam nic nam się nie może stać, prawda? Nieprawda! Jeśli już znajdziecie się w horrorze, nie korzystajcie z przydrożnych pokoi. Motel, Hostel, Nieznajomi, Lśnienie, American Horror Story: Hotel… mogę tak jeszcze wymieniać. Co łączy każdy z tych filmów? Miejsce zbrodni i wydania ostatniego tchnienia przez bohaterów. Hotele i hostele nie są bezpieczne. Czekają w nich morderczy właściciele, duchy, psychopaci, którzy zapłacą za możliwość pokrojenia was na kawałeczki, do drzwi może zapukać jakaś nawiedzona grupka pragnąc poznać kolor waszej krwi. Jeśli już musicie się przespać, sprawdźcie, czy wszystko jest szczelnie pozamykane, nie ma żadnych kamer i tajnych przejść. Wtedy może jakoś przeżyjecie…

Kadr z serialu “American Horror Story: Hotel”

Uważaj, czym się przemieszczasz

Oczywiście najlepiej postawić na stary, sprawdzony sposób – nogi. Wtedy przynajmniej macie większe szanse na przetrwanie, o ile będziecie omijać ścieżki wiodące wokół lasu lub przez niego. Wiem, wiem… Chodzenie może wam zająć wieki, ale przecież lepsze to niż skuszenie się na darmową podwózkę przez osobę, jakiej w ogóle nie znacie. Wolf Creek i Autostopowicz to filmy, które doskonale obrazują to, co się może stać z osobami chętnymi na złapanie stopa. Zostaną porwane, wywiezione czort jeden wie gdzie, odurzone, potem poćwiartowane i tyle z waszego przeżycia w horrorze.

No dobrze, powiedzmy jednak, że bardzo chcielibyście przejść te setki kilometrów, bo akurat zostaliście wessani do filmu grozy i reguły mówią, że wyjdziecie z niego, jeśli dotrzecie do bramy znajdującej się w odległym o wiele setek kilometrów miejscu. Iść tam na piechotę? Przecież to zajmie całe wieki! Dobrze, w takim razie spróbujcie wynająć jakiś pojazd, oczywiście proponuję go najpierw sprawdzić i zaopatrzyć się w niezbędną benzynę. Stawanie na stacjach w jakiś oddalonych od ludzkich siedzib miejscach może nie być dobrym pomysłem. Ostatni postój sugeruje omijanie stacji, bo mogą się one okazać waszym… ostatnim postojem.

Nie wracaj zaraz

Zostawmy w spokoju nawiedzone domostwa i środki lokomocji. Pech może sprawić, że wylądujecie w środku krwawego tornada, morderca już zbiera żniwo, dostrzega was i… Tak, bierzecie nogi za pas – bardzo dobre rozwiązanie. Tylko samo bieganie z kąta w kąt nie wystarczy, trzeba jakoś przetrwać. W takim razie podążaj w grupie. Może to się wydawać śmieszne, ale zespół ma większe szanse na przeżycie niż jedna osoba, bo morderca będzie musiał wybierać cel, a to trochę zajmie. Tylko wiecie, jeśli już tworzycie grupkę, nie rozdzielajcie się i pod żadnym pozorem nie wypowiadajcie zakazanych słów: zaraz wracam. Wtedy bowiem… nie wrócicie. W Krzyku niejedna osoba zginęła po użyciu tych wyrazów.

Kadr z filmu “Krzyk”

 

Do tego proponuję kierować się zasadą NIWSD (Nie Iść W Stronę Dźwięku). Przecież każdy wie, że jak coś szura albo stuka, to nie samo z siebie. Słyszysz pukanie do drzwi szafy? Nie otwieraj jej! Coś piszczy w drugim pokoju? Nie idź tam! Do tego nie chowaj się pod łóżkiem, bo seryjny morderca na pewno pod nie zaglądnie.

Nie wywołuj ducha z lasu

Wiecie, co jeszcze irytuje mnie, gdy oglądam horrory? Fakt, iż większość bohaterów sama prosi się o kłopoty. Najprostszą drogą do pożegnania się z tym światem jest zaproszenie do siebie ducha (albo duchów). Wywoływanie demonów zawsze kończy się tak samo – rozeźleniem ich, co prowadzi do tego, iż często traci się życie. Jeżeli natkniesz się na jakąś tabliczkę Ouija (jak w produkcji Ouija: Narodziny zła), po prostu ją zignoruj, przejdź obok niej obojętnie albo schowaj, by cię nie kusiła. Nie próbuj także bawić się w wywoływanie duchów, jak w horrorze Verónica, bo skutki tego mogą być opłakane.

W uzbrojeniu siła!

Błędem bohaterów horrorów wszelakich jest to, że nie mają pod ręką czegoś do obrony. Jeśli macie do czynienia z duchami – skorzystajcie z porad braci Winchesterów z Supernatural. Wilkołaki i wampiry? Czosnkiem, srebrem i kołkiem w nie (oczywiście odpowiednio do rodzaju bestii). Seryjni mordercy? Tutaj wachlarz rozwiązań jest najszerszy, a zasada okazuje się niezwykle prosta – tłuc drania, póki nie wyda ostatniego tchnienia. Piłą, nożem, siekierą, maczetą, kijem golfowym – co kto lubi. Tylko jak już skończycie bronić się, odetnijcie mu głowę, tak na wszelki wypadek.

Kadr z serialu “Supernatural”

Ale to nie wszystko…

Nie zapominajcie jeszcze o kilku ważnych zasadach, które mogą wam pomóc przeżyć.

  • klauny to zło

Żaden klaun nie jest twoim przyjacielem. ŻADEN! To to idealny przykład, jak wygląda zabawa z zabawnie przebranym osobnikiem. Dla niego to uroczy czas, ale dla nas niekoniecznie. Twórcy horrorów dokładnie zdają sobie z tego sprawę, dlatego w tak dużej ilości filmów grozy pojawia się motyw klauna (wspomniane To, Dom tysiąca trupów czy Drive-Thru).

  • lalka chętnie się z tobą pobawi

Lalki są urocze i niegroźne? Nie powiedziałabym… w niektórych z nich mogą się znajdować dusze jakiś psychopatów, w innych demonów pragnących się rozerwać. Annabelle, Władca lalek, Laleczka Chucky, Martwa cisza, The Boy… Sami widzicie, ile produkcji traktuje o tym, jak to nawiedzona zabawka odbiera życie. Nie chcecie znaleźć się na celowniku którejś z nich.

  • współczesne wynalazki technologiczne mogą nieść śmierć

Telefony komórkowe, komputery, aparaty fotograficzne… to zło. Na pierwszy z nich możesz ściągnąć jakąś dziwną aplikację (Aplik@cja), na drugi wirusa z filmikiem (Rings) i potem martw się, jak przetrwać, kiedy biegnie za tobą dziewczynka z długimi czarnymi włosami.

Plakat do filmu “Rings”

  • baw się umiarkowanie

Prawda czy wyzwanie to film, który pokazuje, że zwykła zabawa w odpowiedzi i zadania może nieść ze sobą śmiertelne skutki. Dlatego lepiej nie bierz w niej udziału. Nie idź także do tak modnych w dzisiejszych czasach escape rooms, bo możesz z nich nie wyjść. A co z życzeniami? Przecież wypowiedzenie jakiegoś nie może ściągnąć na nas kłopotów? Na pewno? Wish Upon pokazuje, że jednak lepiej tego nie robić.

Mam nadzieję, że nigdy nie zostaniecie wessani do horroru. Jeśli jednak wam się to przydarzy, wiecie, jak zminimalizować ryzyko zgonu podczas próby ucieczki. Powodzenia!


Inne halloweenowe artykuły:
Kiedy dwa światy łączą się ze sobą. Kilka słów o Halloween

10 horrorów na Halloween!

Planszóweczka albo psikus! – gry na Halloween

TOP 5 – Horrory dla cieniasów

Monika Doerre
Dawno, dawno temu odkryła magię książek. Teraz jest dumnym książkoholikiem i nie wyobraża sobie dnia bez przeczytania przynajmniej kilku stron jakiejś historii. Później odkryła seriale (filmy już znała i kochała). I wpadła po uszy. Bo przecież wielką nieskończoną miłością można obdarzyć wiele światów, nieskończoną liczbę bohaterów i bohaterek.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu