Gra pozorów. „Zombie” – komiks paragrafowy

Wyobraźcie sobie, że jedziecie spokojnie metrem, kiedy nagle pasażerowie zaczynają się rzucać na siebie nawzajem i dosłownie zjadać, wydając przy tym okropne dźwięki. Jakimś cudem udaje Ci się uciec z wagonu razem z obcą osobą, ale w ostatniej chwili: a) porywa do zgraja mózgojadów b) uciekasz, ratując swój tyłek przez pewną śmiercią. I w tym momencie rozpoczyna się zabawa, bo jak się dość szybko przekonałam, komiks paragrafowy to tak naprawdę coś w rodzaju gry planszowej dla jednej osoby przeniesionej na karty komiksu.
Let’s play a game

W tym momencie akcja zostaje zatrzymana, ponieważ czytelnik musi zdecydować, w którą postać się wcieli: młodej rudowłosej piękności czy też wysportowanego osiłka porwanego przez zombiaków. Reguły są proste: rozpoczynamy grę  z 70 punktami życia, każde obrażenie i starcie z przeciwnikiem powoduje ich utratę, a zdobycie napojów, jedzenia lub lekarstwa je odnawia. Oczywiście walka musi być równa, dlatego bohater ma do wyboru  znalezioną na kartach broń, uczy się starć z mózgozjadaczami, może tworzyć grupy i być liderem. Minus? Podczas lektury/grania (tak naprawdę ciężko sprecyzować ową czynność), trzeba zaopatrzyć się w kartkę i długopis, aby móc notować zdobyte lub utracone punkty. Aby nie było zbyt prosto, po kartkach komiksu po prostu skaczemy – raz na początek, a raz w sam środek książeczki, dzięki czemu nie kusi, by zajrzeć na koniec i poznać finał krwawej walki.

Klimat zombie?

Cel Zombie jest prosty: odbiorca wcielający się w głównego bohatera musi przeżyć, a więc albo uratować siebie i innych ocalałych przez umarlakami albo też atakować żyjących ludzi. Łatwo nie jest, ponieważ na każdy kroku czyha niebezpieczeństwo i różnorodne pułapki.  Umarlaki  zrobią wszystko dla kawałka mięsa, nawet zaczną jeść siebie samych.

A jednak komiks oferuje coś więcej niż stereotypowy świat zombie – są tu satanistyczne rytuały, kanibalizm, zjadanie pacjentów ze stołu operacyjnego i wiele innych, w gruncie rzeczy mrożących krew w żyłach scen. Sama kreska komiksu i kolorystyka bardzo współgrają z klimatem opowieści: jest mrocznie, dominują czarno-czerwone barwy. Ilustrator Jon Lankry nie szczędził szczegółów, rysując ciągnące się wnętrzności na ulicach miasta lub też spożywanie jeszcze bijącego serca.

Mnogość scenariuszy

Najważniejszą zaletą Zombie jest różnorodność możliwych do rozegrania scenariuszy: bohater może być zarówno sierotą, która ledwo potrafi uratować swój tyłek, liderem ocalałych, stać się super-zombiakiem lub też zjeść samego siebie. Wszystko zależy od spostrzegawczości i podejmowanych decyzji – nawet pozornie najmniejsza z nich wpływa na dalszy etap zabawy. Zombie nie opiera się wyłącznie na podejmowanych decyzjach, ale także na wynikach walk, w których modyfikuje się obrażenia przeciwnika. Na szczęście nie ma tu magicznych eliksirów lub lekarstw, które w mgnieniu oka uleczają bohatera, przez co unika się liniowości rozgrywki. Scenariusze są naprawdę bardzo dobrze przygotowane, do pozycji można siąść kilkukrotnie i za każdy razem rozgrywka może zakończyć się całkiem inaczej.

Wirtualizacja komiksu?

Zombie z pewnością byłoby prawdziwym hitem, gdyby powstało jako specjalnie dedykowana do smartfonów i tabletów aplikacja lub też gra pod konsolę. Ze względu na mnogość wyborów przypomina Ukryty plan na PS4, gdzie wielu graczy musi podejmować zgodne decyzje, finalnie rozgryzając zagadkę morderstwa. Zombie ma jeszcze większy potencjał, ponieważ bazuje na świecie fantastyki, gdzie twórcy mają nieograniczone wręcz możliwości w tworzeniu animacji i przerażających scen (takich +18). Moim zdaniem nawet sam komiks jest przeznaczony dla nieco starszego odbiorcy niż rekomendowane +10 lat ze względu na brutalność.

Na pewno Zombie sprawdzi się jako jednoosobowa gra planszowa, którą można zabrać w dalszą podróż lub też posiedzieć przy piwie w oczekiwaniu na znajomych. Dzięki temu, iż jest poręczny (spokojnie zmieści się do kobiecej torebki) i sprzedawany w dobrej cenie (ok. 35zł, o wiele mniej niż za tradycyjną grę planszową dla jednej osoby), warto się nim zainteresować.

 

 

 

Tytuł: Zombie

Scenariusz i ilustracje: Waltch, Jon Lankry

Wydawnictwo: Foxgames

Liczba stron: 145

ISBN: 978-83-280-4611-5

Podsumowanie
Wynik
7/10
7/10
  • Ocena - 7/10
    7/10

Komentarz

Bardzo zaskakująca pozycja na rynku wydawniczym – jednoosobowa gra w formie komiksu, który można „czytać” i za każdym razem inaczej zakończyć historię w świecie zombie.

Sending
Oceny czytelników
0/10 (0 votes)

Herbatoholiczka, miłośniczka prozy Philipa K. Dicka, absolutnie zakochana w bajkach Disney’a. Fanatyczka kotów, zakochana w Deanie Winchesterze i Thorze, bierze kąpiele do soundtracka Władcy Pierścieni i próbuje rozgryźć walkę na miecze w Wiedźminie.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.