Bo na nie jest zawsze dobry czas! – o bajkach Disneya słów kilka

-

Swoje dzieciństwo kojarzę w większości właśnie z tymi uroczymi historiami, urzekającymi bohaterami, których trudno było nie polubić oraz cudowną muzyką. Alicja w Krainie Czarów, 101 dalmatyńczyków czy Kopciuszek – to tylko niektóre z tych kultowych tytułów. I chociaż w obecnych czasach modne stało się tworzenie ich odświeżonych wersji, to ja mam ogromny sentyment do starszych obrazów. A które są moimi ulubionymi?
101 dalmatyńczyków (1961)

Zarys fabuły zna chyba każdy widz. Pongo i Perdita całkiem przypadkiem spotykają się i zakochują się w sobie. W niedługim czasie rodzi się im piętnaścioro szczeniaczków. Żeby nie było zbyt słodko, na ekranie pojawia się czarny charakter, czyli Cruella De Mon, która dopuszcza się kradzieży małych dalmatyńczyków, aby przerobić ich skóry na ukochane futra. Niestety jej ofiarami stają się również dzieci głównej pary przesympatycznych psiaków. Te bezzwłocznie wyruszają im na pomoc i od tego momentu rozpoczynają się ich wielkie przygody. Miałam tę bajkę na kasecie wideo i pamiętam, że często ją maltretowałam, by oglądać po raz kolejny tak już opatrzoną historię. Jako miłośniczka zwierząt wszelkiej maści nie mogłam nie pokochać tej uroczej historii. I chociaż potem pojawiły się filmowe wersje, to jednak ta z 1961 roku pozostanie na zawsze w moim sercu.

@Disney

Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków (1937)

Zła królowa zazdrosna o skromną i piękną Śnieżkę pewnego dnia zleca myśliwemu, by ten ją zgładził. Dziewczyna desperacko próbuje ujść z życiem i ucieka do lasu. Tam przypadkiem trafia do uroczej chatki, w której poznaje siedmiu krasnoludków i postanawia z nimi zostać. A tuż za rogiem czeka już książę na białym koniu, aby pokazać jej, czym jest prawdziwa miłość! Jako mała dziewczynka marzyłam o tym, by i po mnie któregoś dnia przyjechał jegomość na pięknym rumaku. I chociaż to marzenie nie spełniło się do tej pory (i nie spełni, bądźmy realistami!) to jednak sentyment do tej bajki pozostał. Również i ją miałam na kasecie i co jakiś czas zapuszczałam się w magiczny świat Śnieżki i jej drobnych przyjaciół. I za każdym razem gdy zła królowa dawała Śnieżce zatrute jabłko, miałam ochotę zakrzyknąć, by pod żadnym pozorem go nie jadła…

@Disney


Król Lew (1994)

Urzekająca i chwytająca za serce historia lwiątka Simby. Bohater prowadzi beztroskie życie, wszystko poznaje poprzez zabawę i niczym się nie przejmuje. Do czasu. Gdy pewnego dnia jego ojciec ginie, Simba skazuje się na wygnanie, bowiem uważa, że nie jest godny stanąć na czele swego stada. Wyrusza w podróż pełną przygód i kolorów, podczas której poznaje najlepszych przyjaciół, Timona i Pumbę. Na jego drodze staje również lwica, Nala, z którą powoli zaczyna go łączyć coś poważniejszego. Kolejna animacja, która totalnie zdobyła moje serce. I chociaż na poprzednich seansach na scenie śmierci Mufasy nie uroniłam ani jednej łzy, to jestem przekonana o tym, iż teraz z moich oczu popłynąłby wodospad Niagara. Bajka ta łączy w sobie odrobinę romansu i przygody, ale gdzieś pomiędzy kolejnymi kadrami twórcy przemycili wiele rad i mądrości, z których warto skorzystać w życiu.

@Disney

Piękna i Bestia (1991)

To przepiękna historia ukazująca, że każdy zasługuje na miłość. Bella to skromna dziewczyna zamieszkująca jedną z francuskich wiosek. Pewnego dnia dowiaduje się, że jej ojciec został uwięziony w fortecy Bestii. Bez wahania rusza mu na ratunek, jednak nawet nie przeczuwa, co ją spotka na miejscu. Dziewczyna proponuje potworowi, iż odda swoje życie za życie ojca. Ten przystaje na propozycję. Z początku Bella jest przerażona, jednak z czasem dociera do niej, że Bestia to uczuciowa osoba, surowo ukarana za swoje wcześniejsze postępki. Czy ich miłość zdoła przetrwać? Historia jest wzruszająca, chwytająca za serce, ale również dająca nadzieję na to, iż każdy z nas ma szansę na odnalezienie swojej wielkiej miłości, musi tylko uzbroić się w cierpliwość. Bajka ta uczy także, iż nie można nikogo traktować z góry, bowiem jesteśmy sobie równi.

@Disney

Kopciuszek (1950)

Główna bohaterka jest osieroconą dziewczyną, wykorzystywaną przez macochę i przyrodnie siostry. Musi harować za troje, od rana do wieczora. Pewnego dnia wszystko się odmienia, ponieważ Kopciuszek trafia na bal (z pomocą dobrej wróżki), gdzie poznaje przystojnego księcia. Gdy wybija północ, dziewczyna ucieka, gubiąc przy tym swój kryształowy pantofelek. Czy jej ukochany odnajdzie ją? Po raz kolejny odzywa się we mnie mała dziewczynka, pragnąca być księżniczką. Jak zwykle Disney stworzył opowieść z dość mocnym przesłaniem – nie warto być złym dla drugiej osoby, bowiem karma wraca i to z nawiązką. Oczywiście od samego początku kibicowałam Kopciuszkowi i trzymałam kciuki, aby wszystko ostatecznie ułożyło się po jej myśli.

Według opinii innych…

Przy okazji tego artykułu postanowiłam przekonać się, jakie są wasze ulubione bajki Disneya. Stworzyłam do tego celu ankietę, zawierającą dwa pytania: o wiek i o ulubiony tytuł. W ankiecie wzięło udział sto dziesięć osób. Dziewięćdziesiąt procent ankietowanych miało powyżej 18 lat. Najwięcej głosów, bo trzydzieści pięć, uzyskała Piękna i Bestia. Tuż za nią uplasował się Król Lew, zdobywając tylko o trzy głosy mniej. Trzecie miejsce zdobyły ex aequo Kraina lodu oraz Mała Syrenka z dwudziestoma dziewięcioma głosami. Jak łatwo zauważyć, wasze głosy zdecydowanie rozmijają się z moimi typami, jednak z pewnością nie zmienia to faktu, iż bajki Disneya były, są i nadal będą na topie.


Źródło grafiki głównej

Grafika@Disney
Paulina Korekhttp://zaczytanapanna.blogspot.com
Bez pamięci oddała się czytaniu książek. Zadowoli ją dosłownie każdy gatunek, byle tylko treść była wciągająca. Nie oznacza to wcale, że nie ma swoich ulubionych gatunków. Należą do nich: kryminały, thrillery, romanse, erotyki, horrory. Po skandynawskich autorów sięga już w ciemno. Oprócz literatury jej pasjami są także filmy, zwierzęta, podróże oraz odwiedzanie wszelkich wydarzeń z tym związanych. W przyszłości chciałaby napisać własną książkę.

Inne artykuły tego redaktora

1 komentarz

  1. Jako mała dziewczynka nie widziałam chyba żadnej bajki Disney’a. Nie miałam okazji – jakoś nie leciała w telewizji wtedy, kiedy mogłam oglądać. Wszystkie te historie znałam z książek, które czytali mi rodzice. I jak uwielbiałam “Piękną i Bestię” (i dalej uwielbiam), to wersja z mojego dzieciństwa bardzo rozmija się z tą od Disney’a. W ‘mojej’ wersji Bella była jedną z trzech sióstr, najmłodszą i najładniejszą, nie było Gastona ani nikogo, kto by czyhał na Bestię, a do pałacu Bella została przyprowadzona przez ojca. W zamian za jego życie. I jak teraz patrzę na to z perspektywy czasu, to Disney zrobił łagodniejszą wersję historii, ale mimo wszystko mam większy sentyment do tej ‘mojej’ wersji. Za to muzyka w filmie jest niesamowita, szczególnie w tym nowym, i mogę jej słuchać godzinami!

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu