Wyjść jest więcej, niż sądzimy. „Słuchaj swojego serca” – recenzja ebooka

Lubię czekać na premiery właśnie takich książek jak Słuchaj swojego serca. Pozycje te zazwyczaj są kierowane do mniej więcej mojej grupy wiekowej, więc łatwo mi się w nich odnaleźć. Tym razem nie było inaczej i od pierwszych stron chłonęłam wszystko, co ta książka miała do zaoferowania. Nie było tego tyle, ile pragnęłam, ale nie jest źle.
Od zera do mistrza

Sięgnęłam po tę pozycję w idealnym momencie – na początku roku szkolnego tak jak główna bohaterka próbowałam pogodzić się z nadchodzącym piekłem. Pożegnanie się z długimi leniwymi dniami bądź pracami dorywczymi może być dla niektórych trudne. Kate jest właśnie takim przypadkiem – czas, jaki poświęciłaby na szaleństwa wodne, musi przeznaczyć na wczesne wstawanie i siedzenie w ławce. To prawdziwy cios dla nastoletniego serca. Dziewczyna jest osobą skrytą i małomówną, powiedziałabym wręcz, że introwertyczną, dlatego zaskakuje otoczenie za namową swojej przyjaciółki zapisuje się do szkolnego kółka podcastowego. Krótka przygoda zmienia się w coś więcej, gdy okazuje się, że to właśnie ona zostanie prowadzącą audycję. Na początku nie jest zbytnio zadowolona, jednak z biegiem czasu nabiera wprawy i zaczyna czuć się swobodnie w tym, co robi. Pewnego dnia podczas kręcenia podcastu rozmawia z tajemniczym chłopakiem, który zwierza się jej ze swoich problemów sercowych. Prosi o radę, jak poderwać dziewczynę, która zawróciła mu w głowie. Kate rozpoznaje w dzwoniącym Diega, w którym podkochuje się jej przyjaciółka. Czy nastolatce uda się okiełznać rodzące się uczucia do chłopaka, czy może skończy ze złamanym sercem ? I gdzie w tym wszystkim miejsce na przyjaźń ? Z książkami Kasie West nigdy nic nie wiadomo, dlatego zachęcam do przeczytania tej pozycji.

Motyle w brzuchu

Nie trzeba wrzucać wszystkiego do jednego worka, jednak każdy, kto czyta książki dla młodzieży, wie, że powstają według konkretnego schematu. W tej pozycji nie jest inaczej, mimo to ta wada nie jest tak widoczna. Na początek dostajemy średnio interesującą bohaterkę ą, która dopiero z czasem pokazuje, że ma ciekawy charakter i jest warta naszej uwagi. Następnie jej życie jest wywracane do góry nogami, tylko po to, aby postawić ją w niezbyt komfortowej sytuacji. Zazwyczaj na tym etapie dochodzi wątek nastoletniej miłości, i tak też jest w tym przypadku. Po tym wszystkim następuje moment, w którym wszystko co złe wali się na głowę bohaterki, tylko po to, aby pokazać nam, jak świetnie radzi sobie ze wszystkim, co spotka ją w życiu. Słuchać swojego serca powiela właśnie ten schemat, a mimo to nie jest on tak rażący dzięki mniej oczywistemu wątkowi miłosnemu.

Same postaci przewijające się na kartach tej historii są ciekawe, chociaż mogą czasem nas przytłaczać. Szczególnie Alana, która jest głośna i wszędzie jej pełno, momentami działała mi na nerwy. Autorka za bardzo chciała pokazać kontrast z  cichą i skromną Kate, przez co Alana sprawia wrażenie zbyt pewnej siebie. Odnosiłam wrażenie, że chciałaby mieć jabłko i je zjeść, czyli chciałaby być z Diegiem w związku, ale nie miała nic przeciwko pocałunkowi młodego Younga. Wredny i sarkastyczny Frank także jest idealnym przeciwieństwem zawsze miłego, pomocnego i uśmiechniętego Diega. Dzięki temu łatwiej zorientować się, kto bardziej do kogo pasuje.. Mimo to takie przedstawienie czwórki nastolatków nie wypada korzystnie, a różnice między nimi mógłby być delikatniej zarysowane. Najciekawsza okazała się chyba postać nauczycielki, opiekunki podcastu. Jej postawa pokazuje nam, że powinniśmy próbować czegoś nowego, bo może się okazać, że jesteśmy w tym dobrzy.

Łatwa, prosta, lubiana…

Książka jest napisana językiem dostosowanym do grupy odbiorców, więc nie musimy się jej bać. Okładka wydaje mi się kluczowa, ponieważ nie dość, że jest genialnie wykonana, to jeszcze pozwala czytelnikowi puścić wodze fantazji jeszcze przed rozpoczęciem lektury.

Podsumowując, Słuchaj swojego serca to dobra pozycja dla młodszych czytelników. Najlepszym okresem na zapoznanie się z nią byłyby oczywiście wakacje, ale polecam ją wszystkim nastolatkom jako świetną ucieczkę czy odpoczynek od szkoły. Każdy z łatwością przypomni sobie przyjemne letnie dni, co na pewno przyda się po trudniejszych sprawdzianach.

Wakacje się skończyły, jednak jesień także sprzyja czytaniu pozycji młodzieżowych.

Recenzja powstała we współpracy z Virtualo.

 

 

Tytuł: Słuchaj swojego serca
Autor: Kasie West
Wydawnictwo: Feeria Young
Rozmiar: 1,5 MB
ISBN: 978-83-7229-759-4

Podsumowanie
Wynik
6/10
6/10
  • Ocena - 6/10
    6/10

Komentarz

Świetna młodzieżówka, która pomoże nastolatkom zmierzyć się z trudnym dla wszystkich powrotem do szkoły. Bohaterowie są ciekawi i autentyczni, dzięki czemu szybko podbiją serca czytelników. Młodym odbiorcom będzie także łatwo utożsamiać się z nimi oraz zrozumieć ich problemy.

Sending
Oceny czytelników
0/10 (0 votes)
Patrycja Szustak

Jest najprawdziwszym hobbitem, który kocha wszelkie zwierzęta, a najbardziej koty (jakby mogła wybrać swoje kolejne wcielenie, zostałaby grubym kotem). Przemieniła swój pokój w bibliotekę, na niekorzyść pleców mężczyzn, którzy musieli wnosić te wszystkie książki. Jej wzrost ułatwia zawinięcie się w kokon i oglądanie filmów o raz seriali całymi dniami. Lubi dobrą kawę, jednak jest zbyt leniwa, żeby ją zaparzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.