Top odcinki specjalne Supernatural

-

Supernatural to już fenomen pośród seriali. Produkcja na tę chwilę liczy sobie czternaście sezonów i około trzystu odcinków. Kto dzielnie trwa u boku braci Winchester ten wie, że niemal w każdej odsłonie pojawia się specjalny, wyjątkowy epizod, w którym rzeczywistość miesza się z totalną fikcją (a czasami i na odwrót), albo nasi ulubieni bohaterowie zostają wrzuceni w zupełnie odrębny świat. Zapewne wiecie, o czym mowa. Nasza redakcja postanowiła zebrać THE BEST OF THE BEST takich odcinków. Może po tym artykule odświeżycie sobie wszystkie te historie? A więc, zaczynamy!
Bad Day at Black Rock (S03E03)

Sam i Dean dostają wiadomość o kradzieży z tajnych zbiorów ich ojca. Przedmiotem, na który połasili się złodzieje okazuje się nic innego jak królicza łapka. Z pozoru wydaje się zupełnie nieszkodliwa, gdyż ma przynosić swojemu posiadaczowi szczęście. I rzeczywiście to robi, ale! – od momentu, gdy właściciel zgubi obiekt zaczyna prześladować go okropny pech, prowadzący ostatecznie do śmierci.

Bad Day at Black Rock jest z pewnością jednym z najzabawniejszych odcinków serialu. Zarówno Sam jak i Dean posiadają przez moment króliczą łapkę, co sprawia, że ich determinacja, by zniszczyć przedmiot jest naprawdę ogromna. I nie ma się co dziwić, w końcu grozi im śmierć. Oczywiście nie może być tak łatwo i okazuje się, że w całą sprawę wplątana jest też Bella, regularnie krzyżująca szyki naszym protagonistom. To też z tego odcinka pochodzi kilka legendarnych już w fandomie kwestii, takich jak „I lost my shoe” czy „I’m Batman”.  To właśnie jeden z tych „lżejszych” epizodów, których w pierwszych sezonach nie było przecież za dużo. Mnóstwo śmiechu gwarantowane!  – Asia

Mystery Spot (S03E11)

Odcinek oparty na słynnym motywie pętli czasowej, jak w Dniu Świstaka. Jest wtorek. Podczas próby przeprowadzenia śledztwa w Mystery Spot, gdzie ponoć nie obowiązują żadne prawa fizyki, Dean tragicznie ginie. I w tym momencie Sam nagle się budzi. Z początku myśli, że to dziwny sen, a on ma deja vu, jednak dość szybko okazuje się, że się myli. Wydarzenia przebiegają identycznie, dialogi niczym się nie różnią, a trasy, którymi podążają bracia, nie zmieniają. Zbyt realistyczne jak na wrażenie, prawda? Ale i tym razem Dean umiera, tylko inaczej. Młodszy Winchester ponownie się budzi w tym samym momencie, do dźwięków zespołu Asia i nie do końca ogarnia, co się dzieje.

Z każdym kolejnym dniem, a co za tym idzie, z każdą kolejną śmiercią brata, Sam stara się unikać sytuacji, które doprowadziły do tragicznych wydarzeń. Znając na pamięć przebieg feralnego, zapętlonego wtorku, pamiętając osoby, dialogi, czynności, położenie przedmiotów, stara się zrobić wszystko, by uchronić Deana. Ten jednak nie przestaje ginąć na milion różnych sposobów, a Sam nie przestaje budzić się znowu przy dźwiękach Asii. Syzyfowe wysiłki młodszego z braci zaczynają go wykańczać, ale ten nie ustaje w swoich próbach.


Czy Winchesterom ostatecznie uda się wydostać z tej pętli i ile jeszcze stresu czeka Sama oraz jakie dziwaczne i zabawne rodzaje śmierci czekają na Deana?

Zresztą chyba kojarzycie słynnego mema “Yesterday was Tuesday… But today is Tuesday too!”? – Adrianna

Yellow Fever (S04E06)

Sam i Dean, po raz kolejny udając agentów FBI, badają sprawę tajemniczych zgonów – ot, kilku zdrowych mężczyzn zeszło śmiercią nagłą, a nasi bohaterowie podejrzewają, że maczał w tym palce jakiś nadprzyrodzony byt. Tym bardziej, że wyniki sekcji jednej z ofiar wskazują, że oficjalna teoria na temat przyczyn ich zgonu (obstawiano zawał) jest nietrafiona. Wiele wskazuje na to, że po prostu… umarli ze strachu. Wszystko wskazuje na upiorną zarazę rozsiewaną przez ducha brutalnie zamordowanego mężczyzny.

To jeden z tych odcinków, na wspomnienie których szczerzę zęby w radosnym uśmiechu. Jasne, sam epizod nie jest jednym z tych, które z założenia mają widza rozbawić (a przynajmniej tak mi się wydaje), jednak poszczególne jego fragmenty znalazły doczesne miejsce w fandomie serialu! W końcu kto nie pamięta odcinka, w którym okazało się, że Dean jest właściwie dupkiem (to była wspólna cecha ofiar choroby), a w efekcie zarażenia boi się właściwie wszystkiego – od ciemności, przez wysokość, po noszenie broni palnej. Nie wspominając już o małym kotku i panicznej ucieczce przed yorkiem! To również z tego odcinka pochodzi filmik, jak Jensen tańczy do Eye Of The Tiger. Już kojarzycie? Jeśli nie, to koniecznie musicie nadrobić! – Idris

Changing channels (S05E08)

Sam i Dean trafiają do świata telewizji! Jak to się stało, nie zdradzę, bo może są wśród was osoby niezaznajomione z Supernatural. Ważne, że ni z tego ni z owego oboje orientują się, że opuścili świat realny i trafili za szklany ekran. Muszą “grać swoje role” w każdym z prezentowanych obrazów, by się wydostać. Jak można się domyślić, efekt jest powalający.

Bracia zatem odgrywają głupiutkie postaci w sitcomie, rozwiązują medyczne zagadki i głoszą komunały w serialu o seksownym doktorze, biorą udział w japońskim teleturnieju (a wiecie, jak tego typu programy rozrywkowe wyglądają w Kraju Kwitnącej Wiśni…), gdzie za nieprawidłową odpowiedź otrzymują cios w krocze, a nawet reklamują lek na opryszczkę, choć z pewną trudnością i czując się niezręcznie.

W tym epizodzie wyciągnięto po prostu wszelkie telewizyjne stereotypy, opery mydlane, rzewne łzy, nieprzyzwoicie przystojnych bohaterów, dziwaczne konkurencje i wiele innych i w to wszystko wrzucono Jensena Acklesa i Jareda Padaleckiego, by mogli pobawić się absurdem konwencji. – Adrianna

The French Mistake (S06E15)

Są takie odcinki w Supernatural, których po prostu się nie zapomina. I właśnie do nich należy The French Mistake. To jedna z najlepszych rzeczy, jaka przytrafiła się temu serialowi. To,że twórcy przeszli tutaj samych siebie, to za mało powiedziane.

Dean i Sam zostają wysłani przez Balthazara do alternatywnego wymiaru, w którym bracia Winchester są tak naprawdę aktorami grającymi w serialu Supernatural. Ich odpowiedniki z tego świata, Jensen i Jared wcielają się w role Dean’a i Sama. Co więcej, są ze sobą skłóceni, więc widok dogadujących się mężczyzn wzbudza niemałe kontrowersje wśród twórców serialu i najbliższych im osób. Bowiem okazuje się, że Jared (via Sam) jest żonaty z Genevieve Cortese, czyli serialową demonicą Ruby. Na dodatek jego nazwisko to Padalecki (brzmi bardzo Polsko, prawda?). Pojawia się także Castiel, jako Misha Collins (czy też odwrotnie), uzależniony od Twittera influencer. The French Mistake to najlepsze, co przytrafiło się temu serialowi i nie chcąc spoilerować, zachęcam was do obejrzenia. Obiecuję, że będziecie się śmiać od samego początku do zakończenia odcinka. – Agido

Fan Fiction (S10E05)

Wszyscy kochają musicale! Dobra, gruba przesada. Ale kiedy do serialu Supernatural zawitał musicalowy odcinek, niemal wszyscy fani byli wniebowzięci. Bowiem oto specjalny epizod, w którym życie braci Winchester zostaje wystawione na deskach teatru.

Dean i Sam prowadzą sprawę zaginięcia pewnego nauczyciela z liceum. Kiedy docierają do szkoły, z niemałym szokiem odkrywają, że uczniowie wystawiają musical oparty na ich życiorysie (pamiętacie zapewne serialowe książki Supernatural autorstwa Chucka). Jak się okazuje, o tych powieściach jeszcze nie wszyscy zapomnieli. Braci Winchester czeka więc spektakl z ich życia, pełen wspomnień i scen, które dają dużo do myślenia i każdemu z nich coś uświadamiają. Jest to nie tylko jeden z najpiękniejszych odcinków tego serialu, ale także ukłon w stronę fanów. W wersji musicalowej usłyszecie takie piosenki jak: The Road So Far, A Single Man Tear, I’ll Just Wait Here Then, czy nieśmiertelny przebój Carry On Wayward Son. – Agido

ScoobyNatural (S13E16)

Uwielbiam Scooby Doo i jego bandę wścibskich dzieciaków. Nieważne, że nie jestem już dzieckiem, z obsesją śledzę każdą nową produkcję o strachliwym psie i czwórce ludzkich detektywów. Równie mocno interesują mnie przygody braci Winchester, które nie dość, że nie mają końca, powstają kolejne sezony, to co i rusz czymś zaskakują. A gdyby tak połączyć te dwa światy i stworzyć coś specjalnego?

Twórcy serialu Supernatural postanowili wyjść na przeciw potrzebom wielu swoich widzów i zaserwować im animowany odcinek, przynajmniej w większości, w którym Sam i Dean zostają wessani do Świata Doo i jego przyjaciół. Zagadka, duchy, śmiech, niesamowitości – dzieje się, oj dzieje. Do tego Dean odnajduje w końcu miłość swojego życia i zrobi wszystko, by jej zaimponować! To zdecydowanie jeden z najlepszych specjalnych epizodów Supernatural, i tak, chciałabym, żeby jeszcze kiedyś bohaterowie połączyli swoje siły. – Katriona

Avatar
Popbookownik
Britney była królową popu, a my jesteśmy królowymi i królami popkultury. Nowa recenzja, artykuł czy świeży news? Ups! Zrobiliśmy to znowu! Nie mamy swojego Timberlake’a, ale za to możemy pochwalić się tekstami, które są równie atrakcyjne.

Inne artykuły tego redaktora

2 komentarzy

  1. Super(natural) pomysł! Przypomniałam sobie wszystkie te odcinki z uśmiechem na ustach. I rzecz jasna puściłam sobie “Eye of the tiger” w wykonaniu Deana 😀

    PS Zaplętlony czas w “Dniu Świra”? Please no! 😀 To był “Dzień Świstaka”.

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu