Czy jest tutaj magia? „Naprzód” – recenzja filmu na Blu-ray

-

W niedzielne popołudnie przyjemnie jest zasiąść sobie przed ekranem i w spokoju obejrzeć film animowany. Można wtedy zapomnieć o otaczającej nas rzeczywistości i dać się ponieść przygodzie. Disney i Pixar przyzwyczaili widzów do wysokiego poziomu swoich produkcji, przy których nie tylko dobrze się bawimy, ale też niosą one ze sobą życiowe przesłanki. Czy to samo dotyczy Naprzód?

Toy Story, Iniemamocni, Coco, Odlot, a także wiele innych dzieł Pixara cieszy się niesłabnącą popularnością. Wszystko dzięki temu, że studio znalazło idealny przepis na przyciągnięcie do siebie odbiorców, a zwłaszcza tych najmłodszych – humor, wzruszenie, morał i porywająca akcja podane w przyjemnej dla oka otoczce. Dan Scanlon, reżyser i współscenarzysta animacji zatytułowanej Naprzód, wykorzystał więc ten złoty środek i zabrał widzów w podróż po świecie, który nieco przypomina naszą rzeczywistość. Technologia wyparła wszelką magię i pradawne wierzenia, jednak nie została do końca zapomniana. Dwóch braci stara się na nowo przywrócić jej dawny blask, ale mają w tym swój prywatny cel.

Kadr z filmu „Naprzód”

Przed siebie w nieznane

W Naprzód poznajemy historię dwóch braci, Janko (Jakub Gawlik/Tom Holland) i Bogdana (Paweł Małaszyński/Chris Pratt), których wychowuje kochająca matka, Jagoda (Aneta Todorczuk/Julia Louis-Dreyfuss). Ojciec chłopców zmarł, gdy Janko przyszedł na świat. Natomiast wspomnienia Bogdana sprowadzają się do zabawy w pukanie o stopę. To się okazuje bardzo ważnym elementem w dalszej części fabuły. Otóż Janko na swoje szesnaste urodziny otrzymuje szczególny prezent – czarodziejską laskę. Dzięki niej chłopcy mogą na dobę przywrócić do życia zmarłego rodzica. Niestety nie potrafią rzucać zaklęć i cały proces zawodzi – zamiast całego ojca, udaje im się wskrzesić tylko jego połowę (od pasa w dół). Janko i Bogdan wyruszają więc na wyprawę po klejnot, który pozwoli im porozmawiać z nieżyjącym tatą.

Braterskie wsparcie

Idea stojąca za fabułą animacji Naprzód jest bardzo ciekawa. Otóż reżyser zainspirował się własną historią. Gdy był dzieckiem, również stracił ojca i dorastał z bratem. W efekcie dostaliśmy więc nieskomplikowaną opowieść opatrzoną bardzo prostym, ale niezwykle życiowym morałem. Film bowiem ma za zadanie uzmysłowić nam, że pogoń za marzeniami często sprawia, iż nie dostrzegamy tego, co znajduje się tuż pod naszym nosem. Zatracamy się w pięknie nowoczesnej technologii i przestajemy zwracać uwagę na te magiczne aspekty naszego życia, które wcześniej były dla nas bardzo ważne. I nie chodzi tutaj o zaklęcia i czary, ale o najbliższe nam osoby i chwile z nimi spędzane. W Naprzód Janko i Bogdan próbują odnaleźć magiczny klejnot, ale po drodze na nowo budują braterską więź, która przez lata gdzieś zanikła. Nic zresztą dziwnego, chłopcy bardzo się od siebie różnią. Młodszy Janko to chorobliwie nieśmiały nastolatek, za to straszy Bogdan jest z kolei żywiołowy, hałaśliwy i odważny, a także ma obsesję na punkcie mitologiczno-historycznej przeszłości. Jednak łączy ich jedno – obydwu brakuje ojca.


Kadr z filmu „Naprzód”

W poszukiwaniu magii

Dan Scanlon macha różdżką i buduje świat, w którym liczą się miłość, braterstwo, wzajemne wsparcie i prawdziwe, nieskrywane emocje. A wszystko to zamknięto w przyjemnej dla oka oprawie wizualnej. Jest to kino drogi, i to takie pełne smoków, chimer, wybuchów, czarów i pościgów. Zapierające dech w piersi momenty przeplatają się ze stonowanymi i rozgrywanymi w większym skupieniu scenami. Świat ruszył do przodu, magię zastąpiła technologia. Co widać na przykładzie chociażby wróżek, które posiadają w pełni sprawne skrzydła, jednak decydują się jeździć na motocyklach. Zresztą wszystkie postacie, które poznajemy w Naprzód, są bardzo charakterystyczne i zabawne, ale pokazane jakby w krzywym zwierciadle.

Oczywiście bajka Pixara nie obejdzie się bez porządnej dawki humoru. W wydaniu na Blu-raya możecie zdecydować, czy obejrzycie Naprzód z oryginalnym dubbingiem, czy z polskim. Wybrałam tę drugą opcję i muszę przyznać, że Jakub Gawlik (Janko) i Paweł Małaszyński (Bogdan) zrobili głosowo kawał dobrej roboty. Można się popłakać ze śmiechu od ilości błyskotliwych żarcików wypowiadanych w różnych tonacjach. Jeżeli ktoś natomiast jest fanem Marvela, to zapewne wybierze angielski podkład. Tom Holland (Ian) i Chris Pratt (Barley) – chyba więcej pisać nie muszę.

Kadr z filmu „Naprzód”

Dodatki specjalne

Ponownie wydanie na Blu-ray od Galapagos nie zawodzi. Dzięki najwyższej jakości obrazowi (1080p) i dźwiękowi możemy poczuć się niemal tak, jakbyśmy siedzieli w kinie. Pozwala nam to nacieszyć się efektami specjalnymi, które twórcy dopieścili w każdym calu. Magia wręcz wylewa się z ekranu, a my mamy wrażenia, jakbyśmy sami uczestniczyli w tej przygodzie. 

Na płycie znalazły się trzy materiały dodatkowe. W pierwszym z nich zatytułowanym W poszukiwaniu historii Dan Scanlon (reżyser i współscenarzysta) opowiada o swojej rodzinie, a także skąd wziął pomysł na takich bohaterów. Mieszkańcy Nowego Grzybniorku to nic innego, jak przedstawienie postaci, które możemy podziwiać w animacji. W końcu przewija się tam mnóstwo magicznych kreatur, będących na swój sposób bardzo specyficznymi. Natomiast trzeci materiał możemy uruchomić tuż przed odpaleniem filmu. Wtedy twórcy na bieżąco komentują rozgrywające się na ekranie wydarzenia (akurat to najmniej mi się spodobało, bo tylko rozpraszało mnie podczas seansu).

Kadr z filmu „Naprzód”

Magiczny jest ten świat

Pixar niejednokrotnie zabrał już swoich widzów do niesamowitych światów. Czy to w głębiny oceanu, kosmiczną przestrzeń czy wnętrze ludzkiego umysłu. Naprzód niewątpliwie spodoba się dzieciom, zwłaszcza tym lubiącym fantasy. Dorośli widzowie mogą poczuć się nieco rozczarowani – utarte schematy, przewidywalne rozwiązania i do tego dochodzi jeszcze typowo disneyowski, ckliwy sentymentalizm. Jednak animacja w pewien sposób przyciąga i niesie ze sobą ważne przesłanie. Mam nadzieję, że twórcy nie porzucą tak szybko tego magicznego świata i niedługo znów wyruszymy w podróż z Janko i Bogdanem. Ten film aż sam się prosi o sequel.

Za możliwość obejrzenia dziękujemy

 

Tytuł oryginalny: Onward

Reżyseria: Dan Scanlon

Rok premiery: 2020

Czas trwania: 1 godzina 42 minuty

podsumowanie

Ocena
7

Komentarz

Pixar ponownie zabiera swoich widzów w niesamowitą podróż, podczas której dwóch braci na nowo próbuje wskrzesić magię w zrewolucjonizowanym przez technologię świecie. Polecam zwłaszcza najmłodszym widzom! A w wydaniu na Blu-ray można cieszyć się z najwyższej jakości obrazu i dźwięku.
Agnieszka Michalska
Pasjonatka czarnej kawy i białej czekolady. Wielbicielka amerykańskich seriali i nienasycona czytelniczka książek, ale nie znosi romansów. Podróżuje rowerem i pisze fantastyczne powieści - innymi słowy architekt własnego życia.

Inne artykuły tego redaktora

1 komentarz

  1. Film naprawdę świetny! Śmialiśmy się ze znajomymi jak dzieci. Polski dubbing robi dobrą robotę,. Szkoda, tylko, że jednak w naszym kraju mięliśmy dostęp do ocenzurowanej wersji.
    Niemniej jednak polecam tę bajkę! Jeszcze jak znajdziecie przytulne kino z dobrymi przekąskami to brzmi to jak świetnie spędzony czas. My z całego serca polecamy OhKino w Arkadach Wrocławskich!

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu