W literaturze można znaleźć wiele powieści, których fabuła traktuje o ciężkiej chorobie i zbyt wczesnej śmierci dotkniętej nią osoby. Przeważnie jest to młoda kobieta, często jeszcze nastolatka. Ledwo wkracza w dorosłość, a już musi zacząć się z nią żegnać. Zazwyczaj jej historia okazuje się wzruszająca, wręcz wyciskająca łzy z oczu.

Takie książki poruszają i zmuszają do przemyśleń nad sensem życia. Chociaż nie dają powodów do śmiechu, są niezwykle ważne i nietrudno docenić ich przekaz. Tammy Robinson w Twoich fotografiach przedstawia czytelnikom opowieść o młodej kobiecie chorej na raka. Prawdziwą i jednocześnie niezwykłą. Zwyczajną, ale też w pewnym stopniu wyjątkową. Może nieidealną, lecz momentami na pewno dającą do myślenia.

Wydawnictwo IUVI z pewnością wie, jak takie historie działają na emocje ich odbiorców, dlatego nie zważając na powtarzający się motyw przewodni fabuły, który już wiele razy został wykorzystany przez różnych autorów, postanowiło wydać książkę zatytułowaną Twoje fotografie. Z pewnością można się pokusić o stwierdzenie, że ta opowieść ma w sobie oryginalny wątek, gdyż ślub bez partnera jako ceremonia uczczenia własnego życia, nie jest czymś zwyczajnie spotykanym, nawet jako środek do poradzenia sobie z następstwami śmiertelnej choroby. Nie łatwo ze spokojem spełniać swoje ostatnie marzenie, gdy rak wydziera z człowieka resztki sił i godności. Ava Green w tym trudnym czasie chce jednak dokonać niemożliwego. Ponadto, nietypowy ślub kobiety staje się wydarzeniem publicznym, który ma charakter uświadamiający, a jej droga do dnia, w którym się on odbędzie, stanowi przykład tego, jak powinno się żyć.

Wyrok śmierci

Tammy Robinson w Twoich fotografiach podjęła się trudnego i bolesnego tematu. Opowiada nam o losach kobiety, która tak jak miliony innych, usłyszała od lekarza najgorszą z możliwych diagnoz – nowotwór złośliwy. To sytuacja z prawdziwego życia, dotycząca wielu ludzi na całym świecie. Trudno jest sobie wyobrazić, co może czuć osoba dowiadująca się, że został jej co najwyżej rok życia. Niby wszyscy wiemy, iż trzeba będzie nam pożegnać się z tym światem, ale raczej na co dzień się o tym nie myśli. Z pewnością ktoś taki jak Ava zupełnie inaczej patrzy na świat, ma inne priorytety i inaczej postrzega sens istnienia. Czytając, można odczuć jej pragnienie odejścia w szczęściu i w godności. Kobieta, która straciła wiele lat przyszłości, chce spełnić chociaż jedno swoje marzenie. W ostatnich miesiącach przed śmiercią poznaje także mężczyznę. Para zakochuje się w sobie, czy jednak zdecydują się na miłość w obliczu tej okrutnej sytuacji?

Historia Avy pokazuje, że ludzie zbyt często nie potrafią docenić i czerpać przyjemności z życia. Zachęca do zwrócenia uwagi na chwile radości i spełniania swoich pragnień. Jest nietypowym poradnikiem i świadectwem, jak żyć szczęśliwie w świecie, w którym ludzie pędzą ku sławie i pieniądzom. Oczywiście nikt tu nikogo nie potępia, nie wytyka nikomu stylu życia. Po prostu w delikatny i subtelny sposób zwraca uwagę na często nieświadome błędy dnia codziennego. Autorka przekazuje czytelnikom wiele prawd popartych prawdziwymi sytuacjami i chociaż niby są one oczywiste, to tak naprawdę trudno żyć zgodnie z nimi. Wyrok śmierci wykonany przez niszczącą organizm chorobę sprawia, że łzy cisną się na oczy. Początkowo powieść wydaje się zwyczajna, oszczędna w przekazywaniu emocji. Pewne wydarzenia pozwalają nawet zapomnieć o chorobie, niestety po uśpieniu potrafi ona zaatakować ze zdwojoną siłą…

Nie będzie happy endu

Decydując się na czytanie tego typu powieści, trzeba być przygotowanym na to, że jej zakończenie nie będzie jak z bajki, a para nie pożyje długo i szczęśliwie. Nikt z pewnością nie chciałby znaleźć się w roli protagonistki. Autorka jednak nie wykreowała pełnej smutku i przygnębienia historii, gdzie każda strona opisuje cierpienie Avy. To swego rodzaju przewodnik po pięknie daru życia, z którego każdy może skorzystać, chociażby z jednej najdrobniejszej rady.

Ava to dziewczyna pełna odwagi. Robinson pokazuje także, jak w obliczu choroby ważne jest wsparcie bliskich osób. Rodzice i przyjaciółki młodej kobiety zrobią wszystko, by umarła spełniając swoje marzenie o ślubie. W tej opowieści dostrzeżemy różne oblicza zachowań ludzi na obcowanie ze śmiertelną chorobą i przykład na to, że miłość najbliższych jest najcenniejsza.

Sens istnienia

Przy książce poruszającej temat choroby i śmierci zasadne jest to, że główna bohaterka snuje rozważania o sensie i celu życia. Poruszona w książce została także kwestia wiary w Boga. Wiadomo, że każdy ma indywidualne poglądy w tym zakresie. Postawa bohaterki nie narzuca swojego stanowiska, ale przedstawia je w sposób subtelny z własnego punktu widzenia. Powieść tak naprawdę ma w sobie wiele wątków zachęcających do przemyśleń. Pomimo powagi sytuacji, przedstawione są w niej również wydarzenia humorystyczne, a dialogi bohaterów są błyskotliwe i przystępne w odbiorze. Zaś momenty, w których choroba schodzi na dalszy plan, a liczy się to, co Ava odczuwa w danej chwili, podkreślają piękno życia.

Fani niebanalnych romansów także powinni być zadowoleni podczas czytania tej książki. Miłość odgrywa wielką rolę na tym świecie. Ava doświadczy jej w najtrudniejszych chwilach swego życia. Warto zaznaczyć, że znaczna część książki nie nastraja do smutku. Dopiero zakończenie staje się bardziej emocjonalne. Autorka zwraca uwagę na wiele ludzkich postępowań oraz na profilaktykę raka. Jeżeli ktoś lubi tego typu książki, z pewnością się nie zawiedzie. To po prostu dobrze opowiedziana historia o realiach osoby chorej na raka i jej pragnieniach.

 

Tytuł: Twoje fotografie

Autor: Tammy Robinson

Liczba stron: 328

Wydawnictwo: IUVI

ISBN: 9788379660506

 

Odpowiedz

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię