„Tworzyć gry” Patryka Polewiaka już w księgarniach

Uwielbiasz grać, ale samo granie to dla ciebie za mało i chciałbyś sam tworzyć wirtualne światy? Rozważasz karierę w branży gier wideo, jednak nie wiesz, od czego zacząć? Sięgnij po Tworzyć gry Patryka Polewiaka.

Prężnie rozwijająca się branża gier przyciąga tysiące kreatywnych osób. Jest ona jednak stosunkowo młoda, a co za tym idzie, nieco tajemnicza. Stawiając pierwsze kroki na rynku pracy, warto rozeznać się w panujących na nim zasadach, by zdobyć wymarzone stanowisko. Nie zapominajmy, że niezbędne będą także odpowiednie umiejętności. Czego warto się nauczyć, by zostać grafikiem 3D? A czego, by zdobyć posadę level designera? Z pomocą przychodzi Patryk Polewiak.

Od hobbystycznie realizowanych niekomercyjnych projektów, przez współpracę między innymi z Bloober Team i One More Level, po stworzenie studia Polyslash (odpowiedzialnej np. za ciepło przyjętą przez graczy i krytyków grę We. The Revolution) – w ciągu niemal dekady Patryk dogłębnie poznał tajniki gamedevu, którymi chętnie dzieli się podczas wykładów na konferencjach oraz w stworzonym przez siebie youtubowym kanale „Granatomia”.

Zgromadzoną wiedzę Patryk Polewiak postanowił usystematyzować w książce Tworzyć gry. Do współpracy zaprosił kilkudziesięciu specjalistów z branży – grafików, programistów, scenarzystów, twórców studiów czy business developerów, którzy nie tylko podpowiadają, jak zdobyć wymarzoną pracę, ale też komentują negatywne zjawiska, np. crunch.

Począwszy od zalet i wad branży, przez pierwsze kroki i wybór specjalizacji, szukanie pracy, tworzenie portfolio, aplikowanie i rozmowy kwalifikacyjne, na branżowych anegdotach skończywszy – Tworzyć gry to potężna dawka wiedzy przekazana w lekki i przyjemny sposób, z solidną dawką motywacji.

Książka ukazuje się nakładem Wydawnictwa Insignis.

Książkę można kupić TUTAJ.

Źródłonota prasowa
Monika Doerre
Dawno, dawno temu odkryła magię książek. Teraz jest dumnym książkoholikiem i nie wyobraża sobie dnia bez przeczytania przynajmniej kilku stron jakiejś historii. Później odkryła seriale (filmy już znała i kochała). I wpadła po uszy. Bo przecież wielką nieskończoną miłością można obdarzyć wiele światów, nieskończoną liczbę bohaterów i bohaterek.

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu